FraMat napisał(a):

No cóż. Pozostaje się cieszyć, że wszystkim w klubie zależy na pokazaniu się gdzieś wyżej i szerzej.
Okazuje się, że mecze wygrywa się nie tylko techniką i taktyką ale przede wszystkim, jak to kiedyś było na tym forum wyśmiewane - zapiierdalaniem.
Praktycznie wszyscy zasuwali od początku do końca, co dało wymierny efekt.
Nie mówmy też, ze Piast "jest w ekstraklasie ale notuje tam słabiutkie wynik", bo dzisiaj było widać, że Piastowi zależało i też wznosili się na wyżyny umiejętności, ambicji i zaangażowania.
Do meczu finałowego pozostał miesiąc i 5 (pięć) kolejek ligowych.
W tym momencie należy zrobić wszystko, żeby i w I lidze przesunąć się w górę tabeli.
Da się.
Żeby tylko się chciało.
|
Dokładnie tak...
Dowodu na trwałość boiskowej postawy oczekujemy już w niedzielę z Motorem.