The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
MB1906
Senior Member
 
Od: 05.2017

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 14.02.2022, 22:22
Bardzo bym chcial aby pomogl mi zmienic zdanie.
Odpowiedz cytując
Yggdrasil
Senior Member
 
 
Od: 10.2003
Skąd: Królewski Gród

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 14.02.2022, 22:31
A gdybyśmy (odpukac 3 razy) spadli to co bedzie ?

Wyjdą kibice pod stadion paląc kukłę Błaszczykowskiego, ze sloganami "Wypier..ać Pajace!!" ?
Będzie bojkot, niszczenie koszulek z nazwiskiem Kuby itp ?

CI LUDZIE KUPILI SOBIE PRAWO ŻEBY POPEŁNIAĆ BŁĘDY

Kupili sobie prawo do tego wykładając pieniądze, wtedy kiedy nikt inny ich na takich warunkach wyłożyć nie chciał.
Oni nie chcą się mylić, oni chcą wielkiej Wisły, pewnie bardziej niż ktokolwiek na forum. Ale w życiu nie zawsze wychodzi. I tak jak dobry rodzic czy przyjaciel, gdy bliskiej osobie podwinie się noga, można podać rękę "spróbujmy jeszcze raz, teraz jesteśmy mądrzejsi, pomoge ci", a można też "ty frajerze..a nie mówiłem!? jesteś zerem i do niczego sie nie nadajesz" ..
Jak w piosence Kukiza "na ch.j za ciebie wychodzila "
Kim chcemy byc?
Odpowiedz cytując
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 14.02.2022, 22:37
Ludzie dajcie spokój mamy od zajobu sponsorów którzy jakimś cudem nie uciekają. Można lubić lub nie DB ale nie ma się do czego poważnie przyczepić.

Przyszedł do nas były trener reprezentacji i facet z przyzwoitymi wynikami w lidze do tego taki który już pokazał, że ze szrotem sobie radzi.

Gdyby nie był spokrewniony wszyscy by tu piali z zachwytu.

Nie jesteśmy Wisłą Cupiała i nawet przy dobrych wiatrach będziemy dnem ligowym przez kilka sezonów pora się do tego przyzwyczaić.

Teraz mamy się utrzymać i zacząć budować zespół na kolejny sezon. Żadne tam puchary tylko spokojne utrzymanie bez nerwowego liczenia punktów połowie sezonu.
Odpowiedz cytując
pan_premier
Senior Member
 
 
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 15.02.2022, 00:31
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Dalibyście sobie spokój z obrażaniem Dawida Błaszczykowskiego, swoją pracę wykonuje więcej niż dobrze, nie jest jednak typem PRowca, który z każdym najdrobniejszym sukcesem będzie leciał do prasy czy pisał o tym w mediach społecznościowych (może powinien zacząć to robić...). Oceniacie jedynie przez pryzmat wyniku sportowego - rozumiem po części, to przecież klub sportowy, jednak nie on jeden za ten wynik odpowiada. Po to, by te kwestie poprawić zatrudniono dyrektora sportowego.
I pełna zgoda. Wydaje się że na polu biznesowym prezes/zarząd/własciciele (no bo nie jest jasne kto) działają dobrze...

Ajax napisał(a):Wyświetl post
Ludzie dajcie spokój mamy od zajobu sponsorów którzy jakimś cudem nie uciekają. Można lubić lub nie DB ale nie ma się do czego poważnie przyczepić.
...ale tu jest sie do czego przyczepić. to nie jest "po części" i "niepoważnie". Tj kluczowa działalnośc spółki. Jeśli spadniemy przejadając hajs od drobiejszych sponsorów, Socios i Orlenu to całe te działania biznesowe zostaną przepalone.

Odkąd DB jest prezesem nasza polityka sportowa, biorąc pod uwagę niemały budżet jest fatalna. Tych kwestii nie należy poprawić tylko zupełnie zmienić.

Dyrektor sportowy jest od mniej więcej dwóch wyborów trenerów i wszyscy wiemy że jedyne co mógł zrobić to je przyklepać albo nie brać/rzucić robotę- tak więc nie wiem na ile jego obecnośc zmienia zasady gry i odpowiedzialności.

Moim zdaniem kuleje również wewnętrzna komunikacja. Piłkarze wiedzą, że przeciętnośc jest ok, bo sa młodzi/mają sezon przejściowy i byle do maja.
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
Odpowiedz cytując
PAWEŁ
Senior Member
 
Od: 09.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 15.02.2022, 04:10
Tu nie ma co krytykować, wszystko jest zejebiscie te wagony zajebistych manekinów, te drzwi obrotowe dla trenerów, te wizje krakowskiej piłki bez odpowiednich wykonawców, te internetowe trole które tyle zajebistych transferów uwalili bo sprawa się rypła, ten Pasieczny najlepszy dyro w Europie. I tak można pisać bez końca. Kwituje słowami Smolenia:

Mamusiu jak tu pięknie

Szkoda mi jedynie Radka Sobolewskiego który mając Wisłe w sercu został wciągnięty do tej brudnej gry Puchatka i Tołdiego

A tak BTW ciocia i teściowa Puchatka stoją z walizkami przed klubem
Odpowiedz cytując
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 15.02.2022, 09:33
PAWEŁ napisał(a):Wyświetl post
Tu nie ma co krytykować, wszystko jest zejebiscie te wagony zajebistych manekinów, te drzwi obrotowe dla trenerów, te wizje krakowskiej piłki bez odpowiednich wykonawców, te internetowe trole które tyle zajebistych transferów uwalili bo sprawa się rypła, ten Pasieczny najlepszy dyro w Europie. I tak można pisać bez końca. Kwituje słowami Smolenia:

Mamusiu jak tu pięknie

Szkoda mi jedynie Radka Sobolewskiego który mając Wisłe w sercu został wciągnięty do tej brudnej gry Puchatka i Tołdiego

A tak BTW ciocia i teściowa Puchatka stoją z walizkami przed klubem
Błaszczykowski trzy lata temu postanowił podjąć próbę postawienia bankruta na nogi, znalazł do tego wspólników i choć nie mają olbrzymich majątków, to jednak mozolnie Wisłę z bagienka wyciągają, utrzymując ją przy tym w ekstraklasie. Mógł sobie Kuba w 2019 roku podpisać kontrakt w USA, kosić miliony zł, ale wybrał coś innego - w zamian za to czyta o sobie i swojej rodzinie bzdety takiego frustrata jak Ty.

