
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#1
|
|
Ale ja się zgadzam, że była kopanina. Tylko, że z tej kopaniny w Płocku przyjechaliśmy z punktami, które przybliżały nas do utrzymania, a po odwróceniu meczu ze Stalą, byliśmy tego utrzymania pewni na 99%. I w obydwu przypadkach zabiegaliśmy przeciwników, i nawet nie pomogło Stali, że zrobiła 120 km.
Ja wtedy widziałem drużynę, grającą z zaangażowaniem, gdzie jeden szedł za drugim. I drużynę, która grała do końca i wierzyła, że zdoła odwrócić losy meczu. To mnie cieszyło. Ja wiązałem z Hyballą nadzieję na to, że przez ten sezon nas przeprowadzi i jednocześnie przygotuje pod kolejny. jeśli trio i zarząd zdecydowali się na warsztatowca od gegenpressingu, to musieli być świadomi, że podstawą jest przygotowanie kondycyjne. Tak żeby każdy gonił i utrzymywał koncentrację przez 90 minut. I tak jak napisał serek i kilku innych użytkowników, nikt nie robił problemu z tego, że kiedyś pojawią się kryzysy, bo to było do przewidzenia. ![]()
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#2
|
|
Akurat Yeboah, Żukow, Savić i Plewka jak na standardy naszej ligi są bardzo dobrze wyszkoleni technicznie. Spokojnie mogą grać podaniami bo mają dosyć dobrą kontrolę piłki. Oczywiście po przebiegnięciu 11km przyjecie piłki przestaje być perfekcyjne ale to należy sprawić aby przeciwnik biegał za piłką a nie my. Trener Hyballa niestety woli biegaczy bez techniki jak Mawutor czy Burliga. Mając takich zawodników jak Yeboah, Żukow, Savić, Błaszczykowski, Silva, Plewka, Basha czy nawet Sadlok aż się prosi o granie piłką a nie uprawianie lekkoatletyki. W Wiśle powinno być.coraz mniej Mawutorów, Kone, Klemenzów, Janickich czy innych drwali a coraz więcej zawodników potrafiących grać w piłkę. Bardzo dobrze, że Hyballa pozbył się Klemenza i Janickiego ale Kone czy Mawutor naszej gry nie poprawią. Z takim drewnem to można tylko wybijać po autach i grać na chaos (szukając dwóch drągów z przodu).
![]()
Ad augusta per angusta
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#3
|
Po przebiegnięciu 11km można podać piłkę lub ją przyjąć, jeśli jest się dobrze przygotowanym kondycyjnie. Przeczytaj wywiady z Gumnym albo (tfu!) z Piątkiem. Ten drugi wręcz wyśmiał postrzeganie treningów w ligach zagranicznych. Piłkę na treningu zobaczył po tygodniu zapieprzu. O Gumnym nawet nie ma co gadać, bo był cytowany wielokrotnie. Druga sprawa. Jaki styl preferuje Hyballa było wiadomo od początku. On się nam nie wepchnął do klubu sam. Ktoś go ściągnął, godząc się na taki styl, taktykę i metody treningowe. Ktoś uznał, że taki styl nam pasuje, stąd tacy, a nie inni zawodnicy się pojawili. Jeśli masz o to pretensje, to akurat nie do Hyballi, tylko do zarządu/właścicieli. ![]()
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#4
|
|
a to Boniek w rozmowie z Włodarczykiem:
W dużych tarapatach jest Wisła Kraków. Regularnie oglądam ligę i muszę szczerze powiedzieć, że nie podobała mi się manifestacja Kuby Błaszczykowskiego po strzelonym golu. To było ostentacyjne pokazanie, co myślę o trenerze, którego sam zatrudniłem. Kuba ma wszystkie narzędzia, żeby takie sprawy rozwiązywać inaczej. Jeśli nie podoba mu się Peter Hyballa, niech go po prostu zwolni, a nie krzyżuje w transmisji telewizyjnej. Wisła ma więcej problemów niż osoba trenera. Jakich? Kuba powinien po sezonie założyć marynarkę i krawat. Być właścicielem w stu procentach odpowiedzialnym za pion piłkarski. Dziś na boisku to trzydzieści procent piłkarza z najlepszych lat. Jeśli go to satysfakcjonuje, to nic mi do tego, ale kiedyś każdy musiał powiedzieć pas. Kuba miał dużo poważnych kontuzji. Ciężko