wolfy napisał(a):

Nudzi mnie takie tandetne filozofowanie i ogólnikowe pitolenie. Twierdzisz że Sobolewski to średni trener pierwszoligowy - nie wiadomo na jakiej podstawie. Nie wiemy tego wszyscy, Ty to sobie wymyśliłeś.
Ja postawiłem Sobolewskiemu konkretne zarzuty - jeszcze na obozie w Turcji. Niestety się sprawdziło.
Odkąd Sobolewski przejął drużynę jest gnój w grze obronnej i ani na jotę się nie poprawił. Wrzutki, długie podania za linię obrony, SFG - wszystkie najprostrze środki są dla nas zabójcze.
Wychodzenie spod pressingu, przenoszenie piłki do przodu - nie istnieje.
Jak ktoś nie wychodzi na nas obsrany i umie cokolwiek to nie tylko przegrywamy - my nie istniejemy na boisku.
A to że Sobolewski potrzebuje składu i ławki ponad ligę żeby awansować, takiego samograja - zgadzam się. Bo to beznadziejny trener.
Jak Hiszpanie sami coś ogarną a obrona utrzyma wynik, to się wygra. Nasze gole z ŁKS - babol Bobka i Rodado dobijający na pustaka, GENIALNY gol Fermandeza de facto bez pozycji. W drugiej połowie nie istnieliśmy, wystarczy że Moskal przestawił zespół. Odpowiedź Sobolewskiego - Duda w ataku...
|
Właśnie o tym piszę. Samograj w twoich wyobrażeniach i nie tylko twoich. Bo to co najwyżej mocny punkt pierwszej ligi, ale tylko w komplecie. Każda strata zawodnika z kluczowej 5-6 odbija się na poziomie i wynikach, szczególnie w meczach z drużynami spoza dolnej 12. Pozostali piłkarze nie mają znaczenia, są słabi i słabsi.