Btw - nikt tutaj nie napisał, że wszystko jest super, ale albo masz pewne problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo w swoim zacietrzewieniu nie chcesz przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości. Sportowo jest tragicznie i każdy jest tego świadomy.
Odpowiedz cytując
PAWEŁ
Senior Member
 
Od: 09.2012

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 15.02.2022, 11:13
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Błaszczykowski trzy lata temu postanowił podjąć próbę postawienia bankruta na nogi, znalazł do tego wspólników i choć nie mają olbrzymich majątków, to jednak mozolnie Wisłę z bagienka wyciągają, utrzymując ją przy tym w ekstraklasie. Mógł sobie Kuba w 2019 roku podpisać kontrakt w USA, kosić miliony zł, ale wybrał coś innego - w zamian za to czyta o sobie i swojej rodzinie bzdety takiego frustrata jak Ty.

Btw - nikt tutaj nie napisał, że wszystko jest super, ale albo masz pewne problemy z czytaniem ze zrozumieniem, albo w swoim zacietrzewieniu nie chcesz przyjąć pewnych rzeczy do wiadomości. Sportowo jest tragicznie i każdy jest tego świadomy.
To jak długo jeszcze będę musiał być wdzięczny? Mi różowe okulary dawno opadły a widzę ze powstaje sekta Jakuba B.
To ja ściągnąłem Gule i tabuny chrustu karząc grać krakowska piłkę? A teraz się okazało ze nie wyszło (niewielu liczyło ze wyjdzie) a teraz wuja wchodzi kuchennymi drzwiami bo fakt lepszych kandydatów nie ma. Już mieliśmy mieć zamknięte mordy transferami a jest kupa śmiechu.
Ale OK! Dam sobie spokój z krytyka „góry” i trenera do jesieni, potem pozwolisz ze powrócimy do tematu Ok

Ja nie jestem frustratem przekonasz się jesienią.
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 15.02.2022, 11:21
PAWEŁ napisał(a):Wyświetl post
To jak długo jeszcze będę musiał być wdzięczny? Mi różowe okulary dawno opadły a widzę ze powstaje sekta Jakuba B.
To ja ściągnąłem Gule i tabuny chrustu karząc grać krakowska piłkę? A teraz się okazało ze nie wyszło (niewielu liczyło ze wyjdzie) a teraz wuja wchodzi kuchennymi drzwiami bo fakt lepszych kandydatów nie ma. Już mieliśmy mieć zamknięte mordy transferami a jest kupa śmiechu.
Ale OK! Dam sobie spokój z krytyka „góry” i trenera do jesieni, potem pozwolisz ze powrócimy do tematu Ok

Ja nie jestem frustratem przekonasz się jesienią.
My sieroty po Cupiale tak mamy - żeby była jasność serek jest normalny i nas w ten sposób nie klasyfikuje
Zobaczymy jakie będą dodatkowe transfery, bo dyrektor sportowy twierdzi, że ktoś jeszcze dojdzie
Ostatnio edytowane przez Jagul : 15.02.2022 o godz. 11:50.
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale
Sekciarz spadkowy
Odpowiedz cytując
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 15.02.2022, 11:34
PAWEŁ napisał(a):Wyświetl post
To jak długo jeszcze będę musiał być wdzięczny? Mi różowe okulary dawno opadły a widzę ze powstaje sekta Jakuba B.
To ja ściągnąłem Gule i tabuny chrustu karząc grać krakowska piłkę? A teraz się okazało ze nie wyszło (niewielu liczyło ze wyjdzie) a teraz wuja wchodzi kuchennymi drzwiami bo fakt lepszych kandydatów nie ma. Już mieliśmy mieć zamknięte mordy transferami a jest kupa śmiechu.
Ale OK! Dam sobie spokój z krytyka „góry” i trenera do jesieni, potem pozwolisz ze powrócimy do tematu Ok

Ja nie jestem frustratem przekonasz się jesienią.
Człowieku, tu o żadną wdzięczność nie chodzi... Potrafisz w ogóle spokojnie przeczytać, co ktoś do Ciebie pisze? SPORTOWO jest tragicznie i ja to wprost przyznaję. Dostrzegasz błędy, zacznij dostrzegać też plusy, bo tych jest również sporo.

Nie jesteś frustratem? Wybacz, ale tak się zachowujesz - obrażasz kogoś nie mając pojęcia o pracy, jaką ta osoba wykonuje.
Odpowiedz cytując
Dive Pirate
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Central Visayas

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 15.02.2022, 08:49
LOL przecież prezes zawsze jest figurantem wściela / właścicieli taka jego praca, ma wykonywać ich polecenia za to mu płacą
Powód: praca
Ostatnio edytowane przez Dive Pirate : 15.02.2022 o godz. 08:50.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 15.02.2022, 09:21
mozęmy tu pisac o trenerze ?
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 15.02.2022, 09:27
Proponuje osobny temat odnośnie nepotyzmu i ludzi który mają z tym problem:
Jerzy Brzęczek wujkiem Jakuba Błaszczykowskiego
Ostatnio edytowane przez Jagul : 15.02.2022 o godz. 09:30.
Odpowiedz cytując
Skawa Wadowice
Senior Member
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 15.02.2022, 09:36
Czytające ten wątek mam wrażenie, że żydki odmroziły swoje konta.

