
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#1
|
Brlek się nie nadaje na razie ma minę jakby biegał w pełnym pampersie. Imaz ława zero szybkości zero walki zachowanie pod bramką jak na treningowej gierce. Może na Legię się zmobilizują i zagrają na większym luzie bo dzisiaj widać było, że są napięci jak baranie jaja. A tym którzy czepiają się trenera radzę rozpędzić się na ścianę. On próbuje uczyć naszych grać w piłkę, a nie kopać na aferę to wymaga brania na siebie odpowiedzialności, myślenia, współpracy, ale jak się gra w piłkę to można powalczyć z każdym, a jak się kopie to można tylko każdemu przeszkadzać. Subtelna i nie przez każdego dostrzegalna różnica... ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#2
|
Próbował szarpać powiadasz? A ja próbuję zagrać w Wiśle od następnego sezonu![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#3
|
|
Zdecydowanie nasz najgorszy mecz w 2018 roku. Cywka w ogóle nie nawiązał do swoich lepszych poprzednich meczów. Brlek jest niesamowicie silny na nogach, szkoda tylko, że ustawiony był tak głęboko. Halilović wszedł i praktycznie nie tracił piłek, a to dla naszej linii pomocy było bardzo ważne. Carlitosowi włączył się luz i zabawa, oby już tylko na takim poziomie grał.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#4
|
|
Halilović rozuszał grę. Mówiłem, żeby dać mu szansę. Nic to zmieni, bo od pierwszej minuty i tak zagra Mitrović.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: KWIDZYN
Offline |
#5
|
|
Mitrovic nie był gorszy od Cywki. Miał straty, które wynikały w dużej mierze z prób prostopadłych zagrań. Za to Cywka miał wiele strat zwyczajnie głupich, niecelne podania do boku, piłka plątała mu się między nogami.
![]()
Wisła Kraków & MUFC RULEZ.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2009
Skąd: Krk
Offline |
#6
|
|
Plus meczu to już 19 goli Carlitosa i oby zrobił tego króla strzelców, a sprzedamy go za gruby hajs.
Reszta do zapomnienia. ![]()
GENERALNIE TO WIADOMO CO
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#7
|
|
Bardzo dobre przebudzenie. Widać duży postęp w kulturze gry w porównaniu do poprzedniego, ekhm, trenera. Jest potencjał, trzeba cierpliwości.
Szalenie ważne zwycięstwo w perspektywie dwóch najbliższych bardzo ciężkich meczów. Ugrać remis z Poznaniem, klepnac Nowy Sącz i mamy to! ![]()
Probierz cwel! Ole ole ole! AUUU AUUU!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2016
Offline |
#8
|
|
Nie można za wiele wymagać od pomocników, skoro najbardziej kreatywny z nich to Arsenić, jak się zapędzi do drugiej ligi. Carlitos odpalił, Imaz niestety przygasł. Mam nadzieje, że w końcu Sadlok wróci do formy z jesieni, bo nawet jego decyzje to przecież żart. Pierwsza połowa meczu ciężka do opisania, w drugiej kopaliśmy Śląsk z każdej strony.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#9
|
|
Mnie Halilović jakoś nie olśnił w tym meczu, zagrał poprawnie i tyle. Mitrović gra bardziej z tyłu i więcej w defensywie niż Halilović, fakt jest wolny, ale kilka piłek do Carlitosa znowu posłał ciekawych.
Halilović przejmuje pałeczke pupilka kibiców po Kostalu Mitrović przejmuje hejt po Cywce ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Szczawnica
Offline |
#10
|
|
Jest wolny i statyczny. Wszedł Tibor i gra wyglądał o niebo lepiej
![]()
Jechałeś gdzieś kiedyś na 90 minut
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
|
Wyglądała lepiej bo grę pociągnął Carlitos. Tuż po wejściu Halilovicia poszła nasza akcja (bez udziału Halilo) i mieliśmy 2:1. Śląsk musiał zaryzykować i się otworzyć.
