LucjuszWielki napisał(a):

Chuja się znasz, widzisz, co robią obrońcy pejsów, a co robią obrońcy Górnika? Widzisz różnicę? Wiesz co to presja?
|
Zdania nie zmieniam. Chuja się znasz.
Mówisz o presji przed polem karnym? Możliwe że była, bo w tym miejscu rzut wolny jeszcze jest możliwy do ogarnięcia. Co z niej wyszło - było widać. Piłka poodbijała się jak we flipperze i wróciła do Carlitosa.
W polu karnym? Podobnie biegali koło Carlitosa, jak Łęczna obok Yawa. Tam też było trzech obrońców, też próbowali blokować. Nie za ostro, żeby nie było karnego, tak samo jak pejsy.
Jak już wspomniałem, na plus dla Yeboaha - PEŁNA kontrola piłki do końca, ponadto nieco nonszalanckie branie na zamach obrońców i markowanie podania, oczekując z uniesioną nogą. Jak widać, wielu się ta nonszalancja podobała, nie tylko w PL.
Biorąc pod uwagę całokształt - akcja Ghańczyka była bardziej spójna (przez kontrolę nad piłką), od początku realizowana wg jemu tylko znanej koncepcji (

), ale co ważne - skuteczna. Trzeba mu oddać to, co jego.