Brzęczek i Sobol na tę chwilę to najlepsza opcja. Nikt inny by się w to nie wpakował, nikt. Byłaby autostrada do 1 ligi. Widmo zostania w ekstraklasie takich kibicowskich wiosek jak Warta, łęczna, stal, zagłebie gdzie na mecz przychodzi 2-3 tys kibiców szkodzi tylko wizerunkowi Ekstraklasy.
Odpowiedz cytując
majkelson777
Senior Member
 
Od: 12.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 15.02.2022, 10:02
Cytat:
Jerzy Brzęczek znowu to zrobił. W odpowiedzi na pytanie o perspektywy na powrót Jakuba Błaszczykowskiego do gry poczuł się w obowiązku wyliczyć zasługi jego i własne dla polskiej piłki. Dając kolejny dowód tego, jak alergicznie reaguje na wspomnienie, że jest z kapitanem i współwłaścicielem Wisły Kraków powiązany rodzinnie. Jednocześnie sam chwilę wcześniej wspominał, że więzi rodzinne i emocjonalne są dla niego ważne, więc przez ostatnie lata siłą rzeczy znajdował się blisko klubu. Dużo się mówi o Jakubie, ale przecież z Dawidem Błaszczykowskim, prezesem Wisły, wiąże go ten sam stopień pokrewieństwa. Stopień relacji rodzinnych najważniejszych osób w klubie jest naturalnie ciekawy, bo rzadko spotykany. Nietypowy. Ale w żaden sposób oburzający, niesmaczny, czy trącący nepotyzmem. Odnoszę wrażenie, że w obecnej sytuacji nadspodziewanie wiele osób rozumie, że to raczej interesujący zbieg okoliczności, niż coś godnego piętnowania. Tyle że Brzęczek najwyraźniej nie wie, że wiele osób to rozumie. I wciąż czuje się w obowiązku odpierać ataki, które nie nadchodzą. Walczy z tym, co ktoś może sobie pomyśleć, a nie z tym, co ktoś faktycznie powiedział.

To nie jest jednak zbieg okoliczności. Więzi rodzinne miały wpływ na decyzję, która została podjęta i Brzęczek na konferencji tego nie ukrywał. Tyle że miały wpływ z innej strony niż ta, która intuicyjnie przychodzi do głowy. Wyobraźmy sobie, że Brzęczek objąłby Wisłę rok temu, tuż po tym, jak został zwolniony z reprezentacji Polski. Władze krakowskiego klubu, na czele z Błaszczykowskimi, zostałyby wywiezione na taczkach. Piłkarski kraj przeżywał wówczas fazę niezadowolenia z Brzęczka. Był świeżo po analizie ośmiu sekund milczenia Roberta Lewandowskiego. Panowało powszechne oczekiwanie nadchodzącej katastrofy na Euro. Piłkarski Kraków przeżywał natomiast euforyczną fazę związku z Peterem Hyballą. Kupował koszulki z napisem “Gegenpressing” i nie mógł się doczekać, aż Wisła, zgodnie z zapowiedziami Niemca, fizycznie zje tę ligę. Zastąpienie go wtedy Brzęczkiem sprawiłoby, że właściciele klubu spotkaliby się ze ścianą niezrozumienia ze strony własnych kibiców.Przenieśmy się o kilka miesięcy, do czerwca, gdy Hyballi już w Krakowie nie było i szukano jego następcy. Niektórzy chcieli zatrudnienia Marcina Brosza, inni wyobrażali sobie przyjście Adriana Guli. Nadal nie było jednak dobrego klimatu dla Brzęczka. Po wyrzuceniu z ławki mocnej osobowości, która dodatkowo osobiście zalazła za skórę Kubie Błaszczykowskiemu, zostałoby to odebrane jako pójście na łatwiznę. Znalezienie trenera, który nie będzie fikał kapitanowi w roli współwłaściciela i będzie go traktował z należytym szacunkiem. Wciąż nie był to też dobry czas dla wizerunku Brzęczka. Konferencje Paulo Sousy mogły się podobać, piłkarze sprawiali wrażenie zadowolonych. Jeszcze panowało wrażenie, że jeśli coś nie wyjdzie Portugalczykowi na Euro, to dlatego, że nie miał wystarczająco dużo czasu, by posprzątać po poprzedniku.

