The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 14.05.2024, 17:10
FraMat napisał(a):Wyświetl post
Sorry, Markus, ale twoich tekstów nie da się czytać.
Tak odchodzisz od kompa, że rozbierasz post na detale i odnosisz się do poszczególnych zdań jak w innym miejscu. Twoje słowa i oceny mają tyle wspólnego z prawdą, ile sugestia, że Rude nie słucha Jopa.

Dlatego dopóki nie będę na poziomie, w którym na podstawie jakiegoś mignięcia kamery będę sprzedawał niczym prawdę objawioną wizje, że jakiś trener nie słucha innego trenera, więcej, dopóki po wygranych meczach Wisły nie będę wpadał w szał obrażania innych kibiców (jak nie będę już pokazywał palcem kto) - i dopóki wśród swoich adwersarzy nie mogąc sobie poradzić z ich argumentacją nie będę szukał obsesyjnie Aspergera - nie zamierzam się ani nimi martwić ani traktować choćby jednego Twojego przecinka jako czegoś wartościowego.

I uprzedzając - nie, nie mam Aspergera.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 15.05.2024, 16:24
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Skąd spekulacja, że tam było jakieś "zamiast"? Skąd spekulacja, że poprzednio miał inną swobodę? Skąd spekulacja, że Królewski coś mu narzucił?
Zimą 2022 roku, gdy Kiko przychodził do Wisły, nie było ani słowa o żadnej sztucznej inteligencji, która to będzie opiniować transfery i tak dalej. Wtedy dostał swobodę doboru sobie ludzi i były na to środki. Zrobił to, dobrał odpowiedniego współpracownika, przeprowadzili bardzo wartościowe i jakościowe transfery z hiszpańskich niższych lig. To w całości była działka Kiko i jego współpracowników.

Królewski tą swoją wizję AI zaczął wprowadzać dopiero w tym sezonie, zatrudniając też nowego analityka. Gdyby wprowadzał ją wcześniej, na pewno od razu by się nią pochwalił. I to nie jeden raz.

Zakres zadań i rola Kiko uległa wówczas zmianie, Zawodników zaczął opiniować algorytm, to wdrażał Królewski i rozbudowywał, a nie inwestował w nowych ludzi do wyszukiwania zawodników, co nie jest żadną tajemnicą.

MaLk napisał(a):
Ponieważ za kolejnym razem mu się nie udało, to nie jestem na tyle odważny, żeby z jednego udanego razu wyciągać jakiekolwiek całościowe wnioski o umiejętnościach Kiko w tym zakresie. Nie oceniam po jednostkowych zdarzeniach. Nie pomijam innych jednostkowych zdarzeń. Jeśli już miałbym oceniać - to szukam tendencji, a nie wybieram tego, co pasuje pod tezę.
Twój problem polega na tym, że identyfikujesz co było tendencją, a co jednostkowym przypadkiem w sposób wadliwy, nie biorąc pod uwagę wszystkich okoliczności.

Jak miało mu się "udać za kolejnym razem", skoro Królewski wprowadzając swoje wizje przenoszenia działań do sztucznej inteligencji zmienił strukturę pionu sportowego i ograniczył rolę czynnika ludzkiego? Przecież ten model niejako z założenia wyklucza zatrudnianie nowych osób do pomocy dyrektorowi sportowemu, których robotę miał od teraz przejmować algorytm.

Nie było pieniędzy na rozbudowę pionu medycznego, skautów, nawet na kompletny sztab nowego trenera, a miałyby być na nowego współpracownika Kiko zamiast na gości od obsługiwania mitycznych algorytmów? Możesz próbować do tego przekonywać, powodzenia.

Ponieważ nie uważam Kiko za osobę, która kiedykolwiek orientowała się w sprawach sztucznej inteligencji, zakładam, że to Królewski narzucił mu ten model,czy sposób działania ograniczający jego wcześniejsze pole manewru, a nie on narzucił go Królewskiemu. Oczywiście możesz stwierdzić że się mylę i cała ta zabawa z algorytmami to wymysł i porażka Kiko, a nie Królewskiego, żyjemy w wolnym kraju. W każdym razie wiesz już dlaczego ja jej tu nie widzę.

MaLk napisał(a):
Nie, wcale nie musi. To znaczy nie musi, pod warunkiem, że ktokolwiek chce być w swoim wnioskowaniu logiczny. (...) Fakty są takie, że mieliśmy kadrę, która na początku wydawała się zaje*ista. A potem przyszły mecze z silniejszymi przeciwnikami i o realną stawkę. Ta kadra przerąbała wszystkie te mecze, niezależnie od tego, czy w danym meczu akurat grał Igbekeme (albo inny Iksiński) czy nie, więc sorry, ale nie ma tak łatwo.
Można się oczywiście spierać o to, ile procent było w tym zasługi Sobolewskiego, a ile samych zawodników, którzy w decydujących momentach mieli kupę w majtkach (co oznacza, że nie byli odpowiednio dobrani do stawki), ale ignorowanie obydwu aspektów uwłacza racjonalnemu rozumowaniu w świetle faktów. Faktów, nie spekulacji.
Kiko nie zawalił wtedy swojej roboty, więc nie ma żadnej logiki w przypisywaniu mu porażki na tym polu. Jego zadaniem w tamtym czasie było danie trenerom zawodników, którzy znacząco poprawią jakość gry zespołu i będą punktować dużo lepiej niż jesienią zapewniając realną możliwość awansu.

To zadanie zostało wykonane.

Dostarczył zawodników, którzy mieli jak pokazały późniejsze mecze wszelkie możliwości awansować bezpośrednio do ekstraklasy. Wygrali oni 12 na 16 meczów ligowych. Wystarczyło nie przegrać w Niepołomicach i Łodzi lub w Chorzowie bądź wygrać tylko jeszcze jeden mecz z Zagłębiem Sosnowiec.To nie był żaden silniejszy przeciwnik, żadna Mission Impossible, tylko słaba drużyna, która zresztą przez większość meczu przegrywała przy Reymonta pomimo koszmarnych taktycznych błędów Sobolewskiego i odesłania Igbekeme na trybuny, co na pewno miało wpływ na obraz tego spotkania.

Racjonalnemu rozumowaniu w obliczu faktów uwłacza jedynie pomijanie fundamentalnej roli Sobolewskiego w tej porażce i przypisywanie jego osobistych błędów Kiko.

Ta porażka "nie jest sierotą", odpowiada za nią przede wszystkim Sobolewski, bo to on podjął decyzje, które przegrały kluczowe mecze.

W każdym z nich miał dostępne i inne opcje, w każdym to on wybierał źle. Gdyby nie miał wyboru, bo nie zapewniłby mu go Kiko, nie dając do tego np. odpowiednich zawodników, wtedy ta porażka miałaby ojca w postaci Kiko. To Sobolewski wolał odesłać Igbekeme na trybuny i stawiać na Józka i Łasicę na obronie zamiast na Tachiego, nie Kiko. To on wymyślał irracjonalne taktyki w kluczowych meczach, przeprowadzał wyjątkowo głupie zmiany, stworzył całą lewą stronę z duetu Szywacz-Szot, a potem wszyscy udawali zdziwionych, że Ruch robił tam co chciał itd.

