
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#10
|
|
Doszliśmy do absurdalnego momentu, że styl jaki preferuje trener Stolarczyk, powoduje że bardziej o stratę bramki obawiam się kiedy nasi zawodnicy mają piłkę przy nodze, niż w momencie kiedy przeciwnik atakuje.
Każdy, kto oglądał mecze w tamtym sezonie doskonale widział, że wraz z upływem sezonu i postępującym spadkiem jakości w drużynie, atutem Wisły były szybkie ataki i gra z kontry. Zdecydowanie byli do tego odpowiedni zawodnicy, którzy w dużej mierze bazowali na dynamice. Niewątpliwie był to olbrzymi sukces naszego trenera, który został poparty wynikami. Przed tym sezonem zaczęły dochodzić słuchy, że Wisła zmieni styl i będzie bazować na wyprowadzaniu koronkowych akcji od własnej bramki. I tak jak wtedy należało chwalić trenera za odpowiedni wybór taktyki, tak teraz należy ganić. Nie wiem na jakiej podstawie trener nagle stwierdził, że z tym składem będziemy w stanie grać od tyłu atak pozycyjny. Transfery do klubu jasno pokazują, że ściągamy głównie słabych technicznie odrzutów z innych drużyn. W obronie nie mamy ani jednego stopera, o którym można by powiedzieć, że potrafi wyprowadzać piłkę. Dodatkowo mamy elektrycznego bramkarza, którego atutem na pewno nie jest gra nogami. Powiedzmy sobie szczerze, ekstraklasa to nie jest ....a żadna liga dla taktyków i trenerskich magów. O 90 procentach drużyn nie można powiedzieć, że mają swój styl, a my nagle z nieźle funkcjonującej machiny próbujemy zrobić drugą Barcelonę. Większość drużyn w lidze bazuje na fizyczności, wybieganiu i walce, a my mając szrot w defensywie próbujemy gry po ziemi. 6/15 bramek straciliśmy przez straty na własnej połowie podczas wyprowadzania piłki. Jest to wynik kompromitujący. Drużyny grające przeciwko nam nawet nie muszą się zbytnio przemęczać, żeby odebrać nam piłkę ponieważ sami bardzo często im ją oddajemy. Wielu tutaj pisało, że w derbach to my prowadziliśmy grę i byliśmy lepsi, a żydy przyjechały po 0-0. Otóż muszę wszystkich rozczarować, że żydzi bardzo dobrze zabezpieczyli swoje tyły i spokojnie czekali na rozwój wydarzeń. W pierwszej połowie mieli pierwszą okazję po strzale z dystansu, której nie wykorzystali ale po przerwie już się nie pomylili. Obie sytuacje dziwnym trafem po dwóch błędach przy wyprowadzaniu piłki. To samo było w meczu z Jagą gdzie gospodarze oddali nam pole i piłkę co spowodowało, że sami praktycznie strzeliliśmy sobie dwie bramki. Podobnie było w meczu z Lechem, który spokojnie czekał na swoje okazje i w końcu je dostał jak na tacy. Reasumując mój nieco przydługawy wywód: Tak mamy chujowy skład, tak mamy szpital w drużynie, tak 90% piłkarzy nie przypomina siebie z tamtego sezonu ale do ....y nędzy liczę, że jako drużyna, która chce walczyć o utrzymanie przestaniemy w końcu bawić się w jakieś .......one koronkowe akcje od tyłu i przestaniemy wymyślać w tej śmiesznej lidze kwadratowe jaja. Jesteśmy słabi, więc naprawdę nie musimy pomagać naszym rywalom oddając im piłkę na naszej połowie. Dlatego Panie Trenerze: wyciągnij Pan wnioski, bo prawda jest taka, że ludzie mają oczy i granie w taki sposób naprawdę doprowadzi do tego, że zimy to Pan nie wytrwa. PS. Jeśli ktoś uważa, że zmiana stylu nic nie zmieni, bo to tylko wina składu, to proponuje za pomysłem Wantucha zburzyć stadion, skasować co nasze i spokojnie bez presji pykać sobie w IV lidze. |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|