Jesienią, podczas kryzysów Guli, gdy nieśmiało spekulowano o możliwości zmiany trenera, było już w kwestii przygotowania gruntu pod przyjście Brzęczka do Wisły trochę lepiej. Wprawdzie, gdyby go wybrano, dalej pytano by, dlaczego nie sięgnięto po również wolnych Jacka Zielińskiego, Leszka Ojrzyńskiego, Aleksandara Vukovicia, Marcina Brosza, Piotra Stokowca czy Czesława Michniewicza, ale przynajmniej postrzeganie Brzęczka w kraju już się trochę poprawiło. Sousa przegrał Euro, więc dla wielu zaczął być tym, który nie wykorzystał tego, co poprzednik mu zostawił. Brzęczek mógł powiedzieć, że on by z tej grupy wyszedł i trudno było udowodnić, że by nie wyszedł. Wprawdzie po jesiennych meczach Polska ponownie zaczęła się zakochiwać w Sousie, ale Brzęczek przestał już być uważany za ostatniego nieudacznika i jego nazwisko też przewijało się w kontekście kilku drużyn, także zagranicznych. Droga do Krakowa nie była jednak jeszcze wolna.
Wolna jest dopiero teraz. Gdy okazało się, że projekt Adriana Guli zmierza donikąd, że grając w proponowany przez niego sposób, Wisła spadnie z ligi. Gdy okazało się, że potrzeba kogoś, kto zna Ekstraklasę. I gdy okazało się, że Zieliński, Ojrzyński, Vuković, Brosz, Stokowiec i Michniewicz zniknęli już z rynku. Pozostawiony na opustoszałej ligowej karuzeli w towarzystwie niecierpianego w tej części Krakowa Michała Probierza, Brzęczek zaczął się jawić jako ostatnia deska ratunku. Zwłaszcza po tym, jak udało się namówić Radosława Sobolewskiego, by wszedł do jego sztabu, zamykając usta tym, którzy mogliby potencjalnie narzekać, że zamiast byłego selekcjonera, trzeba było brać byłego Wiślaka. Tym, co w Krakowie da się dziś wyczuć, nie jest wściekłość, że Błaszczykowscy zatrudnili wujka, lecz ulga, że udało im się namówić do pracy w klubie opcję na rynku, która daje największe nadzieje na ratunek. Jeszcze rok temu trudno byłoby sobie wyobrazić, że decyzja o zatrudnieniu Brzęczka w Wiśle zostanie przełknięta tak gładko. Ale ludzie też widzieli, że trzeba.

To więc nie Wisła wzięła Brzęczka po znajomości, lecz on wziął po znajomości Wisłę. Na chwilę uznajmy, że właściciel i prezes Wisły nie mają nazwiska Błaszczykowski, tylko dowolne inne. Czy jako pierwszą pracę po reprezentacji wybrałby klub zajmujący trzynaste miejsce w lidze, mający punkt przewagi nad strefę spadkową, będący w przeddzień kluczowego meczu i mający w perspektywie kilka tygodni bardzo trudnych spotkań? Czy wziąłby ten klub, wiedząc, że nie będzie już miał okresu przygotowawczego, a okno transferowe się za chwilę domyka? Że w szatni brakuje liderów, a drużynę tworzy grupa piłkarzy ściągniętych niedawno z różnych stron świata? Czy czułby się zachęcony tym, że klub nie jest w chwilowym kryzysie, tylko wkrótce stuknie dziesiąta rocznica jego ostatniego udziału w europejskich pucharach? Że wciąż sprzedaje najlepszych zawodników, myśląc o jak najszybszym spłaceniu długów, co od prawie czterech lat nie pozwala wyściubić nosa powyżej dziewiątego miejsca? Czy nie zniechęciłoby go, że dwóch teoretycznie najlepszych piłkarzy od miesięcy leczy kontuzje? Czy wreszcie podjąłby się tego zadania, wiedząc, że jego walkę o utrzymanie będzie obserwowało liczne grono kibiców, którzy mogą być potężnym wsparciem, ale też czynnikiem paraliżującym? I sprawdziwszy, że w ostatnich dwóch i pół roku miał czterech poprzedników? Do tego zdając sobie sprawę, że po kilku miesiącach mógłby zostać tym, który jako pierwszy od blisko trzech dekad spuścił ten dumny klub z ligi? Być może dałby się na mówić, gdyby bardzo doskwierała mu bezczynność. Ale bardzo prawdopodobne, że jeszcze by poczekał, aż otworzą się jakieś bezpieczniejsze opcje w jakichś Śląskach Wrocław tego świata. Tak, jak czekał przez ostatnie dwanaście miesięcy.
Brzęczek przed objęciem reprezentacji nie miał opinii wybitnego trenera, ale krok po kroku zbudował sobie jakąś renomę na rynku. Z Rakowem nie zrobił cudów jak Marek Papszun, lecz w jakimś stopniu przygotował fundamenty pod to, by ten klub w ogóle istniał na szczeblu centralnym. Gdańska nie podbił, ale Lechię, którą przejmował na dwunastym miejscu, doprowadził do piątego. Z GKS-em Katowice nie awansował, lecz kręcił się w czołówce, co dla tego trudnego do prowadzenia klubu wcale nie było w minionej dekadzie normą. Z Wisłą Płock osiągnął najlepsze miejsce od ponad dekady, a gdyby nie fatalny błąd sędziego, wszedłby z nią do europejskich pucharów. W reprezentacji nie zachwycił, ale stawiane przed nim cele osiągnął. Czyli ma bogatsze CV od zdecydowanej większości trenerów, którzy pracowali w ostatnich dziesięciu latach w Wiśle. To on ryzykuje, że skala ten dorobek spadkiem z ligi. Wisła akurat biorąc go, minimalizuje ryzyko. Sięga po trenera przymierzanego raczej do klubów z wyższej półki

