ciacho napisał(a):

A powiedział czy zdąży wdrożyć to wspaniałą wizję przed ostatnim meczem? Ile ty masz lat żeby nabierać się na takie słodkie gadki?
Walki w tym meczu mógłbym sie ewentualnie doszukać od 80 minuty do strzelenia bramki, czyli 10 minut. Kolejne doliczone 7 to był jakiś pokaz cyrkowców.
Ja pier... 1/9 pkt w ostatnich 3 meczech. Jak można tego bronić? Jesteśmy jedną z 3 najgorszych drużyn w tym okresie.
|
A w międzyczasie awans do finału PP. Możesz to wytłumaczyć?
Walka była cały mecz popatrz na Sobczaka. Problem w tym, że z tej walki niewiele wynikało. Zobacz jak straciliśmy bramkę. Nasz lewy obrońca poleciał do ataku dalej niż lewy pomocnik. Lewy pomocnik stracił piłkę i cała lewa strona została pusta. Mimo że działo się to z 80 metrów od naszej bramki, ani jeden ani drugi nie zdążył wrócić, nikt nie przerwał kontry faulem i Płock oddając jedyny celny strzał w meczu był bliski wygranej. A u nas? Sobczak zamiast grać w piłkę urządził sobie 90 minutowe zapasy. Rodado wyraźnie nie chciał wchodzić w zwarcia z przeciwnikiem, okazje które były, trzy wyplute przed siebie piłki przez bramkarza nie zostały wykorzystane. Było chyba z 16 strzałów w tym z 7 celnych. Pamiętaj że graliśmy w Płocku, gdzie zawsze jest ciężko.
Skąd ta seria? W Głogowie wyszły wszystkie nasze bolączki znane od lat, z Motorem przekręcił nas sędzia, a w Płocku pewnej wygranej, biorąc pod uwagę naszą sytuację kadrową oczekiwali tylko najwięksi optymiści. Tu nie chodzi o to żeby czegoś bronić, chodzi o to żeby zrozumieć przyczyny aktualnych wyników i próbować je usunąć.