Blixa napisał(a):

|
Skonczmy juz z tym mitem biegania. Gdyby to byl najbardziej kluczowy element w pilce to Usain Bolt bylby najlepszym pilkarzem. To ze jakas druzyna przebiegla 130 km o niczym nie swiadczy jezeli to jest bieganie za rywalem ktory inteligentnie przenosi pilke po boisku. A na miejscu Hyballi to bym poszedl droga Papszuna i przejal bym jakis klub w trzeciej lidze niemieckiej i powoli zbudowalbym ekipe gdzie kazdy pilkarz bylby moj i wszyscy by wiedzieli co dokladnie maja robic.
|
Jeśli masz bardzo dobrze grających technicznie piłkarzy, który potrafią dokładnie przyjąć, szybko i dokładnie podać, umieją dryblować i szybko myśleć. To masz racje, nie potrzeba biegać 130 kilometrów.
Co pokazała Barcelona za najlepszych lat. Rywal biegał za piłką, oni grali i wygrywali. Jeśli nie masz tych piłkarzy o takich możliwościach jakie wcześniej wypisałem to czymś to musisz nadrobić.
Tym czymś jest właśnie wybieganie.