Za sukces należy też uznać zatrudnienie u jego boku Sobolewskiego, bo przecież nie każdy trener, który samodzielnie pracował już w Ekstraklasie i nie poniósł jakiejś spektakularnej katastrofy, zdecydowałby się wrócić do roli asystenta. Jeśli cech osobowościowych potrzebnych w szatni nie są w stanie zapewnić zawodnicy, trzeba spróbować dodać je z ławki trenerskiej. Być może uwaga, która w momencie zatrudnienia skupia się naturalnie na Brzęczku, powinna dosięgnąć także jego asystenta, mogącego okazać się nie mniej cennym wsparciem. Po raz pierwszy w tym sezonie Wisła naprawdę zachowała się, jakby rozumiała, że faktycznie może spaść z ligi, a nie jest to tylko gderanie pesymistów, którzy nie są w stanie pojąć wielkości projektu rosnącego im przed
Harmonogram na najbliższe tygodnie przedstawia się następująco: Brzęczek zaczyna od domowego meczu o wszystko z Górnikiem Łęczna, którego absolutnie nie może przegrać, jeśli sytuacja ma nie wymknąć się spod kontroli, a który powinien wygrać, jeśli ma choć trochę uspokoić nastroje. Później czekają go wyjazdy do Warszawy, Gdańska i Szczecina oraz mecz domowy z Lechem, w których trudno liczyć na znaczące podreperowanie dorobku. To wszystko będzie jeszcze przedzielone niewdzięcznym wyjazdem do Grudziądza. Z jednej strony w obliczu walki o utrzymanie, Puchar Polski jawi się jako mniej ważny. Z drugiej, trafiając w ćwierćfinale na III-ligowca, nie można z nim odpaść, bo poważny kryzys nowy trener będzie miał na głowie już za dwa tygodnie. Wydaje się więc, że Brzęczek musi ograć Górnika i Olimpię, a w pozostałych meczach do końca marca musi próbować zdobyć jakieś punkty. Jednocześnie, mając też w perspektywie przerwę na kadrę, jeśli uzna, że należałoby poprawić coś w kwestii przygotowania fizycznego, będzie miał szansę jakoś to skorygować, by na osiem kwietniowo-majowych kolejek zespół miał już wyraźny ślad jego obecności i był gotowy bić się o utrzymanie w lidze.

Podczas prezentacji Brzęczek odpierał nie tylko wyimaginowane ataki w kwestii więzi rodzinnych, ale też odnośnie do preferowanego przez niego stylu gry. Środowisko wokół klubu wygląda już na tak zmęczone nieudolnymi próbami wyprowadzenia piłki z własnego pola karnego, nauki krakowskiej piłki i ślamazarnym wymienianiem podań od lewa do prawa, że złożoną przez Tomasza Pasiecznego zapowiedź o przestawieniu priorytetu na wyniki, większość przyjęła raczej z ulgą. Brzęczek, kojarzony raczej z bezpośrednimi atakami, wykorzystywaniem faz przejściowych i zwykle solidną defensywą, jest obietnicą przyniesienia dokładnie tych cech, za którymi bardzo się w Wiśle tęskni. Także w tej kwestii nie musi więc z nikim walczyć. Warto, więc by Jerzy Brzęczek szybko uświadomił sobie, że nie przychodzi do Krakowa jako “niekochany”, lecz przeciwnie: jako trener, z którym wiąże się nadzieje na utrzymanie. I na to, że akurat jego Błaszczykowscy nie zwolnią tak szybko.

To nie tak, że Jakub Błaszczykowski zatrudnił Jerzego Brzęczka, bo to jego wujek. Tylko dlatego, że to jego wujek, Jakub Błaszczykowski w ogóle miał szansę zatrudnić Jerzego Brzęczka. Bo w tej relacji to były selekcjoner reprezentacji Polski ma coś do stracenia. Klub może być tylko wdzięczny, że najsensowniejszy kandydat na rynku zgodził się go przejąć w trudnym momencie.

by Michał Trela
Odpowiedz cytując
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 15.02.2022, 10:07
Nowy trener i nowe nadzieje, znowu to samo, schemat się powtarza. Znowu nadzieja, że teraz to już odbijemy się od dna, bo przecież gorzej być nie może itp Co tak realnie gwarantuje Brzęczek jako trener? Nic. Lepsze CV i lepsi na papierze to byli Hyballa i Gula. Jedyna różnica jest taka - i to może być wielki problem w pewnym momencie, ze Brzęczek to rodzina Błaszczykowskich... Także znowu robimy to samo i oczekujemy cudów, a dla nas jedyna realna opcja obecnie to się ślizgać po tym dnie i cudem co sezon utrzymywać. Dlaczego tak twierdzę?

Bo po trzech latach okazuje się że nadal nie mamy ludzi kompetentnych w klubie. Cały czas mówi się o jakiejś wizji budowania klubu. Co nam dał Gula i Pasieczny? Miało być długofalowe budowanie klubu a wyszło to samo, nowy trener, a za pół roku wiadomo, że trzeba myśleć o zwolnieniu jego bo nie ogarnia. Pasieczny miał być gwarancją zmian a póki co nic z tego nie wyszło. Gula to najgorszy trener, cudów transferowych nie ma... gdzie ten scauting? Gula zwolniony a ponoc transfery były z nim uzgadniane, co teraz zrobić z tym jego zaciągiem piłkarzy, których chciał?

Dla mnie problem jest jeden. Rozmywanie odpowiedzialności. Stworzyło się takie kółeczko, które przerzuca się obowiązkami, zrzuca z siebie odpowiedzialność itp. Bo skoro Kuba czy Dawid mówią, że Pasieczny super ogarnie temat i w ogóle on pracował w Arsenalu i ma w tej części Europy przegląd zawodników itp to co tutaj nadal robi Pasieczny? Gościu nie załątwił ani jednego ogarniętego zawodnika, robimy takie same transfery jak wcześniej, może ciut lepsze na papierze bo długi mamy mniejsze. No ale łatwiej jest powiedzieć, ze transfery są wynikiem burzy mózgów wszystkich, że to trener ich chciał.

Nikt personalnie za nic nie chce odpowiadać, każdy umywa ręce. Tak samo ci piłkarze, którzy non stop chuja grają i żaden się nie potrafi na przestrzeni pół roku czy 3 lat ogarnąć. Pewnie głównie dlatego, że nic się od nich nie wymaga. Jak im się mówi, że jesteśmy w okresie przejściowym bla bla bla to po co mają zapieprzać? Jakby mieli powiedziane, że albo zapierdalać albo wypierdalać to chociaż by musieli z siebie wykrzesać 100%. Ale im się podcina skrzydła nie wymagając od nich ambicji. To samo z trenerami. Jednego świra Hyballę tak w....iała sytuacja z patałachami i zarządem, że ze świrował - taki charakter, a drugiego kluchę Gulę tak to głaskanie zewsząd zagłaskało, że był pionkiem w tym wszystkim, grzeczny, spokojny, nawet jak się zaczęło palić to nic nie robił, po prostu był takim wkładem zwykłym.

