Karherop napisał(a):

Lech ma na każdej pozycji gracza lepszego niż craxa czy Jaga, a potrafi tracic punkty
Tak jak Raków potrafił wcześniej. Ale to my musimy iść jak na ścięcie. Nie lubię takiego szukania wymówek.
Jesteśmy słabsi ale nie na tyle by oddać 4 strzały w tym 1 celny w meczu. Dla porównania Raków 23/9. Grając przez większość meczu bez najlepszego zawodnika.
|
Jakieś miarodajne wskaźniki, poza kwestiami czysto uznaniowymi opartymi na przekonaniach bądź wierze? Nasza drużyna zdobyła 21 punktów w 19 spotkaniach, a potem pozbyła się 2 najlepszych piłkarzy i sprowadziła dzieci niespodzianki, które być może kiedyś przemienia się w Ciri, ale dzisiaj... Szkoda gadać.
Lech zagrał słabo dzisiaj (zaczyna słabiej tę rundę, jak poprzednią), Craxa świetnie jak na siebie. Od czasu do czasu wznosi się na poziom, do którego my się nie zbliżamy (w końcu wygrała i z Rakowem i Śląskiem i Legią). Biorąc pod uwagę wyniki z ostatnich 7-8 kolejek lepiej idzie jej z mocniejszymi drużynami i ma kłopoty z dziadami. Dlatego wygraliśmy.
Drozd napisał(a):

To kwestia zapieprzania, niestety jak lepszy tez zapieprza to jest jak jest.
Sadlok nic sie nie nauczy, bo jest półmózgiem w dodatku leniwym. Przy drugiej bramce wystarczyło żeby podniósł łeb i zwolnił swoją komiczną pogoń o pół kroku tuż przed podaniem na skrzydło i byłby spalony. To jest zachowanie które stoper powinien mieć automatyczne. A ten baran nic. To jest to jego doświadczenie... Zajebał już trzeci mecz. Kapitan zasrany...
|
Tylko słowem uzupełnienia. Ja prawdę mówiąc nie wiem ilu jeszcze takich Sadloków mamy w składzie. A to może oznaczać, że wielu z nich nigdy nie wzbije się ponad pewien poziom. A podobno mieliśmy ściągać zimą piłkarzy, którzy będą wzmocnieniem...