MaLk napisał(a):

Bo jak się bierze zadaniowca, to się go bierze tylko do wykonania tego konkretnego zadania i potem nie powierza mu się czegoś, na czym niekoniecznie się zna. Strażaka bierze się do ratowania przed spadkiem, specjalistę od awansów do walki o awans, a faceta od budowania zespołu od podstaw na lata do budowania zespołu od podstaw na lata kiedy się ma na to odpowiedni spokój i czas.
Oczywiście zakładając, że w ogóle bierze się zadaniowca.
|
Czyli najpierw bierzesz zadaniowca, a do Ekstraklasy to już jakiegoś magika który o zera przebuduje zespół na utrzymanie. Genialne.
Szkoda że się nie sprawdza w praktyce.