Drozd napisał(a):

Można by stawiać LKS jako przykład gdyby grając defensywną padlinę utrzymał się w lidze. Skoro nie miało to miejsca argument jest żaden. Pomijając ilość spadających drużyn.
A co do wanny i braku sponsorów w wiadomym czasie. Książę miał być słupek który umożliwi wywiezienie klubowych dokumentów,a nie żadnym inwestorem. Choć sam się na jego nowatorską intencję nabrałem. Natomiast sugestia, że styl gry drużyny nie ma znaczenia dla pozyskania inwestorów zwyczajnie czasem nie przystoi. Zwłaszcza osobie mającej możliwosci
|
Z tym Vanną to taki żart
Jaki wpływ ma gra drużyny na pozyskanie sponsora/inwestora można się spierać. Każdy inwestor, który był w ostatnich czasach zainteresowany wejściem "do Wisły" spoglądał na finanse spółki, a nie na to, jak sobie piłkarze na boisku radzą.
Dodam jednak, że gra drużyny ma przełożenie na ilość otrzymywanych deklaracji/ilość członków Socios Wisła
