sorino napisał(a):

Z Urygą można było rozwiązać kontrakt po sezonie na bazie przepisów PZPN.
Tak więc twój ulubiony menedżer Wuja świadomie wybrał opłacanie kontuzjowanego zawodnika nad pieniądze jakie mógł zaoszczędzić do budżetu.
A czy Uryga będzie kiedyś wzmocnieniem (nie byłby, jak piszesz, bo to fantastyka, wrzuciłeś tekst "Świat rzeczywisty versus Świat idealny.", a sam się poruszasz cały czas w swoich wpisach w świecie idealnym w którym gdyby nie coś to by byłybo pięknie) to mam spore wątpliwości. Już w tamtym sezonie gdy cudem udało mu się na chwilę wyleczyć to wyglądał kiepsko. A teraz ponad rok bez grania, tutaj pytanie brzmi raczej czy on w ogóle będzie się nadawał do uprawiania sportu nawet na I-ligowym poziomie.
No więc nie nie wiem czemu wrzucasz tutaj jeszcze większe idiotyzmy niż produkuje Wuja na konferencjach.
|
Krótko.
Po pierwsze, jeśli te przepisy są takie oczywiste to dlaczego nie rozwiązano w ten sposób umowy z Mehremicem, Hugim, Sobolem i jeszcze kimś?
Po drugie, zupełnie nie rozumiesz co chcę przekazać. Pokazuję że brak zdrowego Urygi , w formie z czasu jego gry w Płocku jest realnym osłabieniem . Z takim założeniem został zakontraktowany do nas. Realnie i rzeczywiście .Tylko tyle. A że życie jest nieprzewidywalne...
Po trzecie , twoich wypowiedzi oceniał nie będę.