MaLk napisał(a):
Aha, przypominam, że Kiko był zwolennikiem pozostawienia Sobolewskiego
Sobolewskiego nie Kiko chciał trzymać na siłę, tylko Królewski, bo mu tak wychodziło z analiz, statystyk i modeli. To on go przede wszystkim bronił i nie chciał zwalniać. Już latem były głosy, że Kiko był innego zdania, szczególnie po tym jak Sobolewski obszedł się z Tachim. Jak to wyglądało naprawdę, trudno dziś przesądzić. Jeśli Kiko miałby namawiaćł Królewskiego do pozostawienia Sobola, tak, wtedy byłaby to również jego ogromna porażka i zła decyzja. Jeśli jednak chciał go zwolnić a Królewski się uparł, to całkowita odpowiedzialność za tak długie trwanie Sobolewskiego w Wiśle spada na barki Zaskrońca.
Ostatnio edytowane przez Markus : 15.05.2024 o godz. 17:02.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 15.05.2024, 17:02
Markus napisał(a):Wyświetl post
Zimą 2022 roku, gdy Kiko przychodził do Wisły, nie było ani słowa o żadnej sztucznej inteligencji, która to będzie opiniować transfery i tak dalej. Wtedy dostał swobodę doboru sobie ludzi i były na to środki. Zrobił to, dobrał odpowiedniego współpracownika, przeprowadzili bardzo wartościowe i jakościowe transfery z hiszpańskich niższych lig. To w całości była działka Kiko i jego współpracowników.

Królewski tą swoją wizję AI zaczął wprowadzać dopiero jesienią w tym sezonie, zatrudniając też nowego analityka. Gdyby wprowadzał ją wcześniej, na pewno od razu by się nią pochwalił. I to nie jeden raz.

Zakres zadań i rola Kiko uległa wówczas zmianie, Zawodników zaczął opiniować algorytm, to wdrażał Królewski i rozbudowywał, a nie inwestował w nowych ludzi do wyszukiwania zawodników, co nie jest żadną tajemnicą.



Twój problem polega na tym, że identyfikujesz co było tendencją, a co jednostkowym przypadkiem w sposób wadliwy, nie biorąc pod uwagę wszystkich okoliczności.

Jak miało mu się "udać za kolejnym razem", skoro Królewski wprowadzając swoje wizje przenoszenia działań do sztucznej inteligencji zmienił strukturę pionu sportowego i ograniczył rolę czynnika ludzkiego? Przecież ten model niejako z założenia wyklucza zatrudnianie nowych osób do pomocy dyrektorowi sportowemu, których robotę miał od teraz przejmować algorytm.

Nie było pieniędzy na rozbudowę pionu medycznego, skautów, nawet na kompletny sztab nowego trenera, a miałyby być na nowego współpracownika Kiko zamiast na gości od obsługiwania mitycznych algorytmów? Możesz próbować do tego przekonywać, powodzenia.

Ponieważ nie uważam Kiko za osobę, która kiedykolwiek orientowała się w sprawach sztucznej inteligencji, zakładam, że to Królewski narzucił mu ten model,czy sposób działania ograniczający jego wcześniejsze pole manewru, a nie on narzucił go Królewskiemu. Oczywiście możesz stwierdzić że się mylę i cała ta zabawa z algorytmami to wymysł i porażka Kiko, a nie Królewskiego, żyjemy w wolnym kraju. W każdym razie wiesz już dlaczego ja jej tu nie widzę.



Kiko nie zawalił wtedy swojej roboty, więc nie ma żadnej logiki w przypisywaniu mu porażki na tym polu. Jego zadaniem w tamtym czasie było danie trenerom zawodników, którzy znacząco poprawią jakość gry zespołu i będą punktować dużo lepiej niż jesienią zapewniając realną możliwość awansu.

To zadanie zostało wykonane.

Dostarczył zawodników, którzy mieli jak pokazały późniejsze mecze wszelkie możliwości awansować bezpośrednio do ekstraklasy. Wygrali oni 12 na 16 meczów ligowych. Wystarczyło nie przegrać w Niepołomicach i Łodzi lub w Chorzowie bądź wygrać tylko jeszcze jeden mecz z Zagłębiem Sosnowiec.To nie był żaden silniejszy przeciwnik, żadna Mission Impossible, tylko słaba drużyna, która zresztą przez większość meczu przegrywała przy Reymonta pomimo koszmarnych taktycznych błędów Sobolewskiego i odesłania Igbekeme na trybuny, co na pewno miało wpływ na obraz tego spotkania.

Racjonalnemu rozumowaniu w obliczu faktów uwłacza jedynie pomijanie fundamentalnej roli Sobolewskiego w tej porażce i przypisywanie jego osobistych błędów Kiko.

Ta porażka "nie jest sierotą", odpowiada za nią przede wszystkim Sobolewski, bo to on podjął decyzje, które przegrały kluczowe mecze.

W każdym z nich miał dostępne i inne opcje, w każdym to on wybierał źle. Gdyby nie miał wyboru, bo nie zapewniłby mu go Kiko, nie dając do tego np. odpowiednich zawodników, wtedy ta porażka miałaby ojca w postaci Kiko. To Sobolewski wolał odesłać Igbekeme na trybuny i stawiać na Józka i Łasicę na obronie zamiast na Tachiego, nie Kiko. To on wymyślał irracjonalne taktyki w kluczowych meczach, przeprowadzał wyjątkowo głupie zmiany, stworzył całą lewą stronę z duetu Szywacz-Szot, a potem wszyscy udawali zdziwionych, że Ruch robił tam co chciał itd.



Sobolewskiego nie Kiko chciał trzymać na siłę, tylko Królewski, bo mu tak wychodziło z analiz, statystyk i modeli. To on go przede wszystkim bronił i nie chciał zwalniać. Już latem były głosy, że Kiko był innego zdania, szczególnie po tym jak Sobolewski obszedł się z Tachim. Jak to wyglądało naprawdę, trudno dziś przesądzić. Jeśli Kiko miałby namawiaćł Królewskiego do pozostawienia Sobola, tak, wtedy byłaby to również jego ogromna porażka i zła decyzja. Jeśli jednak chciał go zwolnić a Królewski się uparł, to całkowita odpowiedzialność za tak długie trwanie Sobolewskiego w Wiśle spada na barki Zaskrońca.
Ciekawe co to za głosy były latem że Kiko nie popierał Sobola?Znowu jacyś działacze?Markus może tylko ty te głosy słyszałeś i słyszysz.Cyrk z Tachim Sobol odstawiał przez całą rundę wiosenną.W czerwcu Kiko jeszcze popierał Sobola i nagle po miesiącu czy dwóch mu się odwidziało?Prawdziwy wizjoner.....
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 15.05.2024, 17:44
Markus napisał(a):Wyświetl post
Zimą 2022 roku, gdy Kiko przychodził do Wisły, nie było ani słowa o żadnej sztucznej inteligencji, która to będzie opiniować transfery i tak dalej.
Człowiek złośliwy (którym nie jestem) w tym miejscu by napisał, że skoro nie było o tym mowy, to nie było żadnego "zamiast". Później zresztą też nie było żadnego "zamiast". To, że tutaj była jakaś alternatywa, dorobiłeś sobie sam, pod tezę.

Cytat:
Wtedy dostał swobodę doboru sobie ludzi i były na to środki. Zrobił to, dobrał odpowiedniego współpracownika, przeprowadzili bardzo wartościowe i jakościowe transfery z hiszpańskich niższych lig. To w całości była działka Kiko i jego współpracowników.
Człowiek złośliwy (którym oczywiście nie jestem) przypomniałby Twoje wpisy z czasów Omraniego, kiedy to uparcie przekonywałeś, że tego typu środki to pikuś bez żadnego znaczenia dla budżetu Wisły.

