czaro napisał(a):

|
Nie wytłumaczysz. Muszą być dobrzy i źli. Musi być czarne albo białe. A zawodnicy to lenie i maja zapierdalać.
|
To odpisze też tobie. Ja od początku prowadzę narrację, że musiało się coś takiego wydarzyć, że musiało coś zaiskrzyć poważniej i czekam na oficjalne stanowisko Wisły przy ewentualnym pożegnaniu trenera. Dotychczas snujemy sie wokół dziennikarskich pierdów i ludzi, którzy coś wiedzą ale nie powiedzą. Jak Kuba, Królewski, Jażdżyński, Dawid B. czy Pani rzecznik wydadzą oficjalne info, że trener coś odje*ał lub, że stracił kontakt z rzeczywistością, że odleciał, lub że jest chamem jak tu niektórzy twierdzą - wtedy powiem "w takim razie nie było innego wyjścia niż rozstanie się z tym trenerem" I pozostanie mi współczuć chłopakom z zarządu. Niemniej jak widzę, że ktoś pisze, że Hyballa out, bo za mocno docisnął pasa i sie nie zna na przygotowaniu, albo, że Hyballa out bo to kawał chama (a póki co nic o tym nie wiemy) to mnie krew zalewa i dlatego wtedy trzymam stronę trenera.
Cały czas właśnie piszę że ludzie, którzy zatrudniali Hyballę doskonale wiedzieli kogo biorą, co za tym idzie podkreślam to, że to nie może być powodem potencjalnego zwolnienia trenera i, że to właśnie byłoby zupełnie bez sensu z ich strony. Zakładając, że trener faktycznie coś od*ebał i przegiął pałkę i mocno współczuję naszym decydentom w podjęciu decyzji co dalej. Czy odje*ał ażtak, że nie ma szans że dostanie od nich szansę? Czy się w ogóle zreflektował, żeby mógł na taką szansę od nich liczyć? A może to ktoś z klubu coś od*ebał i zaczął się wcinać w kompetencje trenera? Przecież jesli jest zatrudniony jako 1 trener, to chyba jasne, że on jest główno decyzyjny co do treningów, stylu gry itd, to skąd głosy, że trener uważa się za najmądrzejszego

Robi swoje, robi po swojemu, wierzy, że to da efekt. A może ktoś mu w trakcie powiedzał " nie, nie - tak robisz źle, zmniejsz obciązenia, daj więcej wolnego" lub coś podobnego, to dziwota, że trener powie: "Robię tak, bo wiem, że to przyniesie efekt" I dziwne, że jest nieugięty tylko robi swoje

?
Jesli chcieliby marionetkę za trenera, to mogli za Skowronka wziąć Filipka z Akadaemii czy innego i wtedy Kuba mówiłby mu przed meczem na ile minut się czuje i ile minut ma zagrać, Boguś by powiedział mu, że też chce przynajmniej 30, Sadlok by sobie sam wybierał czy ma grać na środku czy z lewej, Kazek Kmiecik by ustalał jakie gierki majabyć na trenigu, a Jarek Krzoska by narzucił odgórnie, o której godzinie ma byćcentrum w Myslenicach czynne itd.
Więc do was wszystkich, którzy wiecie, że to trener coś od*ebał: Napiszcie z ręką na sercu, że tak było, jeśli możecie to przekażcie szczegóły. Lub współnie poczekajmy jak rozwinie się sytuacja. Bo może od*ebał coś Kuba czy zarząd i trener się wku*wił, że ktoś mu się miesza w kompetencje