Przeceniacie rolę Tibora w odmienieniu naszej gry. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Offline |
#12
|
|
Nie przeceniamy. Widzieliśmy to na własne oczy. Zamiast objeżdżania Mitrovicia jak tylko Śląsk chciał, pojawił się gracz dobrze trzymający się przy piłce, szybki, z kiwką, dobrze podający, robiący przewagę w środku boiska.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#13
|
|
To już obłęd, nie tylko fascynacja. Halilović podawał głównie do tyłu i zaliczył w końcu jakieś żółtko do statystyk. Poza tym słaby jak zawsze.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2017
Offline |
#14
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#15
|
|
|
|
|
Member
Od: 02.2009
Offline |
#16
|
- 1 niecelny strzał - 3 faule - kluczowe podania - 3/1 33% - skuteczność podań 79% (42/33) - wygrane pojedynki 8/4 50% - pojedynki w powietrzu 4/4 100% - pojedynki na ziemi 4/0 0% - 1 nieudany zwód oraz odbiór i 5 strat Najsłabiej wypadł Boguski,praktycznie nic mu nie wychodziło i myślę że wiadro pomyj Mitrovic może mu spokojnie przekazać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#17
|
|
Nie przeceniamy. Widzieliśmy to na własne oczy. Zamiast objeżdżania Mitrovicia jak tylko Śląsk chciał, pojawił się Carlitos dobrze trzymający się przy piłce, szybki, z kiwką, dobrze podający, robiący przewagę w środku boiska.
I wszystko się zgadza |
|
|
|
Banita
Od: 03.2015
Offline |
#18
|
|
Każdy kto broni Mitrovicia jest albo głupi albo niewidomy, gra zaczęła się jak ten parodysta szedł z boiska, pewnie dlatego, że wreszcie zrobiło się 11 na 11, Tibor w 10 minut zrobił więcej niż ten kopacz przez cały mecz
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: z dołu tabeli
Offline |
#19
|
|
Mecz do momentu strzelenia drugiej bramki przez Carlitosa (który po raz kolejny praktycznie w pojedynkę wygrywa mecz) TRAGICZNY w naszym wykonaniu. Nie wiem jakim cudem na placu gry znajdowali się Mitrović i Cywka a na ławce Llonch.
Mitrović, Cywka i Boguski po raz kolejny statystują, mam nadzieję, że w końcu Carillo przejrzy na oczy i postawi na kogokolwiek innego. Brlek póki co widać, że brak mu rytmu meczowego, aczkolwiek zastawiać piłkę potrafi jak mało kto w lidze. Ciekawe wejście Halilovicia, ładnie operował piłką w środkowej części boiska. Carlitos - promuj się tak dalej, żeby można było na tobie ładnie zarobić w lecie ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2012
Offline |
#20
|
|
Nie bez powodu Mitrovicia zegnely gwizdy jak schodził. Nie pamiętam kiedy gwizdano u nas na naszego zawodnika jak schodzi. Nie dziwię się, że ludziom puściły w koncu nerwy. Gość grał mega słabo. Może myśli na boisku, może dostrzega możliwości podania, ale jest tak statyczny, że szkoda słów. Obserwowałem go dokladnie i jedna rzecz mi się rzuciła w oczy - strata Sadloka pod polem karnym Śląska, Sadlok zadupcza by odbudować pozycje, Cywka i Brlek wracają a Mitrovic czlapie sobie powolutku.... Perezowi to może buty czyścić....
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#21
|
To nawet nie wygląda na kwestie wolicjonalne, w poprzednim meczu widać było, że jak chciał się z kimś pościgać, to i tak na 5 metrach został ze 2 metry z tyłu. Gość nie ma ani grama szybkości i zwrotności, taki typ... |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#22
|
|
"Decyzja o pozostawieniu Pola Lloncha na ławce, to było zagranie taktyczne. Pol prezentuje się od początku roku bardzo dobrze, ma za sobą serię bardzo dobrych meczów i to wiąże się z włożonym przez niego dużym wysiłkiem. Chciałem uniknąć takiej sytuacji, żeby moi najlepsi piłkarze mieli przez swoją intensywną grę problemy. Pol Llonch wszedł w drugiej połowie i bardzo wiele nam pomógł - przyznał Hiszpan."
