krysztal napisał(a):

Taaa wszyscy opóżniają grę tylko my tacy uczciwi.Ciekawe tylko za co Lis żółtko złapał
Co do Frydrycha.Ja nie wyciągam z kontekstu jakiejś tam sytuacji tylko okoliczność w jakich straciliśmy bramkę.Ty przypisałeś błąd Michalowi a tutaj jego błędu nie ma.W ogóle to odkąd to boczni obrońcy wyznaczają linię obrony?Tu obaj środkowi ustawili się dobrze(Uros był trochę za głęboko)a kompletnie krycie zgubili Sadlok i Szot.Gdyby trzymali linię ze środkowymi obrońcami a to ich obowiązek zawodnik stali byłby pod presją a tak musiał się skupic tylko na pilnowaniu lini spalonego
Co do sytuacji z początku meczu to należało by się cofnąć o 4-5 sekund.Niestety ale to Mavutor (mimo że zagrał dobry mecz)wyszedł z szatni trochę póżniej i raz zagrał piłkę ni w ....ę ni w oko a potem stał w polu karnym a to właśnie do niego chciał odgrywać Frydrych(tu faktycznie błąd bo mógł po prostu wyjebac piłkę w trybuny)
Druga sytuacja no też można się przyczepić bo wyskoczył za nisko ale przecież tam dwóch naszych asów(Sadlok i Bury)kryło chyba samych siebie.Na siłę można oczywiście zwalać winę na upatrzonego kozła ofiarnego ale wygląda to mało rzetelnie .
|
Tu nie ma nic nierzetelnego, to opisane fakty - nie ma co tuszować fuszery - Frydrych zagrał beznadziejnie i jak tak było to należy zgodnie ze stanem faktycznym to opisać, a nie na siłę usprawiedliwiać baboliady. Tutaj sprawa jest prosta: ktoś gra dobrze chwalimy, ktoś gra padake krytykujemy. Nie może być tak, że mamy dywersanta i takie sprawy cichaczem przechodzą.