To, ze z ostateczna ocena Kiko trzeba poczekac przynajmniej do konca rundy zasadniczej jest oczywiste. Tak na chlopski rozum. Problemem jest to, ze on musi i koniec, osiagnac jakis tam zakladany wynik (jaki, tego nie wie nikt). Nie daj Boze jakby wyniki byly do dupy, grozilo nam widmo spadku. Co wtedy? Kto by ogarnal ten caly zaciag? Potrzeba by bylo albo jakiegos magika albo znowu jakiegos Hiszpana, ktoremu potrzebny by byl czas i tak w kolo Macieju. Wbrew pozorom hiszpanski projekt Wisly jest projektem mocno ryzykownym. Oby Kiko to ogarnal. Ja oceniam tylko obecny stan rzeczy. Na ta chwile Kiko nie ogarnia nic. Czy ogarnie na przyszlosc

? Zobaczymy. Na pewno do tego nie jest potrzebny zaden czas bo czas nie gra w pilke, nie jest trenerem, nie strzela goli, tylko pilkarze zgodnie z zaleceniami trenera. Potrzebna jest odpowiednia praca odpowiednich ludzi. Na koniec tak czy siak wyjdzie szydlo z worka kto byl odpowiedni a kto nie wraz z uplywem czasu ale bez jego pomocy.