wolfy napisał(a):

O, to, to. Trzymanie dekli z wysokimi kontraktami ponieważ "znają klub" (s.......ili się z nim z ligi).
Zastanawiam się czy osoby które o tym piszą są ograniczone, czy po prostu szukają problemów na siłę, byle się do czegoś dowalić. Zwłaszcza że i trio, i Brzęczek wyjaśnili to już kilkukrotnie. Piłkarze dostali opcje obniżenia/zamrożenia części kontraktu. Widać ilu było na to gotowych...
Co by nie pisać np. o Mehremiciu to chłop bez problemu się dogadał, podobnie Momo Cisse.
Jest jeszcze jedna kwestia - nasz skład był za miękki na Ekstraklasę. Czy taki Skvarka dałby sobie radę w pierszoligowej kopaninie?
|
Jeszcze bardziej opłacalna jest ciągła wymiana kontenerów ze szrotem. Ilu mieliśmy już zawodników za rządów trio? Gdzie nas zaprowadziły kolejne hard resety?
Zastanawiam się, czy osoby które wierzą w kolejny hard reset i rewolucje kadrową są ograniczone, czy po prostu ich nieograniczona miłość do zarządu zasłania im trzeźwą ocenę rzeczywistości?
Abstrahuje od samych nazwisk... ale czy aby na pewno nie robimy zmiany dla zmiany. Nie mówię też o zostawieniu ich wszystkich tylko jednego czy drugiego, w zależności od możliwości finansowych. Wyliczanka jest jedynie przykładowa.
Z tego co mówł np. Sadlok to chciał zostać i pomóc w walce o awans. Z kolei Szot nie widział sensu we współpracy z Brzęczkiem, który z nim nawet nie rozmawiał. Oczywiście mam świadomość o ich jakości... ale jak oglądam babole Mehremicia do widzę Sadloka...