Mam nadzieję, że faktycznie to była taktyka. Teraz pora aby tak zrobić z Mitroviciem. Tylko z innych aspektów. Dobrze, że kontrakt ma tylko na pół roku. Jeszcze trochę takich gwizdów to i sam się szybko spakuje i stąd wyjedzie. Parodysta nie piłkarz. W pierwszej połowie cały nasz środek grał dramatycznie. Co to w ogóle było? Atak? Nie istnieliśmy. Dobrze, że Carlitos się obudził . Llonch z Haliloviciem w końcówce mocno pociągnęli naszą grę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2009
Offline |
#23
|
|
Może po tym meczu trener wreszcie przejrzy na oczy, że główny hamulcowy Mitrović powinien zaczynać mecz na ławce rezerwowych, a nie w wyjściowym składzie. Nie potrzebujemy kolejnego statysty na boisku.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2016
Skąd: Cholerzyn
Offline |
#24
|
|
Halilovic musi grać. To jest przyszłość Wisly Kraków. Widać w nim chęć do gry, nie boi się trudnych decyzji jest szybki z piłą. Fakt że zdarzały mu się groźne starty ale widać w nim to że się nigdy nie bał grać w piłkę. Bo to co niektórzy prezentują na boisku określę mianem tchórzostwa. Zbierając minuty Tibor zacznie łapać większy luz w grze oraz z doświadczeniem tych strat będzie mniej. Wisła musi obrać pewien kierunek rozwoju, myślę że Mitrović nie powinnien byc elementem tego planu. Ale jak już go tu ściągnięto nie wolno go skreślać ani niszczyć tylko dlatego że ma średni starty. Miejmy nadzieje że chłop się podciągnie i będzie jeszcze przydatny.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#25
|
|
Mitrović w 6 spotkaniach na wiosnę zaliczył więcej strat niż Halilovic we wszystkich spotkaniach jakie u nas zagrał. O ile nawet nie przebił ich dwukrotnie...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#26
|
|
Ja od poprzedniej rundy, gdy większość krytykowała Halilovicia byłem jego zwolennikiem. To bardzo kreatywny zawodnik i ciągle pod grą. Jedyne czego mu brakuje to ogrania. Dziś wszedł i od razu rozruszał naszą grę - niekoniecznie w jakichś akcjach bramkowych (chociaż jedno podanie miał świetne), po prostu potrafi zrobić przewagę, przyjmuje piłkę od razu z odejściem kierunkowym, przyśpiesza naszą grę. Nadal zdarzają mu się straty, ale jak okrzepnie to jest to gość, który może w przyszłości pójść za duże pieniądze. Wystarczy na niego zdecydowanie postawić.
Jeśli chodzi o mecz to tylko wynik mi się podobał i bramki. Stworzyliśmy sobie sporo sytuacji - z przodu były fajne momenty. Niestety tak często głupio traciliśmy piłkę w środku nadziewając się na kontry, że to zakrawało na kryminał. Inny zespół by nam wpakował 2-3 bramki i tyle by było z tego meczu. Generalnie uważam, że Brlek nie jest w formie, Cywka jest średni, a Mitrović za wolny. Do tego to są piłkarze, którzy sobie często wzajemnie przeszkadzają i rzadko się podłączają z przodu. Brlek jak dojdzie do odpowiedniej dyspozycji może to poprawić. Cywka w niektórych meczach gra nieźle, ale to nie jest piłkarz ofensywny, mimo bardzo efektownej asysty w tym meczu. Z resztą podobnie jest z Llonchem, chociaż on przynajmniej potrafi czasem przyśpieszyć grę odbiorem i szybkim odegraniem. Ja bym stawiał na Brleka (jeśli jest szansa utrzymania go w zespole), Halilovicia i właśnie Lloncha. Ewentualnie Cywkę. Mitrović przypomina mi Pereza, jest po prostu za wolny. Chociaż