mu trenować z pełnym obciążeniem czy grać więcej niż 20-30 minut. W poniedziałek miałem operację kolana. Lekarze powiedzieli mi, że była w nim skumulowana cała moja kariera. Wiele różnych dolegliwości. Też musiałem skończyć grać szybciej, niż bym pewnie tego chciał. Takie jest życie. Według mnie dla Wisły byłoby lepiej, gdyby Kuba, który ma bogate CV, wielkie doświadczenie i status, spożytkował całą swoją energię na budowanie klubu pod względem organizacyjnym. Rozkrok pomiędzy piłkarzem i właścicielem nie jest dobry. W szatni zawodnicy lubią mieć wolność. Ponarzekać sobie w swoim gronie na klub, a jeśli obok siedzi szef, to robi się niezręcznie. Nie może to funkcjonować dobrze. Wisła jest w trudnym momencie i życzę jej wszystkiego najlepszego. Natomiast klucze do rozwiązania wielu problemów ma Kuba. Hyballi już w Krakowie nie ma. Słyszę, że Kuba chce jeszcze pograć rok lub dwa. Pewnie da radę jeszcze i ze cztery, tylko czy on naprawdę tego potrzebuje przy karierze, jaką zrobił? Nie wiem. Tak jak mówiłem. Jeśli kręci go to, że zdobędzie bramkę z wolnego po strzale w środek bramki, to nic mi do tego. ![]()
Panie, co wszystko wiedzą, w skrócie wszystkowiedźmy..
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#5
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#6
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#7
|
|
To, co sugeruje Boniek jest chyba proste. I wymaga odwrócenia kolejności. Niech Błaszczykowski będzie odpowiedzialny za pion sportowy Wisły i znajdzie kilku gości z charakterem i 50% jego umiejętności. To będzie z korzyścią i dla Wisły i dla Błaszczykowskiego. I wydaje mi się, że Boniek mówi to z całą sympatią na jaką go stać.
![]()
Panie, co wszystko wiedzą, w skrócie wszystkowiedźmy..
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#8
|
|
O to właśnie chodzi jak napisałeś by przesuwać granice ale nie od razu w miejsce jakie ma zając finalnie tylko stopniowo.Postawienie granicy tak daleko dla tego materiału ludzkiego jaki w Wiśle mamy to był strzał w stopę.
Nikt chyba nie będzie negował tego po Skowronku należało zwiększyć obciążenia ale nie tak skokowo.Zaraz przyjdzie kolejny zaciąg który dostanie w dupe i pewnie część tego nie wytrzyma.Gdybyśmy chociaż dysponowali w miarę sensownymi środkami na transfery to byc moze w perspektywie 3-4 okienek udało by się sklecić kadrę która była by w stanie biegać po te 120 km w meczu przez całą rundę tylko że samo bieganie to za mało żeby coś osiągnąć.Poza tym Kuba pewnie wie że tak trzeba tylko nie da się tego zrobić ot tak zatrudniając co rundę tuzin nowych piłkarzy |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#9
|
|
Skonczmy juz z tym mitem biegania. Gdyby to byl najbardziej kluczowy element w pilce to Usain Bolt bylby najlepszym pilkarzem. To ze jakas druzyna przebiegla 130 km o niczym nie swiadczy jezeli to jest bieganie za rywalem ktory inteligentnie przenosi pilke po boisku. A na miejscu Hyballi to bym poszedl droga Papszuna i przejal bym jakis klub w trzeciej lidze niemieckiej i powoli zbudowalbym ekipe gdzie kazdy pilkarz bylby moj i wszyscy by wiedzieli co dokladnie maja robic.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#10
|
|
Cytat:
![]()
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
|
||
|
|
Senior Member
Od: 10.2010
Skąd: Garmisch-Partenkirchen.
Offline |
#11
|
|
Co pokazała Barcelona za najlepszych lat. Rywal biegał za piłką, oni grali i wygrywali. Jeśli nie masz tych piłkarzy o takich możliwościach jakie wcześniej wypisałem to czymś to musisz nadrobić. Tym czymś jest właśnie wybieganie. ![]()
Wiślacki kumplu, wpadnij na mój profil na Twitterze - TUTAJ.