Cytat:
Zakres zadań i rola Kiko uległa wówczas zmianie, Zawodników zaczął opiniować algorytm, to wdrażał Królewski i rozbudowywał, a nie inwestował w nowych ludzi do wyszukiwania zawodników, co nie jest żadną tajemnicą.
Człowiek złośliwy (którym nie byłem, nie jestem i nie chcę być) przywołałby w tym miejscu wypowiedzi JK, który twierdził, że w ostatnim okienku zawodnicy nijak nie byli opiniowani przez AI (prawdopodobnie robił to Święty Mikołaj, bo przecież nie dyrektor sportowy). A w poprzednim algorytm miał tylko rolę wtórną (miał być post-testem dla kandydatów wybranych tradycyjnie).
Wyjątkowo złośliwy człowiek przywołałby Twoje własne wypowiedzi z tego forum, w którym radośnie używałeś na prawo i lewo (trener/zawodnicy) argumentu o tym, że skoro Kiko kogoś zaopiniował, to musi być dobry kandydat. Rozumiem, że w związku z nagłą potrzebą bronienia innej tezy na tym forum nagle okazuje się, że Kiko właściwie nic nie robił przy transferach od czasu okienka zimowego w poprzednim sezonie

Cytat:
Twój problem polega na tym, że identyfikujesz co było tendencją, a co jednostkowym przypadkiem w sposób wadliwy, nie biorąc pod uwagę wszystkich okoliczności.
Nawet nie wiesz jakie "tendencje" w przypadku Kiko identyfikuję, bo nie napisałem nic o żadnej tendencji. Ale radośnie wkładasz mi w usta (czy tam klawiaturę), że zobaczyłem jakąś tendencję.

Otóż - nie identyfikuję żadnych tendencji. Póki co identyfikuję trzy jednostkowe okienka, każde zupełnie inne. Dobre, średnie i złe. Za każde odpowiedzialność ponosi sam Kiko, wszystkie są jego zasługą. A a nie ignoruję żadnego pod z góry obraną tezę.

Cytat:
Jak miało mu się "udać za kolejnym razem", skoro Królewski wprowadzając swoje wizje przenoszenia działań do sztucznej inteligencji zmienił strukturę pionu sportowego i ograniczył rolę czynnika ludzkiego?
Niczego nie ograniczył. To bzdura w świetle tego, co sam JK mówił/pisał o dwóch ostatnich okienkach. Może kiedyś ograniczy. Póki co to sfera planów i deklaracji, w których - nota bene - te elementy mają ze sobą współpracować. Wszystkie trzy dotychczasowe okienka Kiko i (samodzielnego) Królewskiego były natomiast czysto ludzkimi, w co najwyżej jednym (letnim) algorytm w ogóle miał coś do powiedzenia (o ile wierzyć opowieściom JK w tym temacie).

Cytat:
Przecież ten model niejako z założenia wyklucza zatrudnianie nowych osób do pomocy dyrektorowi sportowemu, których robotę miał od teraz przejmować algorytm.
Nie. Ani z wypowiedzi JK, ani Wawrzynowa, nie wynika nic takiego.

Cytat:
Nie było pieniędzy na rozbudowę pionu medycznego, skautów, nawet na kompletny sztab nowego trenera, a miałyby być na nowego współpracownika Kiko zamiast na gości od obsługiwania mitycznych algorytmów? Możesz próbować do tego przekonywać, powodzenia.
Stary, czy Ty sobie jaja robisz czy w ten zawoalowany sposób przyznajesz, że pisząc o Omranim i znikomym wpływie jego pensji na budżet po prostu pieprzyłeś głupoty?

BTW - przypominam, że w tamtej dyskusji podałem jako przykład możliwości alternatywnego spożytkowania tych pieniędzy zatrudnienie ludzi właśnie do któregoś z tych sztabów.

Cytat:
Kiko nie zawalił wtedy swojej roboty, więc nie ma żadnej logiki w przypisywaniu mu porażki na tym polu. Jego zadaniem w tamtym czasie było danie trenerom zawodników, którzy znacząco poprawią jakość gry zespołu i będą punktować dużo lepiej niż jesienią zapewniając realną możliwość awansu.

To zadanie zostało wykonane.
Jego zadaniem było danie trenerowi zawodników, którzy będą w stanie wywalczyć awans, a nie spalą się w każdym decydującym meczu.

To zadanie nie zostało wykonane.

Gdyby to był jeden mecz, spoko, można byłoby twierdzić, że to pech, przypadek, zrządzenie losu. Ale oni tak zawalili każdy mecz. Oczywiście przy współudziale Sobolewskiego, jasne. Ale skoro zawodnicy wtopili każdy decydujący mecz, to widać, że - pomimo jakości piłkarskiej - nie byli psychicznie gotowi na wygrywanie tych meczów. Nie da się tego ignorować oceniając dorobek Kiko w sprowadzaniu tych graczy do Wisły. Ktoś może być super zarąbistym technicznie piłkarzem, ale niekoniecznie zdolnym do walki o najwyższe cele.

Cytat:
Dostarczył zawodników, którzy mieli jak pokazały późniejsze mecze wszelkie możliwości awansować bezpośrednio do ekstraklasy. Wygrali oni 12 na 16 meczów ligowych.
A w pozostałych, tych decydujących, wtopili.

Cytat:
Wystarczyło nie przegrać w Niepołomicach i Łodzi lub w Chorzowie bądź wygrać tylko jeszcze jeden mecz z Zagłębiem Sosnowiec.
Niepołomice (dwa razy), ŁKS, Chorzów, Sosnowiec. Wszystkie mecze byłby tymi decydującymi.


Cytat:
To nie był żaden silniejszy przeciwnik, żadna Mission Impossible, tylko słaba drużyna, która zresztą przez większość meczu przegrywała przy Reymonta pomimo koszmarnych taktycznych błędów Sobolewskiego i odesłania Igbekeme na trybuny, co na pewno miało wpływ na obraz tego spotkania.
Chodzi Ci o tego Igbekeme, którego błąd kosztował nas m.in. porażkę z Ruchem? To spoko, dorabiaj sobie ideologię, że przyczyną porażki była jego nieobecność.

Cytat:
Sobolewskiego nie Kiko chciał trzymać na siłę, tylko Królewski, bo mu tak wychodziło z analiz, statystyk i modeli. To on go przede wszystkim bronił i nie chciał zwalniać. Już latem były głosy, że Kiko był innego zdania, szczególnie po tym jak Sobolewski obszedł się z Tachim.
Kolejne opowieści z mchu i paproci.

(edit)
BTW - gdyby faktycznie głównym powodem do zmiany zdania Kiko o sensowności trzymania Sobolewskiego jako trenera Wisły było to, jak obszedł się on z Tachim, a nie to, jak Sobolewski tragicznie prowadził drużynę, to byłaby to dopiero kompromitacja
Ostatnio edytowane przez MaLk : 15.05.2024 o godz. 17:47.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 16.05.2024, 11:21
MaLK napisał(a):
Człowiek złośliwy (którym nie jestem) w tym miejscu by napisał, że skoro nie było o tym mowy, to nie było żadnego "zamiast". Później zresztą też nie było żadnego "zamiast" (...)
w ostatnim okienku zawodnicy nijak nie byli opiniowani przez AI (prawdopodobnie robił to Święty Mikołaj, bo przecież nie dyrektor sportowy). A w poprzednim algorytm miał tylko rolę wtórną (miał być post-testem dla kandydatów wybranych tradycyjnie).
Fragment wywiadu Królewskiego z Ćwiąkałą sprzed kilku miesięcy, w którym mówi On, że sztuczna inteligencja już od czerwca zaczyna odgrywać istotną rolę w wyszukiwaniu i opiniowaniu poszczególnych zawodników:

https://www.tiktok.com/@tomasz_cwiak...71716420914465

Wisła poszła w tą stronę, a nie w dokładanie Kiko współpracowników. W innym miejscu w programie "Prawda Futbolu" Królewski jasno określił "Dziś nasz dział zajmujący się analizą danych liczy dwie osoby, a wkrótce zostanie powiększony o kolejnego człowieka. Mam nadzieję, że za rok będzie ich 20 lub 30" .