widać u niego dryg do gry kombinacyjnej - ale to wszystko za mało. Cieszy mnie, że Carillo w końcu go zmienił, zamiast trzymać go na boisku do końca. Może wreszcie przejrzał na oczy? Mamy też problem z obstawieniem prawej obrony, od czasów Bobana nie mamy ofensywnie grającego prawego obrońcy, a przy tym ustawieniu jest to kluczowe. Generalnie prawa strona momentami przypomina lej po bombie. Nie przekonywał Bartkowski, który potrafił dobrze się ustawić i był chętny do gry, ale brakowało mu umiejętności albo pewności siebie. W niektórych meczach świetnie się ustawiał i już wydawało się, że się ładnie podłączy a ten cofał piłkę nie wiedząc co robić dalej. Z kolei Palcic podłącza się za rzadko i nie widać u niego większych chęci na grę ofensywną. Może to kwestia czasu i potrzebuje więcej minut? Mnie na tą chwilę nie przekonuje. Generalnie bardzo ważne 3 punkty, które myślę, że zapewniły nam udział w grupie mistrzowskiej i skróciły dystans do czołówki (dwa punkty do tak chwalonego Górnika na tą chwilę). Gra najgorsza w tym roku. Jedyny pozytyw z tego meczu to odblokowanie się Carlitosa. No i moim zdaniem kolejna bardzo dobra zmiana Halilovicia. Tyle. Za jedną rzecz, mimo wszystko pochwalę Carillo. Miał nosa. Jak wpuszczał Lloncha byłem pewien, że zmieni Cywkę. Ja bym tak postąpił i sądzę, że 90% forumowiczów i kibiców również. A właśnie Cywka chwilę później prawie sam (do spółki z obrońcą Śląska) zrobił nam 3 bramkę. Szacuken za intuicję.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 10.03.2018 o godz. 00:24.
|
|
|
|
Member
Od: 02.2018
Offline |
#27
|
|
Mówienie, że to najgorszy mecz za Carrillo jest dość ciekawe, bo jak dla mnie tego, co zobaczyliśmy w Gliwicach, długo nic nie przebije.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2005
Skąd: Gród Kraka
Offline |
#28
|
|
Gdyby mi ktoś powiedział w 55 minucie, że my ten mecz wygramy 3:1 i w sumie będziemy mieli mieć szansę na czwartego gola, to bym go wysłał do psychiatryka.
Do jakieś 60 minuty graliśmy totalny paździerz, a to z racji pomocy, która kompletnie nie funkcjonowała i nie dawała zupełnie nic w grze defensywnej i ofensywnej zespołu, ba, przez ciągłe straty Cywki i Mitrovicia stwarzała ona raz za razem sytuacje, ale dla Śląska. Fatalnie to wyglądało, te ciągłe problemy z przyjęciem, podawanie wprost pod nogi przeciwnika, odgrywanie a to za lekko, a to za mocno, a to za krzywo. Przyznam się szczerze, że kompletnie nie rozumiem tego ciągłego wystawiania Cywki przez naszego trenera. Szanuję Tomka za jego waleczność, zaangażowanie i dawanie z siebie całego serducha, ale w tym systemie ja go kompletnie na środku pomocy nie widzę. Nie widzę u niego atutów, które sprawiałyby, że dawałby on drużynie na tej pozycji jakieś pozytywy. Tak, wiem, zaliczył dzisiaj asystę - nie zmienia to mojej oceny. Brak podania, brak szybkości, brak strzału... No niby biega dużo, ale nie wiem, może bardziej by się sprawdził z powrotem na prawej obronie? Z drugiej strony ja tylko laik jestem, więc może nie dostrzegam czegoś, co widzi trener. Pewnie tak jest. Oby. Nie wiem czy tylko ja mam takie odczucia, ale jakoś pewniej się czuję, gdy Cuesta jest w bramce zamiast Buchalika. Hiszpan ma jakieś dziwne głupie klopsy, a to nie złapie prostego strzału, a to pobiegnie gdzieś w