Karherop napisał(a):

|
Niewypałem jest to, że Kraków dostaje imprezę, której nie chce.
|
Niewypałem jest to, że Kraków od lat w kwestiach sportu zachowuje się jak jakaś nastolatka - chciałabym, ale się boję.
Chciał EURO, ale tak nie do końca. Chciał Igrzysk zimowych, ale tak nie do końca. Chciał mieć miejski klub sportowy, ale tak nie do końca. Chciał mieć jeden stadion, ale tak nie do końca. Chciał mieć reprezentacyjny stadion miejski, ale tak nie do końca. Chciał się reklamować na koszulkach, ale tak nie do końca. Chce Igrzysk europejskich, ale tak nie do końca.
Indolencja i amatorka miasta w tych tematach, abstrahując już od kwestii czy i w jakim zakresie w odniesieniu do Wisły celowa, jest po prostu porażająca i to od wielu lat. W zestawieniu ze słynnym już podejściem do decyzyjności w sprawach budowlanych (miasto przyjazne deweloperom) jest to śmieszne i żałosne jednocześnie.