Pamiętając o ograniczonych możliwościach finansowych klubu można zakładać, że było to działanie "zamiast" dokładania Kiko współpracowników do robienia tego, co Królewski sobie wymyślił, iż będzie robiła teraz za nich sztuczna inteligencja.

Ty oczywiście możesz uważać inaczej i podtrzymywać, że w ostatnim okienku rola Kiko była taka sama jaka była we wcześniejszych okienkach, miał takie same pole manewru oraz możliwość wyboru współpracowników jak na początku i nie było żadnego "zamiast", bo Królewski chciał ładować kasę w to i w to. Ja skwituję to uśmiechem.

MaLK napisał(a):
Człowiek złośliwy (którym oczywiście nie jestem) przypomniałby Twoje wpisy z czasów Omraniego, kiedy to uparcie przekonywałeś, że tego typu środki to pikuś bez żadnego znaczenia dla budżetu Wisły.
Człowiek rozsądny jedynie parsknąłby śmiechem, czytając tą myśl człowieka złośliwego, próbującą absurdalnie sklejać transfer Omraniego nawet z tym, co działo się podczas pierwszego okienka Kiko w Wiśle jako dyrektora sportowego.

Wydatek na Omraniego w żaden sposób nie wpływał znacząco na budżet Wisły i nie nadwyrężał go, podobnie jak nie nadwyrężałoby go zatrudnienie dodatkowego skauta, gdyby Królewski podjął decyzję o przeznaczeniu na to tych środków. Ale tak długo jak dla klubu priorytetem są wzmocnienia drużyny, a nie sztabu, którego część zadań wedle Królewskiego ma przejmować sztuczna inteligencja, tak długo ograniczone zasoby finansowe, którymi ten klub dysponuje nie są kierowane na tych skautów, bo już ich na nich brakuje (podobnie jak na porządny sztab medyczny i inny wymienione przeze mnie sprawy).

Ten Twój "człowiek złośliwy" jak widać ma ogromne problemy nawet z taką oczywistością.

MaLk napisał(a):
Wyjątkowo złośliwy człowiek przywołałby Twoje własne wypowiedzi z tego forum, w którym radośnie używałeś na prawo i lewo (trener/zawodnicy) argumentu o tym, że skoro Kiko kogoś zaopiniował, to musi być dobry kandydat. Rozumiem, że w związku z nagłą potrzebą bronienia innej tezy na tym forum nagle okazuje się, że Kiko właściwie nic nie robił przy transferach od czasu okienka zimowego w poprzednim sezonie
Wychodzi na to, że ten "wyjątkowo złośliwy człowiek" byłby dodatkowo wyjątkowo perfidnym i niezbyt inteligentnym manipulatorem, sugerującym, że ktoś kiedykolwiek pisał, iż KAŻDY zaopiniowany przez Kiko zawodnik musi być z założenia strzałem w dziesiątkę czy dobrym kandydatem, który się sprawdzi.

Najważniejsze, że większość była nimi na pewno, również z letniego okienka transferowego: Carbo, Alfaro, Gogół, Baena, Goku, nawet Sobczak okazali się przydatni i wnieśli jakieś liczby. Te letnie transfery przyczyniły się również do zdobycia Pucharu Polski. Nieudanymi ruchami byli Olejarka i mimo ważnego gola w Warszawie Eneko, na pewno również Raton nie był dobrym transferem.

Bilans okien Kiko: pierwsze, gdy miał do dyspozycji największe środki i mógł dobrać sobie swobodnie współpracowników, najlepsze, prawie same trafione transfery poza Benito, ogromnie podniesiona jakość kadry i zespołu Wisły.

Drugie, gdy miał do dyspozycji już mniej środków, a Królewski zamiast inwestować w jego sztab zaczął inwestować w eksperymenty ze sztuczną inteligencją, już gorsze, ale wciąż dostarczyło wartościowych piłkarzy, którzy potem odnieśli historyczny sukces w Pucharze Polski.

Trzecie, gdy pieniędzy było najmniej, a zawodników opiniował i wyszukiwał już algorytm, a także żaden z nich nie przyszedł z hiszpańskich niższych lig, najgorsze.

MaLk napisał(a):
Niczego nie ograniczył. To bzdura w świetle tego, co sam JK mówił/pisał o dwóch ostatnich okienkach.
Przytoczyłem już to, co Królewski mówił o ostatnich okienkach. Potrzebujesz kolejnych cytatów, by zauważyć, że mamy ewidentnie do czynienia z ograniczeniem zadań i sprawczości "czynnika ludzkiego"? Albo nie wiesz o czym piszesz albo świadomie próbujesz wprowadzać w błąd innych, mówiąc, że żadne istotne zmiany nie nastąpiły i było tak samo jak podczas pierwszego okienka Kiko w Wiśle.

MaLk napisał(a):
Jego zadaniem było danie trenerowi zawodników, którzy będą w stanie wywalczyć awans, a nie spalą się w każdym decydującym meczu. (...) Gdyby to był jeden mecz, spoko, można byłoby twierdzić, że to pech, przypadek, zrządzenie losu. Ale oni tak zawalili każdy mecz. Oczywiście przy współudziale Sobolewskiego, jasne. Ale skoro zawodnicy wtopili każdy decydujący mecz, to widać, że - pomimo jakości piłkarskiej - nie byli psychicznie gotowi na wygrywanie tych meczów. Nie da się tego ignorować oceniając dorobek Kiko w sprowadzaniu tych graczy do Wisły. Ktoś może być super zarąbistym technicznie piłkarzem, ale niekoniecznie zdolnym do walki o najwyższe cele.
Człowiek złośliwy, którym nie chciałbym być, zapewne mógłby zapytać: jak spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski?

Oczywiście można sobie założyć, bo każdy może myśleć co chce, że Wisła przegrywała ważne mecze (te 12 wygranych pozostałych nie było ważnych, decydujących i rozgrywanych pod presją? ), przez to, że piłkarze byli rzekomo niezdolni psychicznie do ich wygrywania - a nie przez to, że Sobolewski podejmował wtedy najbardziej kretyńskie decyzje, nie przez złą taktykę, fatalne zmiany, dramatyczną organizację stałych fragmentów gry, czy wystawianie ich na egzotycznych dla nich pozycjach, bo jak sam mówił wielkim czy wybitnym taktykiem był. Droga wolna, kłócić się nie będę, szkoda czasu.

Wystarczy zauważyć, że żaden klub nie wygrywa 100% ważnych meczów, albo bardzo nieliczne i nie za każdym razem. Barcelona w tym sezonie też zawaliła wszystkie te, które można byłoby określić jako decydujące. Czy to znaczy, że Lewandowski, Araujo,Ter Stegen i spółka są niezdolni psychicznie do grania o poważną stawkę i wygrywania ligi, czy może problem leżał gdzie indziej?

Na przykład w kilku decyzjach trenera? W spadku formy, złych przygotowaniach? A gdzie tam Wiśle do Barcelony, czy do wielu innych topowych klubów, które też czasem przegrywają w decydujących meczach jak przed rokiem Borussia Dortmund. To pewnie przez to, że ich piłkarze są psychicznie niezdolni do wygrywania, jasne, dyrektor sportowy źle wybrał ich pod tym kątem… Błędy trenera się nie liczą lub nie są fundamentalnym powodem, błąd popełnił dyrektor sportowy w doborze zawodników.

Gdybym był złośliwy mógłbym pociągnąć ten wątek, ale ponieważ złośliwy być nie chcę, tu się zatrzymam. Przemyśl sobie swoją opinię.

