
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#28
|
|
Cytat:
Królewski rozwalił Wisłę. To on nauczył Sobola, już gdy ten asystował Brzęczkowi, co i jak trzeba mówić i co trzeba (nie)robić. Przecież nasz klub nadaje się do polityki. Puste hasełka, że ciężka praca, profesjonalizm, niedługo to odpali, teraz tracimy punkty bo musimy ogrywać ławkę rezerwowych ale to zaprocentuje później. To jest polityka, puste gadanie, a życie pokazuje co innego. To co oni mówią, nijak ma się do tego co robią. Poza tym, Sobol jest tu po części ofiarą. I tu znowu odniosę się do polityki. Wyobraża sobie ktoś państwo, gdzie rządzi jedna partia, nie ma żadnej opozycji, nie ma trójpodziału władzy, to co powie partia jest słuszne, nikt tego nie weryfikuje, partia jest sama dla siebie prezydentem, sądem itd? Przecież to jest Wisła Kraków. Chory układ, gdzie nie ma żadnego podziału obowiązków, nikt za nic, przed nikim nie odpowiada. I oni, tego uczyli Sobola, już od prezesury Dawidka, trenowania Wisły przez Wuja itd. Jak cokolwiek ma być dobrze w takim pojebanym układzie? Jak Wisła Kraków, ma nie zniszczyć człowieka? Jego psychiki i mentalności? Przecież jak Sobol nie awansował w tamtym sezonie, to pewnie tak jak za Wuja, Jaro poleciał do niego z czekoladkami i powiedział, "no weź Radek zostań, nie odchodź od nas, tak fajnie się razem pracuje. To co, mogę napisać na tt, że Ty dalej z nami? ;* " Zamiast o.......u za konferencje po braku awansu Jaro pewnie puścił oczko do Radka i powiedział "Ty to jesteś wariat. Ważne, że ja wiem jak ciężko pracujesz, i że to zaprocentuje hihihi, żartowałem wariacie" I tak to się toczy w Wiśle. Patola idzie od góry i zjada wszystko. Trener jest przedostatnią ofiarą w tym łańcuchu, a piłkarze ostatnią. Punkt pierwszy niezbędny do poprawy, budowy póki co, to albo zmiana właściciela, albo całkowita zmiana mentalności, podejścia, właściciela. Obawiam się, że Kiko po zorientowaniu się, co się w tym klubie dzieje, to okienko robił już typowo pod to aby zarobić, wepchnąć do klubu jak najwięcej szrotu, pozarabiać na jakichś prowizjach itp Bo tak to wygląda, patrząc na Ratona itp. Co do meczu i całej sytuacji. Klub mem. Po prostu to jest klub mem, ten mecz to takie .......one combo tego mema: - pali się przy dupie, Sobol stracił panowanie kompletnie, niby nie mieliśmy dużej przebudowy w tej rundzie i na prawdę w porównaniu do poprzednich sezonów w pierwszej jedenastce na początku sezonu nie było wiele zmian. No ale udajemy, że jest super, wyniki będą, mimo to pierwsza jedenastka na mecz z Odrą to już prawie kompletnie inna ekipa - bronimy się w 10 więc Sobol ratuje się połamanym Urygą. Który oczywiście nie ogarnia i powoduje utratę bramek hehe - ściągnęliśmy na szybko kolejnego Hiszpana na pomoc, ale nie gra w kolejnym meczu hehe - wszedł Sapała, żeby ratować sytuację, to zszedł szybciej niż normalnie gdy wchodził na mecze w drugiej połowie. Tylko raz Sapała zagrał w Wiśle krócej w meczu, ze Stalą wszedł na 2 minuty. W 5 meczach wchodził z ławki i zawsze grał dłużej niż te ostatnie 18 minut hehe - znowu rywale strzelają dwa gole z SFG. Tzn. jednego strzelają nam, tzn. strzelają dla nas ![]() - Sobol na konferencji mówi, że udało się strzelić gola dającego prowadzenie. Zero strzałów celnych mieliśmy, prowadziliśmy bo Odra zrobiła babola. To już chyba lepiej z ust Sobola by brzmiało: "jesteśmy ciency, a te kmioty z Odry sami sobie bramkę strzelili i do przerwy prowadziliśmy hahaha. No rozjebali mnie tym, dobrze, że to było w 45 minucie, bo ze śmiechu nie miałem siły machać łapkami przez 15 minut" - no i Jaro dalej swoje, że on nikogo nie zwalnia, nie będzie panikował i pajacował. Damy rade jakoś To co się odpierdala to jest już teksańska masakra piłą mechaniczną. Niemoc, niepewnośc i strach w oczach kopaczy, mówi więcej niż tysiąc słów. Trener, który udaje, że da radę, zamiast podać się do dymisji, prezes, który nie widzi, że ten projekt upadł (już na koniec tamtego sezonu) to jest tragedia dla tego klubu. ![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|