maliny tak jak dzisiaj, ale wychodzi do dośrodkowań. Nie mam już sraki przy każdym rzucie rożnym, wolnym, przy byle wrzutce, że padnie gol, bo Buchal znowu przyspawany do linii. Co prawda jestem w 99% pewien, że Julian w takiej sytuacji w końcu wypuści piłkę z rąk i stracimy przez to gola, ale i tak jakoś go wolę. Co martwi? Brlek z formą jest w lesie, Sadlok też gorzej niż na jesień, Veleza wolę pamiętać jak grał na defensywnym pomocniku na początku sezonu, bo na stoperze jest na razie, ekhm, średnio (dyplomatycznie mówiąc) - choć oczywiście zdaję sobie sprawę z jego długiej przerwy. No i gra całego zespołu do 60 minuty to był jednak kryminał... Co cieszy? Oczywiście wynik, odblokowanie się Carlitosa, zmiany trenera, niezła gra Bogusia, dobry Arsenić, solidne wejście Halilovicia, gra po strzeleniu bramki na 2:1, w sumie od tego momentu Śląsk niewiele pokazał. Jeszcze słówko na temat Mitrovicia... Dużo osób po nim jedzie i w sumie się nie dziwię, ale strasznie dziwny to zawodnik. Widać, że jakieś umiejętności niby ma, ale w sumie to nie wiadomo, bo tego nie pokazuje. Fizycznie straszliwie odstaje i w naszej lidze z takim bieganiem to sobie nie pogra. W Ekstraklasaie harpaganów trza, nie miętkich. Ok, koniec końców najważniejsze trzy punkty i coraz bliższa ósemka.
Ostatnio edytowane przez Garret : 10.03.2018 o godz. 02:01.
|
|
|
|
Member
Od: 04.2010
Offline |
#29
|
|
A to komedia. Im gorzej wygladamy, im bardziej nie da sie patrzec na gre, tym lepszy wynik. Kiko Ramirez to byl jednak trenerski geniusz. Z miejsca znalazl zloty srodek na nasza wspaniala druzyne. Mianowicie zabijal rywali pokraczna gra, by w koncu zadac decydujacy cios po ladze na Carlitosa, najlepiej w 90 minucie, bo po strzeleniu nastepowala "obrona Czestochowy".
Ale tak zupelnie powaznie, ten mecz byl pod pewnymi wzgledami najgorszym w tym roku i zauwazam tez wspolny mianownik ze spotkaniem z Arka. Tylko jednego gola strzelilismy po akcji, w ktorej naprawde zadecydowaly czysto umiejetnosci pilkarskie, mam na mysli druga bramke, gdzie Carlitos minal zwodem Tarasovsa i Celebana i zapakowal po dlugim rogu. Swoja droga to byla taka powtorka akcji z 16 minuty, gdzie Carlitos w ten sposob mijal Tarasovsa, ale Slowik odbil pilke w bok. W zasadzie dobitnie to pokazuje jak bardzo przewidywalny jest nasz super snajper. Juz jest mu ciezko wykreowac sobie sytuacje strzeleckie, a bedzie jeszcze ciezej. Az dziw, ze Slask na tyle mu dzis pozwolili, przeciez azdy juz wie, ze Carlitos ZAWSZE schodzi na prawa noge. Pozostale bramki to frajerski karny z niczego (i to jeszcze bardziej niz ten podyktowany ostatnio przeciw Lechowi, dlatego, ze tutaj ta pilka leciala naprawde dlugo; podobna reka do tej Pazdana z meczu z Lubine) i kiks Dankowskiego, gdzie ta pilka w zasadzie nie miala prawa przejsc dalej, wiec mozna powiedziec, ze dwie bramki znow sprezentowane przez gosci, zupelnie jak w meczu z Arka. A smiem twierdzic, ze nie wygralibysmy gdyby nie karny. Jakaz by tu byla gownoburza gdyby nie udalo sie zdobyc 3 pkt. I to wlasnie pokazuje jak bardzo ludzie sugeruja sie wynikiem, nie doceniajac kompletnie roznych okolicznosci i czynnikow. Mimo porazki, duzo lepiej gralismy z Jagiellonia, tylko wielu nie wzielo pod uwage tego w jakim miejscu jestesmy my i tego, ze Bialystok