MaLk napisał(a):
Chodzi Ci o tego Igbekeme, którego błąd kosztował nas m.in. porażkę z Ruchem? To spoko, dorabiaj sobie ideologię, że przyczyną porażki była jego nieobecność.
Chodzi o tego Igbekeme którego gra w środku pola zapewniała nam mnóstwo ważnych punktów wiosną i był filarem drużyny, tego samego, który potrafił zagrać tak:

https://sport.interia.pl/pilka-nozna...eo,vId,3313230

Chodzi mi o zawodnika, który wówczas miał najwięcej podań progresywnych w zespole, dawał najwięcej dobrych prostopadłych piłek, mimo błędów, które jak każdy popełniał miał też najwięcej skutecznych odbiorów, był najważniejszy w asekuracji i doskoku, którego nie wymuszony brak tragicznie odbił się na jakości gry drugiej linii w meczu z Sosnowcem.

Wmawianie sobie, że nieobecność takiego kluczowego dla postawy drużyny zawodnika nie miała istotnego wpływu na obraz meczu jest zwykłym zakłamywaniem rzeczywistości w dodatku skrajnie nieuczciwym. A nie tylko jego brakowało z Sosnowcem. I nie tylko to było jednym z kluczowych błędów Sobolewskiego.

MaLk napisał(a):
Kolejne opowieści z mchu i paproci.
Mam wykazać, że Królewski nieraz mówił, iż Sobolewskiego bronią statystyki i jego analizy gry Wisły, a nie Kiko? Ależ proszę, kolejny cytat z rozmowy z Ćwiąkałą: "Mamy nasz model, który opiera się na analizie czterech lat pierwszej ligi, wszystkich meczów i tym podobne. Porównane wszystkie zespoły. Analizy mówiące nam, w jakim momencie jesteśmy w danej kolejce. Czy jesteśmy na poziomie pierwszych dwóch drużyn. I badaliśmy to cały czas. Dopóki Sobolewski nie spadłby poniżej tej linii na wykresie, no to zwolnienia by nie było"

Stary, jaja sobie robisz nazywając to opowieściami z mchu i paproci? Ktoś złośliwy mógłby napisać, że już całkowicie pogubiłeś się w próbach zdyskredytowania moich słów. Kiko widząc co wyprawia Sobolewski nie tylko z Tachim, ale i co robił w końcówce rundy wiosennej, mógłby milion razy domagać się zwolnienia Sobola, a Królewski i tak by tego nie zrobił, bo dla niego najważniejsza była opinia jego modelu i algorytmów, o czym zresztą nieraz mówił prawie że wprost. W tej sytuacji Kiko jako lojalny pracownik mógł jedynie wyrażać swoje wsparcie dla trenera, skoro i tak nie mógł go zmienić, a jedyną alternatywą jaką miał było podanie się do dymisji.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.05.2024 o godz. 11:36.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 14.05.2024, 15:42
Markus jest opętany. Jego zdaniem decyzje Sobolewskiego zabrały nam awans rok temu ale teraz Rude super trener mimo, że podejmuje tak samo super decyzje jak Sobol i punktuje jak Sobol
Odkleiło się i to ostro. To tylko pokazuje co się dzieje jak człowiekiem zaczyna rządzić ideologia.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 14.05.2024, 17:13
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Jego zdaniem decyzje Sobolewskiego zabrały nam awans rok temu ale teraz Rude super trener mimo, że podejmuje tak samo super decyzje jak Sobol i punktuje jak Sobol
Kiedy Rude odesłał na trybuny Carbo zamiast wystawiać go do składu, co zrobił Sobolewski z Igbekeme w meczu z Zagłębiem, skoro niby postępują tak samo marny manipulatorze?

Kiedy Rude wpuścił do składu Szywacza w kluczowym meczu? Kiedy zrobił z zakupionego do obrony stopera defensywnego pomocnika, a w jego miejsce na środek obrony wystawiał kompletnie nieprzygotowanego zawodnika?

Kiedy czekał ze zmianami piłkarzy czy taktyki minimum do 60 minuty meczu, nawet gdy w drużynie zdecydowanie nie szło? Kiedy zdezorganizował do tego stopnia krycie przy stałych fragmentach gry, że prawie każde dośrodkowanie oznaczało niemal pewną bramkę dla rywali?

Kiedy Rude nie zdobył Pucharu Polski jako trener, a Sobolewski zdobył?

A i w którym miejscu pisze, że Rude to super trener czy wybitny trener? Dawaj cytat manipulatorku. Owszem, uważam go za lepszego trenera niż Sobolewski, co jednak nie czym z niego jeszcze drugiego Guardioli, czy lepszego fachowca niż np. Papszun czy Skorża.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
Curvaldinho
Junior Member
 
Od: 05.2022

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 15.05.2024, 21:05
Tak tylko przypomnę, że takie wynalazki jak Młyński czy Olejarka przychodzili jak wyróżniający się zawodnicy w swoich drużynach. Może jednak "zabijamy" w jakiś sposób takich zawodników? W Młyńskiego już nie wierzę, ale Olejarka w sumie to co z nim nie tak? Głównie nie pasuje do koncepcji.
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 15.05.2024, 21:12
Szkoda mi tego biednego Kiko, że wredny Królewski mu AI wymyślił zamiast dać ściągać gwiazdy z hiszpańskich pastwisk. Aczkolwiek dziwna ta wiedza Markusa że jakieś AI opiniowalo zawodników teraz skoro Królewski twierdzi, że dopiero od tego okienka co będzie ma tak się dziać
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 16.05.2024, 09:03
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Szkoda mi tego biednego Kiko, że wredny Królewski mu AI wymyślił zamiast dać ściągać gwiazdy z hiszpańskich pastwisk. Aczkolwiek dziwna ta wiedza Markusa że jakieś AI opiniowalo zawodników teraz skoro Królewski twierdzi, że dopiero od tego okienka co będzie ma tak się dziać
nie do końca dogadał wersję z szefem
Odpowiedz cytując
azor
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 16.05.2024, 18:18
MaLk podziwiam.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 16.05.2024, 11:26
tldr

pisz krócej
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 16.05.2024, 11:32
Arkadiusz.Czerepach napisał(a):Wyświetl post
tldr

pisz krócej
Doszedłem do połowy. Poddaję się.

Markus, możesz odtrąbić sukces. Nie chce mi się tego ciągnąć.
Odpowiedz cytując
BCGorlice
Senior Member
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 16.05.2024, 12:05
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Doszedłem do połowy. Poddaję się.

Markus, możesz odtrąbić sukces. Nie chce mi się tego ciągnąć.
Odklejenie niektórych kolegów przybiera już karykaturalne poziomy, ale w większości przypadków da się wymieniać argumenty.

Jednak w przypadku kolegów Markusa i Drozda wg mnie od dłuższego czasu się nie da.

I dodam tylko, że usilne próby dyskusji z nimi świadczą negatywnie nie tylko o ich inteligencji, ale również a może przede wszystkim o inteligencji próbujących dyskutować.

Z tej perspektywy kolega MaLk właśnie udowodnił posiadanie funkconującego organu, który powinien znajdować się za oczodołami.
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 16.05.2024, 14:15
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
Odklejenie niektórych kolegów przybiera już karykaturalne poziomy, ale w większości przypadków da się wymieniać argumenty.

Jednak w przypadku kolegów Markusa i Drozda wg mnie od dłuższego czasu się nie da.

I dodam tylko, że usilne próby dyskusji z nimi świadczą negatywnie nie tylko o ich inteligencji, ale również a może przede wszystkim o inteligencji próbujących dyskutować.