Z Brzęczkiem myślę, że będzie to samo, pitu pitu, rodzinna atmosfera, bla bla bla i znowu się okaże, że nie wiadomo dlaczego plan nie wypalił.
Dopóki tu się nie zacznie od każdego z osobna, a przede wszystkim każdy sam od siebie wymagać, dopóty będzie chujnia. A tu nikt nic nie musi, bo zarząd rozmywa odpowiedzialność, trener zawsze ma trudne warunki do pracy, a piłkarze mają ciężko i ogólnie aby tylko się cudem utrzymali i będzie ok. Amen.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując
Arkadiusz.Czerepach
Senior Member
 
 
Od: 11.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 15.02.2022, 20:56
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Nowy trener i nowe nadzieje, znowu to samo, schemat się powtarza. Znowu nadzieja, że teraz to już odbijemy się od dna, bo przecież gorzej być nie może itp Co tak realnie gwarantuje Brzęczek jako trener? Nic. Lepsze CV i lepsi na papierze to byli Hyballa i Gula. Jedyna różnica jest taka - i to może być wielki problem w pewnym momencie, ze Brzęczek to rodzina Błaszczykowskich... Także znowu robimy to samo i oczekujemy cudów, a dla nas jedyna realna opcja obecnie to się ślizgać po tym dnie i cudem co sezon utrzymywać. Dlaczego tak twierdzę?

Bo po trzech latach okazuje się że nadal nie mamy ludzi kompetentnych w klubie. Cały czas mówi się o jakiejś wizji budowania klubu. Co nam dał Gula i Pasieczny? Miało być długofalowe budowanie klubu a wyszło to samo, nowy trener, a za pół roku wiadomo, że trzeba myśleć o zwolnieniu jego bo nie ogarnia. Pasieczny miał być gwarancją zmian a póki co nic z tego nie wyszło. Gula to najgorszy trener, cudów transferowych nie ma... gdzie ten scauting? Gula zwolniony a ponoc transfery były z nim uzgadniane, co teraz zrobić z tym jego zaciągiem piłkarzy, których chciał?

Dla mnie problem jest jeden. Rozmywanie odpowiedzialności. Stworzyło się takie kółeczko, które przerzuca się obowiązkami, zrzuca z siebie odpowiedzialność itp. Bo skoro Kuba czy Dawid mówią, że Pasieczny super ogarnie temat i w ogóle on pracował w Arsenalu i ma w tej części Europy przegląd zawodników itp to co tutaj nadal robi Pasieczny? Gościu nie załątwił ani jednego ogarniętego zawodnika, robimy takie same transfery jak wcześniej, może ciut lepsze na papierze bo długi mamy mniejsze. No ale łatwiej jest powiedzieć, ze transfery są wynikiem burzy mózgów wszystkich, że to trener ich chciał.

Nikt personalnie za nic nie chce odpowiadać, każdy umywa ręce. Tak samo ci piłkarze, którzy non stop chuja grają i żaden się nie potrafi na przestrzeni pół roku czy 3 lat ogarnąć. Pewnie głównie dlatego, że nic się od nich nie wymaga. Jak im się mówi, że jesteśmy w okresie przejściowym bla bla bla to po co mają zapieprzać? Jakby mieli powiedziane, że albo zapierdalać albo wypierdalać to chociaż by musieli z siebie wykrzesać 100%. Ale im się podcina skrzydła nie wymagając od nich ambicji. To samo z trenerami. Jednego świra Hyballę tak w....iała sytuacja z patałachami i zarządem, że ze świrował - taki charakter, a drugiego kluchę Gulę tak to głaskanie zewsząd zagłaskało, że był pionkiem w tym wszystkim, grzeczny, spokojny, nawet jak się zaczęło palić to nic nie robił, po prostu był takim wkładem zwykłym.

Z Brzęczkiem myślę, że będzie to samo, pitu pitu, rodzinna atmosfera, bla bla bla i znowu się okaże, że nie wiadomo dlaczego plan nie wypalił.
Dopóki tu się nie zacznie od każdego z osobna, a przede wszystkim każdy sam od siebie wymagać, dopóty będzie chujnia. A tu nikt nic nie musi, bo zarząd rozmywa odpowiedzialność, trener zawsze ma trudne warunki do pracy, a piłkarze mają ciężko i ogólnie aby tylko się cudem utrzymali i będzie ok. Amen.
dajże już spokój TROLLU , bo nigdy ci nie zapomne tego jak "dla zabawy" podpaliłeś tu stos pod Hyballą , i zrobiłeś doskonały grunt na forum pod jego poźniejsze ekscesy


kto niby miał lepsze CV niz Brzęczek ? zwolniony przez ciebie Hyballa ?

czy Adrian , który jedyne kluby jakie prowadził to w podwórkowych ligach Czechosłowackich i poszło mu "tak se"


do nas trafia selekcjoner kadry !

to jest prestiż !
Odpowiedz cytując
Marek96
Member
 
Od: 09.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 15.02.2022, 11:29
Brzęczek ma dużo do udowodnienia, nawet bym powiedział że to jego być albo nie być w przyszłości postrzeganym jako trener więc napewno będzie mu bardzo zależało na tym aby osiągnać cel- czyli się utrzymać. Jezeli to mu się uda to może pozbyć się łatki "trener mem" którą dostał po reprezentacji gdzie swój cel wykonał. Ładnego futbollu grać nie będziemy ale powinniśmy punktować z drużynami w naszym zasięgu i to jest teraz najważniejsze. W innej sytuacji nigdy nie był bym jego zwolennikiem ale w obecnej chyba nikogo lepszego nie moglismy dostać niż jego + Sobola.
Odpowiedz cytując
skarabeus
Senior Member
 
Od: 02.2019

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 15.02.2022, 11:47
Nie jestem wyznawcą brzęczkowym. Niespecjalnie cenię sposób w jaki Brzęczek ustawia swoje drużyny. Mam zupełnie inne spojrzenie na futbol i to jak się powinno grać.
Ale...
Należy spojrzeć na sytuację obiektywnie. Nie ma obecnie na rynku lepszego trenera, z większym doświadczeniem, z lepszym CV, który podjąłby się obrony ekstraklasy.

