Ja pierdziut, 30 minut fajnej gry, która naprawdę cieszyła oko a potem takie G Ó W N O .
Imaz to się nadaje za przeproszeniem do pielenia chwastów, ewentualnie zbierania czereśni. Ja nie wiem jak on się uchował na boisku przez 90 minut. Boguski może i wkurza czasem i ma masę strat, ale w porównaniu do Imaza to jest Pan piłkarz. Skoro już chciał Kiko napastnika szybkiego na kontry wprowadzić to trzeba było ściągnąć Imaza a nie Carlitosa!
Perez - kolejny gracz, który nadaje się do gry w lidze, w której się nie biega. Przecież oni z Imazem we dwójkę grają jakby im ktoś SLOMO zapodał, poziom dynamiki na 3 ligę polską obydwaj.
Ogólnie jestem tak w....iony, że od 30 minuty próbowaliśmy dowieźć 1:0 i broniliśmy całym zespołem..... My nie jesteśmy Niecieczą, nie mam grajków do takiej gry!! Dlatego Lech nas tak dziurawił i wielkim szczęściem dowieźliśmy remis. Cuda w bramce wyprawiał Buchalik (mimo paru drobnych błędów), Lech pudłował na potęgę a my NIC. Ani jednej sensownej kontry, żeby im pokazać, że nie warto aż tak się odsłaniać, wielkie NIC z przodu. Staliśmy i patrzyliśmy jak nas rozjeżdżają. W imię czego? Warto było tak spieprzyć mecz, żeby 1 punkt uratować

Ja nie wierzę, że jesteśmy tak dramatycznie słabi, że nie potrafimy grać w piłkę przez 60 minut. Rozumiem końcówkę pierwszej połowy, chcieli dowieźć wynik do szatni. Ale co KIKO im mówi w tej szatni? BRONIMY BRONIMY? Bo tak to wyglądało, jakby naszym planem było stać w dziesięciu chłopa 40 metrów od bramki i murować. Tylko my nie potrafimy murować! Nie mamy agresywnych grajków, których główną zaletą jest agresja i jazda na dupie co by pressowali w obronie jak szaleni i kontrowali. Mamy w przeważającej ilości człapaków oglądaczy z niezłą techniką! Trzeba było im kazać grać ofensywnie może byśmy w ....ę 3:2 zebrali jakby Lech był lepszy, może wygrali - ale byłby kuźwa mecz, a nie ŻENADA.