Z tej perspektywy kolega MaLk właśnie udowodnił posiadanie funkconującego organu, który powinien znajdować się za oczodołami.
Wychodzi na to że Markus "pokonał" wszystkich "kondycyjnie" a nie na argumenty. Najgorsze jest to ze on będzie myślał jak wszyscy odpuszczą, że ma rację. Z drugiej strony rozmowa z nim jak ze ścianą....
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Online

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 16.05.2024, 18:25
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Wychodzi na to że Markus "pokonał" wszystkich "kondycyjnie" a nie na argumenty. Najgorsze jest to ze on będzie myślał jak wszyscy odpuszczą, że ma rację. Z drugiej strony rozmowa z nim jak ze ścianą....
Oczywiście, że M tu wszystkich pokona bo będzie zawsze pieprzył od rzeczy i do tego nazywał wszystkich dookoła manipulantami. W dyskusji z paranoikiem nikt nie ma szans.
Tak więc pieprzyć jego, jego mocodawcę i ich brednie.
Ostatnio edytowane przez doktor granat : 16.05.2024 o godz. 18:27.
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 16.05.2024, 11:34
Wszystko fajnie Markus ale w niedawnym wywiadzie z Paczulem Królewski przyznał że AI będzie zaprzęgana dopiero od nadchodzącego okienka .Nawet nie chce się mi tego wklejać,sam szybko znajdziesz wywiad z przed miesiąca.
Do reszty szkoda się odnosić bo są to już takie kocopoły,że szkoda klawiatury
Odpowiedz cytując
BCGorlice
Senior Member
 
Od: 06.2023

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 16.05.2024, 12:17
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Wszystko fajnie Markus ale w niedawnym wywiadzie z Paczulem Królewski przyznał że AI będzie zaprzęgana dopiero od nadchodzącego okienka .Nawet nie chce się mi tego wklejać,sam szybko znajdziesz wywiad z przed miesiąca.
Do reszty szkoda się odnosić bo są to już takie kocopoły,że szkoda klawiatury
Ale to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka. Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie. To naprawdę było tylko kilka miesięcy temu.

Przy okazji pobawię się we wróża.

Jeśli letnie okienko okaże się sukcesem to będzie 1000 wywiadów i konferencji o tym jak ten sukces dzięki AI został osiągnięty.

Jeśli jednak będą ciężary i okienko okaże się porażką to w okolicach listopada pojawi się przekaz, że te algorytmy jednak dopiero od 2025 roku i że to tak od początku miało być.

A wyznawcy będą łykać i powtarzać wielbiąc szefa bez względu na to która teoria będzie powtarzana. Można robić screeny.
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 16.05.2024, 12:48
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
Ale to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka. Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie. To naprawdę było tylko kilka miesięcy temu.
Uściślijmy - kierując się wypowiedziami JK (tymi post factum, bajania o planach jak to kiedyś będzie pozostawiam poza nawiasem) okienka pod tym względem wyglądały następująco:
1. Okienko zimowe 22/23 - przeprowadzone samodzielnie przez Kiko
2. Okienko letnie 23/24 - przeprowadzone przez Kiko, ale cele transferowe miały finalnie obowiązkowo zyskać "akceptację" algorytmu (i podobno wszystkie uzyskały, więc albo Kiko jest genialny, albo algorytm przepuszczał wszystko). Dodatkowo JK zapowiadał, że odtąd już żaden transfer bez takiej weryfikacji nie będzie możliwy.
3. Okienko zimowe 23/24 - algorytm podobno w ogóle nie brał udziału w tym okienku, bo miało nie być żadnych transferów. Były same transfery "okazyjne" i "wpadkowe". Wszystkie są sierotami, bo nikt (wliczając w to algorytm) się nie chce przyznać do wyszukania, oceny czy weryfikacji tych transferów. Podobna sytuacja była w niesławnym sezonie spadkowym. Transfery przeprowadzali jednocześnie wszyscy i nikt.

Tyle jeśli chodzi o analizę dotychczasowych okienek ery Kiko jako dyrektora sportowego Wisły.
Odpowiedz cytując
wiesniak842
Socios Wisła Kraków
 
Od: 01.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 16.05.2024, 14:27
MaLk napisał(a):Wyświetl post
Uściślijmy - kierując się wypowiedziami JK (tymi post factum, bajania o planach jak to kiedyś będzie pozostawiam poza nawiasem) okienka pod tym względem wyglądały następująco:
1. Okienko zimowe 22/23 - przeprowadzone samodzielnie przez Kiko
2. Okienko letnie 23/24 - przeprowadzone przez Kiko, ale cele transferowe miały finalnie obowiązkowo zyskać "akceptację" algorytmu (i podobno wszystkie uzyskały, więc albo Kiko jest genialny, albo algorytm przepuszczał wszystko). Dodatkowo JK zapowiadał, że odtąd już żaden transfer bez takiej weryfikacji nie będzie możliwy.
3. Okienko zimowe 23/24 - algorytm podobno w ogóle nie brał udziału w tym okienku, bo miało nie być żadnych transferów. Były same transfery "okazyjne" i "wpadkowe". Wszystkie są sierotami, bo nikt (wliczając w to algorytm) się nie chce przyznać do wyszukania, oceny czy weryfikacji tych transferów. Podobna sytuacja była w niesławnym sezonie spadkowym. Transfery przeprowadzali jednocześnie wszyscy i nikt.

Tyle jeśli chodzi o analizę dotychczasowych okienek ery Kiko jako dyrektora sportowego Wisły.
Dodalbym jeszcze punkt 4, na podstawie wypowiedzi zaskronca oczywiscie, mianowicie:
Okienko letnie 24/25 - transfery beda przeprwadzane juz w pelni na podstawie AI, algorytmow etc.
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 16.05.2024, 13:19
BCGorlice napisał(a):Wyświetl post
Ale to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka. Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie. To naprawdę było tylko kilka miesięcy temu.

Przy okazji pobawię się we wróża.

Jeśli letnie okienko okaże się sukcesem to będzie 1000 wywiadów i konferencji o tym jak ten sukces dzięki AI został osiągnięty.

Jeśli jednak będą ciężary i okienko okaże się porażką to w okolicach listopada pojawi się przekaz, że te algorytmy jednak dopiero od 2025 roku i że to tak od początku miało być.

A wyznawcy będą łykać i powtarzać wielbiąc szefa bez względu na to która teoria będzie powtarzana. Można robić screeny.
Ale to oczywiste,tym bardziej że Zaskroniec w tym samym wywiadzie z Paczulem powiedział że narzędzia które tworzy niekoniecznie muszą działać dobrze w Wiśle.Nawet jeśli u nas nie będą działać nie oznacza że są do bani i nie zadziałają w innych klubach. Czyli ma już dupochron i nie musi przesuwać terminu wdrożenia nawet jeśli transfery będą chujowe.Marketing na poziomie sprzedawcy cudownych garnków i leczniczych kołder.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 16.05.2024, 13:39
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Wszystko fajnie Markus ale w niedawnym wywiadzie z Paczulem Królewski przyznał że AI będzie zaprzęgana dopiero od nadchodzącego okienka .Nawet nie chce się mi tego wklejać,sam szybko znajdziesz wywiad z przed miesiąca.
Do reszty szkoda się odnosić bo są to już takie kocopoły,że szkoda klawiatury
Przecież wyjaśnił Ci to już BCGorlice, z którym tym razem muszę się zgodzić w tym jednym elemencie:

BCGorlice napisał(a):
to jest teoria z ostatnich wywiadów jak się okazało, że okienko zimowe to spektakularna porażka.Wcześniej (w trakcie amby przy wyborze Rude i wybieraniu trenera dla Barcelony etc.) twierdził, że każdy zawodnik zarekomendowany przez dział sportu będzie przechodził proces zatwierdzenia przez algorytm już w zimie.
W zacytowanym przeze mnie wywiadzie z Ćwiąkałą Królewski wyraźnie mówił, że jego algorytmy i modele tak naprawdę były wdrażane nawet nie zimą, tylko jeszcze wcześniej - już latem. Ponieważ zimą ów model wyszukiwania zawodników oparty na algorytmie, którym poprzednio się chwalił poniósł porażkę i nie dał realnych wzmocnień poza Cziczkanem, po prostu, gdy było to już jasne zaczął opowiadać, że jego sztandarowa wizja tak naprawdę nie została jeszcze wdrożona w życie, przy okazji zaprzeczając sobie samemu z jesieni.