Gadanie przez Pasiecznego, że nie było pomyslu zwalniania Guli po Rakowie jest jakimś żartem i nie wiem czemu ma służyć. Nie tylko były takie pomysły, ale były też rozmowy. I np Brosz podziękował. M.in. dlatego, że w jego ocenie spartolono okres przygotowawczy i nie będzie kiedy tych błędów naprawiać. I, że potrzebuje czasu na budowę zespołu.

Nie mam wątpliwości, że gdyby Kuba nie był właścicielem, to Brzęczka by tu nie było. Każdy kto myśli inaczej, jest po prostu idiotą, który nie potrafi realnie ocenić sytuacji. Wisła to dzisiaj gorący ziemniak, którego próbobawszy podrzucić innym trenerom, zaraz był odrzucany dalej. I warto o tym pamiętać pisząc słowa krytyki na braci, za decyzję o zatrudnieniu Brzęczka.
Tutaj często jest krytyka, że ta drużyna nie będzie potrafiła grać lepiej. Że to kupa szrotu.

Dokładnie to samo było pisane o:
- Janickim, który jest pierwszym wyborem w 6 drużynie ligi.

- Abramowiczu, który jest pierwszym wyborem w 4 drużynie liigi.
- Jean Carlos w Pogoni, która bije się o mistrza odgrywa istotną rolę.

To najbardziej jaskrawe przypadki, zawodników, którzy u nas zostali okrzyknięci szrotem, a jednak grają na takim poziomie, który dziś jest dla nas nieosiągalny. Moim zdaniem zawodników, których mamy stać na dużo, dużo więcej, skoro Ci którzy byli, a byli słabsi od obecnych, nie grali u nas nic (jak obecni) a odchodząc gdziekolwiek grają na przyzwoitym poziomie.
Można szukać różnych przyczyn. Na pewno zatrudnienie Brzęczka wyeliminuje zwalnianie trenera przez szatnie. W końcu będą się musieli jeden z drugim wziąć do roboty. I jeśli to będzie jedyny pozytyw sprowadzenia Brzęczka do Wisły to mi wystarczy. Bo wtedy też przyjdą wyniki.
Absurdalna dla mnie jest sytuacja, że drużyna miała 3 dni wolnego, po dwóch żenujących spotkaniach. Na miejscu trenera, na drugi dzień wszyscy by tyrali jak woły na boisku, żeby zrozumieć co to ciężka praca i czego się od nich oczekuje.
Bardzo cieszy obecnosc Sobola, moze on zlapie to towarzystwo za ryj i uswiadomi im sytuacje.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 15.02.2022, 14:44
skarabeus napisał(a):Wyświetl post

To najbardziej jaskrawe przypadki, zawodników, którzy u nas zostali okrzyknięci szrotem, a jednak grają na takim poziomie, który dziś jest dla nas nieosiągalny.
To duże uproszczenie. Istotne jest z kim grają i w jakiej taktyce. Jean Carlos na przykład nie był zawodnikiem do takiej gry, jakiej od niego tutaj oczekiwano. Pogoń to inna bajka. Inny sposób gry i przede wszystkim dużo lepsi piłkarze wokół niego, co jest nie bez znaczenia.
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 15.02.2022, 14:45
Kurz napisał(a):Wyświetl post
To duże uproszczenie. Istotne jest z kim grają i w jakiej taktyce. Jean Carlos na przykład nie był zawodnikiem do takiej gry, jakiej od niego tutaj oczekiwano. Pogoń to inna bajka. Inny sposób gry i przede wszystkim dużo lepsi piłkarze wokół niego, co jest nie bez znaczenia.
I nie bez znaczenia jest to że on nie odstaje od tych dużo lepszych piłkarzy i jest wciąż w rotacji.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 15.02.2022, 14:50
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
I nie bez znaczenia jest to że on nie odstaje od tych dużo lepszych piłkarzy i jest wciąż w rotacji.
Ale to w pewnym sensie już napisałem. Kazano mu tu grać coś do czego być może nie jest stworzony. W Pogoni ma inną robotę do wykonania. Zieliński z naszej repry to też inny piłkarz w Napoli , a u nas często dziad.
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 15.02.2022, 21:28
Kurz napisał(a):Wyświetl post
To duże uproszczenie. Istotne jest z kim grają i w jakiej taktyce. Jean Carlos na przykład nie był zawodnikiem do takiej gry, jakiej od niego tutaj oczekiwano. Pogoń to inna bajka. Inny sposób gry i przede wszystkim dużo lepsi piłkarze wokół niego, co jest nie bez znaczenia.
Tak to można w nieskończoność...

Jak potrafi podać na 5 metrów czy przyjąć to będzie to potrafił w każdej taktyce i nie ma tu nic do rzeczy sposób gry. Znaczenie ma atmosfera w drużynie, podejście klubu, oczekiwania wobec zespołu.

