Ogryzek napisał(a):

Mówisz o tym Kasperczaku co pierwszy raz w historii spuścił Górnik Zabrze do I ligi?
Pytanie jest takie - czy Kasperczak nie mając gwiazd w zespole coś by pokazał. Górnik go mocno zweryfikował. Więc schłodziłbym takie gadanie.
Dzisiejszy mecz nie był zły w naszym wykonaniu i zapewne wygralibyśmy go gdyby nie 2 "szkodników"
1. Klemenz - zrobić kluczową stratę i stzrelić samobója w jednej akcji to wielka sztuka
2. Beciraj - niby szybciej biega niż ostatnio, ale kolejny raz marnuje kluczową 100 na 3-1.
Do reszty nie ma się co prztczepić - poza malkontentami.
|
Tak o tym Kasperczaku który np ze Strąka zrobił piłkarza na pierwszy skład drużyny lejącej shalke 4:1. Jeżeli jesteś kimś mającym wątpliwości że Heniek wciąga nosem każdego z trenerów naszej rodzimej szkoły to dyskusja z tobą staje się bezcelowa.
Górnik został spuszczony właśnie na przekór Kasperczakowi. PZPNowska mafia bardzo nie lubi jak się jej nie wchodzi w dupę. A Kasperczak był jedyny, który tego nie robił. Stawianie takich argumentów jak spadek Górnika to kolego kompromitacja.
Możesz dalej tłumaczyć indolencję trenerską indywidualnymi błędami ale nie zmienia to faktu że imć Skowronek jest sabotażystą. Nawet gdyby Fatos strzelił na 3:1 nie daje to żadnej gwarancji że nie skończyłoby się 3:3. Bo to co graliśmy przez ostatnie pół godziny to kryminał. I nie jest to wina piłkarzy tylko cykora na ławce trenerskiej.
Cykora który jest największym szkodnikiem, bo "pewnością" swoich poczynań zaraża i powoduje, że zamiast grać w piłkę wybijamy na pałę do przodu.
Może takim koneserom jak ty to wystarcza i nie masz się do czego przyczepić, ale zwykły oglądacz jak ja na takie gówno nie ma zamiaru patrzeć. Problem w tym że już do patrzenia się przyzwyczaiłem i wolę przyczynić się do wykopania sabotażysty z Wisły niż odzwyczajać się od oglądania.