Kiedy Królewski mówił prawdę, a kiedy kłamał pokazują też zawodnicy sprowadzeni zimą: żaden z nich nie był tym razem z hiszpańskich niższych lig, czy jak ktoś woli z mitycznego notesu Kiko. Zostali albo zasugerowani klubowi przez te jego algorytmy, albo była to niby ta "okazja".

Nikt, kogo wcześniej mógł znać Kiko nie przyszedł.

Oczywiście jeśli chcesz wmawiać, że takiego Cziczkana czy Bregu mimo to wynalazł Kiko, który mógł wybierać zawodników tak jak w poprzednich okienkach, to przeszkadzać Ci w tym nie mam zamiaru, każdy może wierzyć w dowolne bajki.

I skoro niby pisze "kocopały", to może Ty zdobędziesz się np. na wyjaśnienie (bo MaLk od tego uciekł) jak to jest możliwe, że podobno spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski?

Albo jak to możliwe, że dramatyczne decyzje trenera, zła taktyka, fatalne zmiany, beznadziejna organizacja stałych fragmentów gry, czy wystawianie piłkarzy na egzotycznych dla nich pozycjach nie mają kluczowego lub decydującego wpływu na obraz meczu, jak głoszą niektórzy?
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.05.2024 o godz. 13:44.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 16.05.2024, 15:31
Markus napisał(a):Wyświetl post
I skoro niby pisze "kocopały", to może Ty zdobędziesz się np. na wyjaśnienie (bo MaLk od tego uciekł) jak to jest możliwe, że podobno spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski?
Miałem się już nie odzywać, ale ponieważ wywołałeś mnie personalnie to odpowiadam.

Igbekeme, którego nieobecność w meczu z Sosnowcem była Twoim zdaniem jakimś wyznacznikiem czegokolwiek w kontekście (nie)możliwości awansu:

- grał 86 minut w kluczowym meczu z Niepołomicami (przegranym)

- grał cały kluczowy mecz z Ruchem (przegrany) - stracił piłkę, po której poszła kontra na drugą bramkę dla Ruchu

- grał cały kluczowy mecz z ŁKS-em (przegrany) - stracił piłkę, po której poszła kontra na pierwszą bramkę dla ŁKS-u

- grał drugą połowę kluczowego meczu barażowego z Puszczą (przegranego) - przegrał walkę o główkę przy wrzutce z piątki Komara, po której Moltenis się przewrócił o własne nogi i wpadła trzecia bramka dla Puszczy, przy czwartej bramce znowu nie trafił w piłkę przy wrzutce Komara z piątki, następnie tak ostro "walczył" z Klisiewiczem, że ten strzelił bramkę leżąc - w tym czasie Igbekeme stojąc obok niego rozkładał ręce i nawet nie próbował walczyć o piłkę.

Tak wygląda wkład Igbekeme w kluczowe mecze, specjalnie odwinąłem sobie wszystkie sytuacje. Meczu ligowego z Puszczą nie odwijałem, tam chyba była bramka ze SFG, więc zakładam, ze wyjątkowo bez udziału Igbekeme.

Oczywiście możesz dalej robić z logiki kobietę lekkich obyczajów i wierzyć, że jego nieobecność w meczu z Zagłębiem pozbawiła nas awansu, a gdyby wtedy zagrał, to klękajcie narody i drużyna pod jego światłym przewodnictwem na pewno ogarnęłaby presję, ale... w świetle pozostałych wyników taka teoria średnio się broni.

Fakty są takie, że w decydujących meczach okazał się równie wartościowym nabytkiem, co pozostali, co więcej, w 3 meczach na 4 miał swój udział w straconych bramkach.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 16.05.2024, 17:56
MaLk napisał(a):Wyświetl post

Igbekeme, którego nieobecność w meczu z Sosnowcem była Twoim zdaniem jakimś wyznacznikiem czegokolwiek w kontekście (nie)możliwości awansu: (...)
Oczywiście możesz dalej robić z logiki kobietę lekkich obyczajów i wierzyć, że jego nieobecność w meczu z Zagłębiem pozbawiła nas awansu, a gdyby wtedy zagrał, to klękajcie narody i drużyna pod jego światłym przewodnictwem na pewno ogarnęłaby presję, ale... w świetle pozostałych wyników taka teoria średnio się broni.

Fakty są takie, że w decydujących meczach okazał się równie wartościowym nabytkiem, co pozostali, co więcej, w 3 meczach na 4 miał swój udział w straconych bramkach.
Rozróżniasz Zagłębie od ŁKS, Ruchu, Puszczy czy nie? A może to jest jeden i ten sam zespół? Ten sam przeciwnik, z takimi samymi zawodnikami, grający cały mecz jakościowo i dokładnie tak samo jak w/w?

Dam parę obrazowych przykładów: o tym czy przykładowy Melikson byłby czy nie byłby w stanie pięknie strzelić gola z wolnego z Cracovią miałoby decydować to, czy udało mu się zdobyć gola z wolnego dajmy na to z Podbeskidziem? O tym czy i jak zniesie presję w meczu z Litexem Łowecz i ile udanych zagrań oraz błędów wówczas zaliczy, przesądzały w jakikolwiek sposób inne wcześniejsze mecze, także te nieudane?

O tym czy Szymkowiak, Frankowski, Żurawski byli zawodnikami umiejącym grać pod presją przekonują mecze z Valerengą i Dinamo Tbilisi, gdzie jako zespół koncertowo zawalili aż cztery kluczowe spotkania z nimi, czy może jednak należy pomyśleć i o innych meczach, na przykład z Parmą, Schalke i Lazio? Gdyby stosować Twoją wykładnię, którą pokazujesz względem Igbekeme, patrząc na to jak pokpili sprawę z Norwegami i Gruzinami z pewnością można byłoby powiedzieć, że żaden z nich nie był psychicznie zdolny do uniesienia ciężaru kluczowych meczów.

Podania, zagrania i odbiory Igbekeme dawały Wiśle punkty i zwycięstwa w większości z 12 meczów tamtej wiosny. Wtedy jakoś był zdolny do znoszenia presji i psychicznie gotowy do wygrywania z zespołami pierwszej ligi nawet lepszymi niż Zagłębie. Stanowił ważną część dobrze funkcjonującego mechanizmu, który bez niego działał po prostu znacznie gorzej.

Nie wymagam byś liczył, ile w tamtych również niezwykle ważnych i kluczowych dla sytuacji Wisły meczach miał udanych zagrań, wypadałoby jednak je zauważać oraz docenić rolę, którą pełnił dla zespołu. Na jakiej to podstawie zatem wyrokujesz że gdyby grał i w tym i miałby do nich okazję, nie dałyby tych brakujących punktów również wtedy? Nie skasowałby akcji, po których finalnie sosnowiczanie zdobywali gole? Bo popełnił też błędy z ŁKS, Ruchem i Puszczą?

Jego znaczenie dla drużyny pozostawało wówczas ogromne, dlatego decyzja Sobolewskiego była skandalicznym błędem. A takich decyzji Sobolewski miał wówczas znacznie więcej w końcówce sezonu - kuriozalnych zmian i wyborów personalnych oraz taktycznych mieliśmy w tych nieudanych spotkaniach mnóstwo i wszystkie były wyborami Sobolewskiego, a nie Kiko.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.05.2024 o godz. 18:06.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
MaLk
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 16.05.2024, 18:07
Markus napisał(a):Wyświetl post
Rozróżniasz Zagłębie od ŁKS, Ruchu, Puszczy czy nie? A może to jest jeden i ten sam zespół? Ten sam przeciwnik, z takimi samymi zawodnikami, grający cały mecz dokładnie tak samo jak w/w?
Tak tak, masz rację. Ze słabym przeciwnikiem Igbekeme by uniósł presję, a głównym argumentem za tym jest to, że nie grał w meczu.

