|
Nie zgadzam się z podejściem Szprotsona, bo krytyka polityki płacowej to nie jest hejt, gadanie dla gadania, ani płakanie nad rozlanym mlekiem. Ta polityka cały czas trwa. Dziś Wasilewski, jutro kto inny. Jeśli chodzi o rozliczanie: zazwyczaj prezentuję postawę "na pewno chcą dobrze, dajcie pracować", co zemściło się rok temu : )
Mam dla Stolarczyka sporo sympatii i wyrozumiałości dla jego wad (bo się uczy, bo pomógł, bo grał w Wiśle itd.), ale obawiam się, że pomimo tej sympatii nie poradzi sobie z wyciągnięciem drużyny na poziom zapewniający utrzymanie. W najlepszym razie będzie strach do ostatniej chwili.
A żeby się utrzymać nie trzeba szukać krzywych jaj typu Nawałka czy Skorża, bo ludzie ich przywoływali. Jakkolwiek to nie zabrzmi śmiesznie, to posprzątałby tu do końca sezonu i gość pokroju Wdowczyka (wiadomo, że nie on). To nie jest cudotwórca, ale mniej więcej wiadomo czego się spodziewać i właśnie w miarę poukładał nas po Pawłowskim. Jak się okazuje, PMS, jakkolwiek patologiczna, to nie tylko super kwiatki jak Pawłowski, Motyka czy Stawowy.
Lenczyk już chyba na emeryturze. Bartoszek? Ciekawe, ale chyba ryzykowne. No i to nie jest trener, którego bierze się na uratowanie sezonu do lata, chciałby dłuższy kontrakt.
Konta "czaro" na innych portalach (w tym tt) nie są moje. Nie odpowiadam za publikowane tam treści.
|