nieprzypadkowo zmiadzyl Legie i jest na 1 miejscu. Zwlaszcza, ze i Burliga i Mamrot przyznawali, ze byl to dla nich najtrudniejszy mecz w tym roku. Wystarczy poczytac sobie wysyp pomyj tych Grazyn i Januszow na profilu FB klubu. Tylko czegoz sie spodziewac, po srodowisku kibicow, ktorzy w wiekszosci warunkuja swoje samopoczucie od sukcesu lub jego braku druzyny, ktorej dopinguja, bo przeciez ich zycie jest na tyle mdle, ze musza kibicowac innym, chca sie z nimi utozsamiac, a najlepiej jak ci wygrywaja, bo wtedy i kibic czuje sie wygrany. A jesli nie, to frustracja w koncu osiaga zenit i dochodzi akurar w tym wypadku do niezasluzonej krytyki, ktora spadla na druzyne po przegranym spotkaniu z liderem i innych nie wygranych meczach. I ja zaryzykuje teze, ze to wlasnie ta gowniana krytyka zadecydowala o tym, ze ta druzyna wygladala dzisiaj wlasnie jak kawalek gowna. Oni zagrali kompletnie zdolowani i przede wszystkim bez wiary we wlasne umiejetnosci, bez wiary w to co robia. Kazdy zagral w tym meczu ponizej oczekiwan. Jasne, sytuacja jest troche nerwowa, nie mamy zapewnionego miejsca w "osemce", mamy ciezki terminarz, ale nie przecenialbym tego. Stawiajac taka teze naprawde trudno jest mi ocenic dzisiejsza gre. Gdybym nie bral pod uwage zadnych okolicznosci, to coz, ciezko bylo na to patrzec. Ten mecz pokazal jak ogromne znaczenie moze miec mentalnosc i psychika w sporcie. Po zdobyciu drugiej, trzeciej bramki wygladalo to wszystko niebo lepiej. Zanim to sie stalo,, nie bylo zachowanej w naszej grze zadnej kultury gry, cala masa strat, wygladalo to naprawde fatalnie. Zwlaszcza, ze gralismy z beznadziejnym na wyjazdach Slaskiem, a ten wlasnie Slask mogl nam nastrzelac tyle goli w 1. polowie, ze juz bysmy sie nie podniesli. Ta druzyna jest w budowie i potrzebuje wsparcia, a nie fali krytyki, co mysle, ze dobitnie pokazal dzisiejszy mecz. Dajmy Joanowi Carrillo w spokoju pracowac i podejmowac decyzje, bo jak sam powiedzial to za to mu placa i z tego bedzie rozliczany, ale nie przez nas, a przez zarzad. Jesli chodzi o poszczegolnych zawodnikow, to... ... ja jednak wolalbym zdecydowanie Glowe za Veleza na stoperze. Na te chwile Fran rozczarowuje na tej pozycji. Duzo lepiej wygladal w pomocy. Najslabszy mecz Palcicia, miejmy nadzieje, ze to przez brak ogrania i wkrotce pokaze sie z lepszej strony. W razie czego w odwodzie Bartkowski. Sadlok troche lepiej niz ostatnio, ale nadal bardzo przecietnie. Arsenic solidnie w defensywie, zablokowal grozne uderzenie Riery. Raz czy dwa ciekawie podlaczyl sie z przodu. Najlepszy w defensywie. Wystep na plus. Co do bramkarza, nie byl to moze najlepszy wystep, ale i tak wole Cueste niz Buchalika. Przynajmniej nie ma tego stresu przy dosrodkowaniach i po prostu Julian wydaje sie byc pewniejszy. A sadze, ze z kazdym wystepem bedzie z tym lepiej. Cala pomoc zagrala bardzo slabo. Nie widze za bardzo roznicy miedzy Mitroviciem, Cywka i Brlekiem. Ten pierwszy, jak ktos juz wspomnial, wydaje sie nie prezentowac predyspozycji fizycznych na nasza lige, jakies tam atuty ma np. interesujace proby kluczowych podan, ale wyglada na to, ze to po prostu za malo, Tomek Cywka pewnego pulapu chyba nie przeskoczy, chyba brakuje mu umiejetnosci zeby jakos nieszablonowo zagrac, czy zrobic przewage, ale to w koncu defensywny