Cytat:
|
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#12
|
Natomiast drużyna musi dużo biegać w fazie gry obronnej, jeśli chce odebrać piłkę i przeprowadzić kontratak. I na to jesteśmy skazani |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#14
|
|
Kolejny mit.Parchaci grają typowo z kontry mają 31 straconych bramek czyli całkiem dobry wynik a biegają bardzo mało.Kolejnym jaskrawym przykładem jest-a jakże by inaczej piast.29 straconych bramek najmniej biegającej drużyny w lidze.Na drugim biegunie zagłębie płock czy stal.Nie wystarczy biegać jak głupi za piłką z dzwonkiem jeśli biega sie bez składu i ładu
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#15
|
Jeśli ma się szczelnie postawioną obronę, nie trzeba biegać, żeby odebrać piłkę. Wystarczy poczekać aż przeciwnik sam ją straci (zablokowany czy niecelny strzał). Wtedy można próbować szczęścia samemu bez nadmiernego biegania. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#16
|
|
Hm? A prasa i pół forum nie zwróciło uwagi na to, że tę taktykę w naszym wykonaniu szybko rozczytano i zneutralizowano? I czy gegenpressing nie jest jedynie elementem taktyki?
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#17
|
|
Ok, dzięki. Poczytam.
Jak było z tą taktyką Hyballi nie kłócę się. Ale na pewno przestało żreć wcześniej niż z Podbeskidziem. ![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#18
|
|
Skowronek do swojej prymitywnej taktyki potrzebuje tak samo wybieganych piłkarzy jak Hyball. Hyballa przynajmniej umie przygotować zawodników pod to bieganie.
Kuba nie wybierał trenera bo się od tego odciął. Boniek od jakiegoś czasu pierdzieli głupoty. Myśli, że postradał.wszystkie rozumy a pół życia spędził kopiąc piłkę a nie rozwijając zdolność logicznego myślenia. Pewnie 20% kibiców Wisły skończyło studia na AGH i intelektualnie takiego Bońka, Borka czy Białońskiego zjada na śniadanie. Jeśli trenera można zwolnić tanim kosztem w czerwcu to Kuba musiałby być idiotą aby robić to teraz. Ma palić pieniędzmi aby Boniek był zadowolony? On Brzęczka zwolnił bo nie ze swoich mu odprawę płaci. Gdyby za swoje zatrudniał dwóch trenerów to by się dwa razy zastanowił. ![]()
Ad augusta per angusta
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#19
|
|
Ten tego, ale zauważyliście, że w meczu z Lechem wyrobiliśmy tę mityczną liczbę 120 kilometrów...?
![]() Nie, żeby to nam cokolwiek dało, nie żebyśmy prawie nie dotykali piłki, ale ile się nabiegaliśmy, to nasze! |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#20
|
![]()
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los Od jakiego ich nic nie wyzwoli Bo zabije ich las Rąk co klaszczą na czas W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli Patrz jak piją i żrą Twoją żywią się krwią I żonglują słowami twych pieśni Lecz nic nie śni im się A najlepiej wiesz że Nie istnieje wszak to co się nie śni. Jacek Kaczmarski |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Nowa Sól-Ziemia Lubuska
Offline |
#21
|
|
Pozorują biegając. Ile km było zrobionych ganiając za piłką wrrrrrr
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Offline |
#22
|
|
Pozorują, biegając za dużo i za szybko. Trzeba biegać w sam raz. W sam raz jest wtedy, kiedy się wygrywa.
![]()
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#23
|
Pomijając starą prawdę że lepiej mądrze stać niż głupio biegać. Ale zawsze najlepiej mądrze biegać, wtedy się wygrywa... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#24
|
|
Zawsze gra się o to by odebrać piłkę przeciwnikowi i samemu zaatakować.Można to robić z głową w każdej strefie boiska zakładając pressing albo czekając na przeciwnika pod własnym polem karnym.Można też biegać bez sensu za piłką nabijając kilometry a i tak nic z tego nie wychodzi.No chyba nie powiesz że piast,tak znowu ten piast to drużyna która broni się w szesnastce i gra lagę .Jednocześnie nie jest to drużyna która siedzi na przeciwniku cały mecz i tylko atakuje
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#25
|
|
Chciałbym aby ktoś zamiast mierzyć kilometry piłkarzom zmierzył kilometry piłce. Może bardziej istotne i miarodajne jest to ile kilometrów piłka przebędzie będąc pod kontrolom danej drużyny.
