ogryzek
Jak ja cie lubie gosciu
Wiec tak.
Hyballa sam mowil z wywiadach, ze w ofensywie zawodnicy maja wolna reke do zagran trudnych i ryzykownych. Pozwala im na to i daje decydowac. To jest wlasnie to nie przeszkadzanie o ktorym napisalem wyzej. Ale w tym samym wywiadzie powiedzial, ze sytuacja zmienia sie kiedy pilke stracimy. Tutaj wszystkich obowiazuja pewne zasady i nalozone obowiazki.
Wiec prosto zebys rozumial: atak - radosna tworcznosc i wolna reka; obrona - rezim i dysycplina.
Dlatego zszedl Mak. Bo myslal ze moze sobie bimbac a to nie u tego trenera. Trener wyslal jasny i czytelny sygnal szatni: kto nie stosuje sie do zleconych zadan grac nie bedzie. I brawo. Tak sie wyznacza granice i jasne standardy.