MaLk napisał(a):

I owszem. Ale to skutek krótkoterminowy.
Pytanie jaki byłby skutek długoterminowy strategii Obiego. Bo jak dla mnie, nie mielibyśmy Buksy i mielibyśmy zrąbaną reputację klubu, któremu zależy na piłkarzach. Czy reputacja jest warta pół miliona?
Jeśli chcemy budować coś trwałego, a nie tylko żyć z dnia na dzień - jak najbardziej. Na tę chwilę przetrwaliśmy jako klub tylko dlatego, że jesteśmy Wisłą, a nie zwykłym klubem. Zwykłego klubu (a co dopiero gnojącego piłkarzy) żaden były piłkarz by nie ratował.
|
Ale jaką zrąbaną? Summa sumarum nasz gwiazdor i tak przegrywał rywalizację z każdym konkurentem (nawet Becirajem) i u Skowwronka i u Hyballi. A że rocznikowo mógł grać w CLJ to czemu nie mógł rozegrać tam paru meczów? Ujma na honorze? Nie mówimy przecież o gościu pokroju Mbappe czy innym atlecie, który w wieku 18 lat jest większy, cięższy, silniejszy, szybszy i po prostu lepszy niż większość konkurentów. Tylko o kimś kto wciąż ma wielkie braki. Z tego co pamiętam to nawet Drzazga za Wdowczyka grając w III ligowych chyba rezerwach walił bramkę za bramką. A buksa ani w eklapie ani w CLJ niezbyt ostatnio sobie postrzelał (BTW kiedy on ostatni raz zdobył bramkę?).
Co do pieniędzy, jest taka śmieszna rzecz i nikt tu tego nie porusza bo może trochę głupio. Jakiś czas temu na konto Wisły zbierano jakieś "śmieszne" datki typu 100, 1000 złotych z jakichś amatorskich klubów: Pcimianek, Koszaraw itp. Wtedy każdy cieszył się z takich kwot. Teraz minął rok-dwa a klub "przepala" czy wyrzuca w błoto setki tysięcy złotych czy euro (bo jak nazwać takie umowy "na gębę"), a więc kwoty o jakich te Pcimianki mogą tylko pomarzyć.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!