pomocnik (nie licze dzisiejszej akcji, bo taka zdarza mu sie raz na sezon, a to i tak przy biernej postawie obrony Slaska), a Brlek jest kompletnie bez formy. Juz chyba wiadomo dlaczego Genoa nawet nie glosila go do rozgrywek i oddala bez zalu. Do tego cala trojka zanotowala mase glupich strat i niecelnych podan. Halilovic wygladal przy nich klase lepiej. Mogl skonczyc z asysta po naprawde swietnym podaniu prostopadlym do Imaza, ale ten przestrzelil. Widac u niego ten dryg do gry kombinacyjnej i polot. Powtorze kolejny raz, dalbym mu szanse od 1. minuty, bo w obliczu formy pozostalych pomocnikow, zasluguje na to. Pol Llonch. Nie wiem czy ktos mial podobne odczucia, ale ja po jego wejsciu na boisko zaczalem sie zastanawiac czy my czasem nie gramy w przewadze. No, gosc jest po prostu niesamowity. Zdecydowanie nasz najlepszy zawodnik w tym roku i jestem zdania, ze to on wlasnie ciagnie nam gre. Pomalu wyrasta na lidera zespolu i nie zdziwie sie jesli pewnego razu wyjdzie z opaska kapitana. Poza tym oprocz nieocenionej roboty w defensywie zaczal dawac naprawde sporo z przodu. Skarb.. Bardzo slaby mecz Imaza i moze nie bede nic wiecej pisal na ten temat. Bogus przecietnie. Carlitos rowniez bez szalu. Zauwazylem, ze nie kiwal sie w kazdej sytuacji jak wczesniej i czesciej podawal kolegom, ale do optymalnej formy to mu daleko. Co mial strzelic, to strzelil. Na plus druga bramka, gdzie ogral pol defensywy i zapakowal po dlugim roku. I to przelamanie jest o tyle wazne, ze niestety, ale naprawde jestesmy od niego uzaleznieni. Gdyby nie Carlos, bylaby strefa spadkowa lub jej najblizsze okolice. Tak zupelnie ogolem, to o ile doszukiwalbym sie powodow tak kiepskiej gry w nastawieniu mentalnym zawodnikow, to naprawde martwi mnie taktyka Carrillo z wysoko ustawionym blokiem obronnym i maksymalbym zageszczaniem pola. Bo jesli Slask wchodzil w nas pilkami za linie obrony jak w maslo i tylko szczesciu zawdzieczamy, ze nie stracilismy przez to zadnej bramki, to co bedzie w meczu z Legia i Lechem? Wydaje mi sie, ze do tej taktyki brakuje nam po prostu jakosci z przodu. Zbyt czesto tracimy glupio pilke i wtedy tworzy sie zagrozenie. A trudno bedzie cos ugrac z druzynami, ktore beda potrafily to wykorzystac. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#30
|
|
duzy krok w kierunku gornej 8 - jeszcze 2 x w....... z legia i amiką i boj w Niecieczy o przypieczetowanie awansu ....a potem juz autostrada do pucharow europejskich a fantasci forumowi juz maja orgazmy i planuja lato pucharowe .......a tak powaznie to kolejny slabiutki mecz pod wodza nowego Kiko , dobrze ze slask jest na tyle slaby zeby dac zlac sie tak slabej Wisle ......jako ze ta liga jest przekorna i dramatycznie slaba to moze to zwiastun ze jednak w warszawie nie bedzie nokautu ( choc i tak wiadomo ze L musi to wygrac) i z Amika ....czasem jest tak ze slabbym druzynom lepiej sie gra z druzynami "lepszymi" i "wielkimi" niz z druzynami na swoim niskim poziomie ....brawo za wynik , sama gra to jednak jak kazdy mecz naszego nowego hiszpanskiego zbawiciela , tylko przeblyski Carlitosa powoduja ze utrzymujemy sie jeszcze nad powierzchnia wody i nie toniemy ...wynik wspanialy - 3 pkt bezcenne - ale perspektyw brak niestety
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|