W ekstraklasie aby odebrać piłkę nie trzeba ani przesadnie biegać ani czekać na czyjś niecelny strzał. W tej lidze błędy indywidualne są najczęstszą przyczyną straty piłki. ![]()
Ad augusta per angusta
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#26
|
|
To czemu nas "czarodziej zza Odry"nie uczył mądrze biegać?
|
|
|
|
Member
Od: 08.2013
Offline |
#27
|
|
Można zamknąc temat wiadomo od tygodnia, że już faktycznie nie jest trenerem. Z każdym dniem nieogłaszania tego jest to coraz bardziej kompromitujące i uwłaczające. Sposób traktowania Hyballi cokolwiek by nie zrobił też daje do myślenia.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa
Offline |
#28
|
|
Chyba już ludzie zapomnieli jakąż to piękną 'taktykę' prezentowaliśmy za Artura Skowronka.
W drużynie Hyballi nie taktyka była problemem, tylko inne elementy. Zgadywać mozna, że przetrenowanie i atmosfera slash motywacja. Gegenpressing jest fenomenalnym zamysłem taktycznym, ale wymaga konkretnego przygotowania i realizacji. Już nie utożsamiajcie całego nurtu kontrpressingu z całym złem świata, bo nie wyszło jego wdrażanie u nas. ![]()
Life is short. Wear your passion!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa
Offline |
#29
|
|
Czy ja wiem czy 'szybko rozczytano i zneutralizowano'? W pierwszych meczach wyglądało to nieźle, ale brakowało sił (co w zasadzie było kontynuacją trendu z jesieni, kiedy padaliśmy około 60 minuty). Mogę.się mylić, ale wygladało to raczej tak, że nasi gracze nie potrafili grać w pressingu zbyt długo.
Jest, całym schematem defensywnym, ale też wpływającym na ofensywę. Nie jestem wielkim znawcą więc nie będe tu wywodów strzelał, ale rozumiem ją podobnie jak w tym artykule (https://spielverlagerung.com/2014/10...gegenpressing/). Od tamtej pory wdrożono nowe rozwiązania - w tym teoretyczne, jak u Hyballi; ale i praktyczne, jak w nowej wersji Kloppa w Liverpoolu czy w Bayernie ostatnich lat â ale zasadniczo koncept jest taki sam. Jeszcze zanim tracisz piłkę starasz się ustawiać tak, żeby potencjalnie uruchomić sobie opcję doskoczenia i zamknięcia konkretnego korytarza. W wersji Barcelony z czasów Guardioli funkcjonowało to zupełnie inaczej niż u Kloppa, ale zasadniczo jest to ten sam pomysł. Różnica jest taka, że jeśli ktoś a. nie operuje piłką (jak Barcelona) albo b. nie ma sił na katorżnicze zapierdalanie ile wlezie (jak u Kloppa), to możliwości wdrożenia takiego systemu się ograniczają. Deskalując na naszą rzeczywistość, wyobrażam sobie, że moglibyśmy spokojnie wdrożyć wersję soft gegenpressingu, ale do tego potrzebna jest konkretna kadra. Nie oznacza to od razu,.że taki koncept taktyczny jest chujowy. ![]()
Life is short. Wear your passion!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#30
|
|
Hyballa....
https://www.sport.pl/pilka/7,65039,2...uchronila.html "Mocno skrytykowali oni trenera Wisły za chęć usunięcia Kazimierza Kmiecika ze sztabu. Bartosz Karcz z "Gazety Krakowskiej" ujawnił przykre zdarzenie z jednego z treningów, które najprawdopodobniej miało wpływ na to, że Hyballa nie chciał już współpracować z Kmiecikiem. - Przyczyna była taka, że Kazimierz Kmiecik, który jest przepoczciwym człowiekiem, stanął w obronie Rafała Boguskiego, który był przez Petera Hyballę wyzywany. Taka jest prawda o Kazimierzu Kmieciku. Zachował się przyzwoicie w obronie chłopaka, który grał tu przez 15 lat. Koniec tematu â oznajmił Karcz" |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|