Jak wszyscy mają w dupie to co się któryś będzie wychylał. To samo w drugą stronę jak wszystkim zależy, to też nikt leserował nie będzie.

I to że u nas w ostatnim czasie wszyscy grają coraz słabiej, a jak odchodzą z miejsca wracają do formy, to właśnie kwestia szeroko rozumianego "klimatu" w klubie. Który sprzyja wykorzystaniu indywidualnego potencjału piłkarzy na poziomie30%.


Jednym słowem, naszym problemem nie jest szrot tylko szrotowisko. Jak na takim zaparkujesz fure na chodzie, to po pół roku z fury zostaje przyrdzewiały wrak którego nie odpalisz, bez wymiany akumulatora i remontu.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 15.02.2022, 22:24
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Tak to można w nieskończoność...

Jak potrafi podać na 5 metrów czy przyjąć to będzie to potrafił w każdej taktyce i nie ma tu nic do rzeczy sposób gry. Znaczenie ma atmosfera w drużynie, podejście klubu, oczekiwania wobec zespołu.

Jak wszyscy mają w dupie to co się któryś będzie wychylał. To samo w drugą stronę jak wszystkim zależy, to też nikt leserował nie będzie.

I to że u nas w ostatnim czasie wszyscy grają coraz słabiej, a jak odchodzą z miejsca wracają do formy, to właśnie kwestia szeroko rozumianego "klimatu" w klubie. Który sprzyja wykorzystaniu indywidualnego potencjału piłkarzy na poziomie30%.


Jednym słowem, naszym problemem nie jest szrot tylko szrotowisko. Jak na takim zaparkujesz fure na chodzie, to po pół roku z fury zostaje przyrdzewiały wrak którego nie odpalisz, bez wymiany akumulatora i remontu.
Miłych złudzeń.
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 15.02.2022, 22:27
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Miłych złudzeń.
Skąd ta przemiana u Ciebie? Przelew z R22 nie dotarł
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale
Sekciarz spadkowy
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 15.02.2022, 23:09
Kurz napisał(a):Wyświetl post
Miłych złudzeń.
Taa... Od pół roku opowiadasz jakich to słabych mamy piłkarzy, że nic nie można od nich wymagać bo nie ma jakości, bo nie potrafią i tym podobne bajki tłumaczące nieporadność ich i całej drużyny. Po czym kilku z nich odchodzi do różnych klubów, wyraźnie zaczynają lepiej się prezentować, a Ty dalej opowiadasz bajki o innych wymaganiach, sposobie gry bardziej pasującym i że to niby sprawia, że nagle szybciej biegają, celniej podają, pilka się od nich nie odbija.

To są dopiero złudzenia.

Przez ostatnie dwa lata było u nas trzech trenerów, każdy nieszczęśliwie oczekiwał takich cudów, które nie pasowały naszym piłkarzykom i powodowały systematyczny spadek poziomu i możliwości piłkarzyków.

To są dopiero złudzenia.

Sposobem poprawy sytuacji jest kupowanie nowych piłkarzyków i oczekiwanie,że skoro wydaliśmy na nich więcej niż na poprzednich to im zadania przekazane przez kolejnego trenera, podejdą, a nie spowodują reakcji dobrze już poznanej.

To są dopiero złudzenia.


Założę się że jak Sobol wpadnie do szatni i zobaczy heheszki po frajersko przegranym meczu to polecą wióry i skończą się złudzenia że w Wiśle można się bujać na luziku za niezłą kasę.

To będzie pierwszy krok do znalezienia "jakości", a nie żadne wyśnione transfery.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 15.02.2022, 13:55
Ktoś poruszył temat wolnego poniedziałek-wtorek ustalony z Gulą? To jakaś forma odnowy/regeneracji nie wiem po obozie przygotowawczym/ złapanie świeżości? Czy o co chodzi skoro po drodze jeszcze była niedziela-czyli 3 dni wolnego?

Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 15.02.2022, 14:15
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Ktoś poruszył temat wolnego poniedziałek-wtorek ustalony z Gulą? To jakaś forma odnowy/regeneracji nie wiem po obozie przygotowawczym/ złapanie świeżości? Czy o co chodzi skoro po drodze jeszcze była niedziela-czyli 3 dni wolnego?
Drużyna zajebana po Mielcu. Dawno nie widziałem, aby tak ktoś gryzł trawę.
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale
Sekciarz spadkowy
Odpowiedz cytując
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 15.02.2022, 14:28
Jagul napisał(a):Wyświetl post
Drużyna zajebana po Mielcu. Dawno nie widziałem, aby tak ktoś gryzł trawę.
Kliment nawet odwołal wizyte u fryzjera w Bonarce
Odpowiedz cytując
kristos
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: A JAK MYŚLICIE?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 15.02.2022, 15:20
Czego oczekuje od Brzęczka ?
Przede wszystkim ustawienia odpowiednio obrony , która gra zbyt blisko bramki.
Ustabilizowanie składu , nie można grać każdy mecz innymi ludźmi.
Trzeba zdecydowanie przyspieszyć rozgrywanie piłki.
Problem na pewno będzie środek linii pomocy ,ale Jurek na pewno coś wymyśli.
Trenerze liczę na ciebie , powodzenia!
"Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości
samolubnych i tyranię złych ludzi"......
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 15.02.2022, 15:35
Sobol i Brzeczk to pewność że ogarnięte będą SFG. Sam Uryga przy tych trenerach w Płocku strzelił 10 bramek po rzutach roznych.

To już daje gwarancję punktowania na poziomie Stali Mielec, czyli 1.5 pkt/mecz. Tylko i aż tyle potrzebujemy do szczęścia w tym sezonie

Najważniejsze to wygrać z Łęczna. Nic innego nas nie powinno teraz interesować
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:21.