Abstrahując już od tego, ze właśnie potwierdziłeś tym tokiem rozumowania to, o czy pisałem. Że Kiko zrobił kadrę ludzi, którzy nie ogarniali w decydujących meczach z silniejszymi drużynami.

Cytat:
Jego znaczenie dla drużyny pozostawało wówczas ogromne, dlatego decyzja Sobolewskiego była skandalicznym błędem.
Z danych statystycznych (patrz wyżej) wynika co najwyżej, że w ten sposób co najwyżej uratował Igbekeme od zawalenia bramki w kolejnym kluczowym meczu

Dzięki temu możesz udawać, że Igbekeme wcale nie jest sztandarowym przykładem na gracza o doskonałych (jak na polską I ligę) umiejętnościach, który (jak pozostali piłkarze z tego naboru) w decydujących meczach kompletnie nie unieśli ich ciężaru gatunkowego. Chociaż z historii jego występu wynika, że jest.

Cytat:
Podania, zagrania i odbiory Igbekeme dawały Wiśle punkty i zwycięstwa w większości z 12 meczów tamtej wiosny. Wtedy jakoś był zdolny do znoszenia presji i psychicznie gotowy do wygrywania z zespołami pierwszej ligi nawet lepszymi niż Zagłębie.
Brawo, Sherlocku. Właśnie odkryłeś na czym polegał zarzut. W większości dawał radę. W kluczowych meczach dawał d*py. Jak cała reszta tego "dobrze funkcjonującego mechanizmu"...
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 16.05.2024, 17:18
Markus napisał(a):Wyświetl post
Przecież wyjaśnił Ci to już BCGorlice, z którym tym razem muszę się zgodzić w tym jednym elemencie:



W zacytowanym przeze mnie wywiadzie z Ćwiąkałą Królewski wyraźnie mówił, że jego algorytmy i modele tak naprawdę były wdrażane nawet nie zimą, tylko jeszcze wcześniej - już latem. Ponieważ zimą ów model wyszukiwania zawodników oparty na algorytmie, którym poprzednio się chwalił poniósł porażkę i nie dał realnych wzmocnień poza Cziczkanem, po prostu, gdy było to już jasne zaczął opowiadać, że jego sztandarowa wizja tak naprawdę nie została jeszcze wdrożona w życie, przy okazji zaprzeczając sobie samemu z jesieni.

Kiedy Królewski mówił prawdę, a kiedy kłamał pokazują też zawodnicy sprowadzeni zimą: żaden z nich nie był tym razem z hiszpańskich niższych lig, czy jak ktoś woli z mitycznego notesu Kiko. Zostali albo zasugerowani klubowi przez te jego algorytmy, albo była to niby ta "okazja".

Nikt, kogo wcześniej mógł znać Kiko nie przyszedł.

Oczywiście jeśli chcesz wmawiać, że takiego Cziczkana czy Bregu mimo to wynalazł Kiko, który mógł wybierać zawodników tak jak w poprzednich okienkach, to przeszkadzać Ci w tym nie mam zamiaru, każdy może wierzyć w dowolne bajki.

I skoro niby pisze "kocopały", to może Ty zdobędziesz się np. na wyjaśnienie (bo MaLk od tego uciekł) jak to jest możliwe, że podobno spalił się lub był psychicznie niezdolny do wygrania meczu z Zagłębiem zawodnik grający w nim na trybunach, bo tak postanowił Sobolewski?

Albo jak to możliwe, że dramatyczne decyzje trenera, zła taktyka, fatalne zmiany, beznadziejna organizacja stałych fragmentów gry, czy wystawianie piłkarzy na egzotycznych dla nich pozycjach nie mają kluczowego lub decydującego wpływu na obraz meczu, jak głoszą niektórzy?
Kiedy Królewski mówił prawdę a kiedy kłamał (pewnie w obydwu kłamał ale wydaje się że z Ćwiąkałą bardziej)to wystarczy obejrzeć obydwa wywiady ze szczególną uwagą fragmenty które wstawiłeś z Tik Toka i te które zalinkowałem ja i prześledzić mowę ciała Zaskrońca.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 16.05.2024, 17:59
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Kiedy Królewski mówił prawdę a kiedy kłamał (pewnie w obydwu kłamał ale wydaje się że z Ćwiąkałą bardziej)to wystarczy obejrzeć obydwa wywiady ze szczególną uwagą fragmenty które wstawiłeś z Tik Toka i te które zalinkowałem ja i prześledzić mowę ciała Zaskrońca.
Dlatego w którym wywiadzie Zaskroniec kłamie najlepiej pokazują zawodnicy sprowadzeni podczas ostatniego okienka, kto tak naprawdę był architektem tych transferów - jego algorytmy czy Kiko. Powtórzę to co oczywiste: tym razem nie przyszedł żaden Hiszpan z ich niższych lig, którzy wcześniej trafiali do nas.

Będziesz wmawiać, że to Kiko wymyślił Bregu,Cziczkana,Omraniego czy Dziedzica? Ja myślę, że on do lutego nawet nie wiedział, że tacy zawodnicy istnieją, a wszystko lub prawie wszystko, co powiedział Królewski na ten temat w prezentowanym przez Ciebie wywiadzie jest zwykłą bzdurą i krętactwem mającym chronić jego ukochane dziecko: sztuczną inteligencję, algorytmy i modele.
Ostatnio edytowane przez Markus : 16.05.2024 o godz. 18:02.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 16.05.2024, 18:59
Markus napisał(a):Wyświetl post
Dlatego w którym wywiadzie Zaskroniec kłamie najlepiej pokazują zawodnicy sprowadzeni podczas ostatniego okienka, kto tak naprawdę był architektem tych transferów - jego algorytmy czy Kiko. Powtórzę to co oczywiste: tym razem nie przyszedł żaden Hiszpan z ich niższych lig, którzy wcześniej trafiali do nas.

Będziesz wmawiać, że to Kiko wymyślił Bregu,Cziczkana,Omraniego czy Dziedzica? Ja myślę, że on do lutego nawet nie wiedział, że tacy zawodnicy istnieją, a wszystko lub prawie wszystko, co powiedział Królewski na ten temat w prezentowanym przez Ciebie wywiadzie jest zwykłą bzdurą i krętactwem mającym chronić jego ukochane dziecko: sztuczną inteligencję, algorytmy i modele.
Odpowiem tak jak ty.Pokaż mi gdzie ja wmawiam komuś że Kiko wymyślił zimowe promocje.Ale skoro polityka klubu została jasno określona przez Królewskiego i zarzeka się że ani o centymetr z niej nie zejdzie a wręcz zradykalizuje działania to gdzie tu jest miejsce dla Kiko?Po co nam dyrektor który pierdzi w stołek i nie ma na nic wpływu?
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 16.05.2024, 11:48
Dobra Markus masz i już nie mąć albo ustalcie jedną wersję z szefem https://youtu.be/WK55xNo7Kps?t=2471

https://youtu.be/WK55xNo7Kps?t=2534
Ostatnio edytowane przez krysztal : 16.05.2024 o godz. 11:52.
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 16.05.2024, 12:14
W sumie to ja oglądając to jeszcze raz dopiero usłyszałem,że w nadchodzącym okienku ten system będzie dopiero TESTOWANY.Tak że możemy się szykować na kolejne okazje i promocje,przynajmniej Żabka się odkuje...
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:31.