
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#1
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#2
|
|
W rozegraniu i poruszaniu się po boisku Sosnowiec był wczoraj lepszy od nas, widać było, że każdy wie co ma robić. Czasem może podali niecelnie, ale widać było, że wiedzą gdzie chcą podać. Nasi wszystko robili na pałę i to jest dramat. Cały sztab do wyjebania, na czele z legendami. A Twoje mydlenie oczu jest żenujące. Już kopnięcie piłki prosto na 5 metrów traktujesz jak wirtuozerię. Natomiast historia z murawą to coś niemożliwego. Kto decyduje o takich sprawach? Woźny? Wszyscy do wyjebania !!! No chyba że to wygodne alibi stworzone celowo. W tym burdelu wszystko jest możliwe
Turgeman grał pół roku, Poletanowic jeszcze krócej więc nie zdążyli przesiąknąć naszym klimatem popeliny uosabianym w sztabie i trenerach. Junca też przez pół roku wymiatał teraz już nie bardzo. Frydrych na początku kozak, po roku dramat. Co Fernandez grał pod koniec zeszłej rundy? Wielkie gówno. Więc nie pitol głupot, że się obronił bo dał dupy najbardziej ze wszystkich. Z Puszczą miał dwie patelnie i co? Dlatego nie twórz alternatywnej rzeczywistości na propagandowe potrzeby. Naszym największym problemem jest ....idołek tworzony przez sztab i pracowników klubu. To wpływa destruktywnie na wszystkich piłkarzy. Nie ma o czym dyskutować.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 04.11.2023 o godz. 12:50.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#3
|
Wiem. A w Smoleńsku był zamach. Też nie ma o czym dyskutować.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 04.11.2023 o godz. 13:19.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2009
Offline |
#4
|
Nie wiem, jak Ty, ale ja pod koniec meczu się bałem, że Sosnowiec zrobi jakąś kontrę i nawet punktu z tego nie będzie. Wyszliśmy na dużej intensywności i - moim zdaniem - totalnie zabrakło zarządzania meczem. Najbardziej podobało mi się to "rozgrywanie" Colleya i Urygi pod koniec meczu. Dokładnie wtedy, kiedy Sosnowiec był niemal pewny remisu i nie kwapił się do wyjścia większą liczbą graczy na naszą połowę. Po prostu mam wrażenie, że Sobolewski uparcie wierzy w to, że wystarczy "cała naprzód". Do tego pokrzyczy z boku i gotowe. A jednak już któryś raz w tym sezonie okazuje się, że nie - i znacznie słabsze drużyny wywożą od nas punkty, których zdobycie wcale ciężko im nie przychodzi. Żeby w tym wszystkim było chociaż jakieś światełko w tunelu... ![]()
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|