
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 04.2017
Offline |
#11
|
Cofnę się na życzenie do tego postu: a) zajmowali przed meczem wyższe miejsce w tabeli, wczoraj tylko przewagę powiększyli. Wysłałeś mi jakiś link, z którego miało wynikać że słaba gra wyjazdowa Lechii nie czyni ich faworytem wczorajszego meczu, otóż błąd, jeszcze raz podkreślę piłkarza z Gdańska przyjeżdżali do nas w roli faworytów. b) Prawdopodobieństwo tego, że Lechia zagra w EP, niż to że my zagramy w EP było większe (przed wczorajszym meczem). Było? Było. Jest to fakt? Jest. c) Pisałem o szerszej kadrze zespołu z Gdańska. Miałem rację? Miałem. Nie wiem do czego pijesz. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Tak jak wczoraj pisałem, żebyście nie zakładali 3 punktów przed meczem, bo to Lechia przyjechała w roli faworyta, to spotkała mnie tu fala krytyki. Jak to, przecież Waszym zdaniem to Wisła wygra i dlatego Lechia nie jest żadnym faworytem. Ahh ten obiektywizm. Obiektywnie, Lechia przyjechała po 3 punkty, chcąc walczyć o MP i te 3 punkty z Reymonta wywiozła.Zagrała tak jak na faworyta przystało, oni chcieli grać w piłkę, chcieli strzelić gola i to zrobili. Zaraz mi wyskoczycie, że nasza taktyka opierała się na tym, żeby zagrać na 0 z tyłu i pod koniec meczu coś strzelić.. Zgoda.. ale czy ta taktyka zakłada też to że przez 60 minut nie możemy wychylić nosa zza połowy? Zagraliśmy najzwyczajniej bojaźliwie, bez pressingu, bez wiary że możemy to wygrać. Tak gra faworyt meczu? I to na własnym stadionie? Rozgorzała tu dyskusja o panie Gilu, dwie kartki słuszne podyktowane. Pierwsza - faul taktyczny, słusznie podyktowana zółta kartka. Po 4-5 (?) minutach, Cywka ponownie spóźniony, położył rękę na Peszkinie - ten mając spryt boiskowy, wiedział że padając może uzyskać korzyść dla swojego zespołu. Tak też się stało. Tzw. "padolino" było, ale kto by pod faul w takiej sytuacji nie zagrał? Gra ożywiła się po wejściu na boisko duetu Zachara-Bartosz i dobrze. To pokazuje, że są zmiennicy, którzy w trudnej sytuacji będą w stanie wejść na boisko i szarpnąć. Czy znajdą się w następnym meczu od pierwszej minuty na boisku? Zachara być może, Bartosz nie sądzę. Zresztą zobaczymy co Kiko wymyśli. Pod koniec zawodnicy pokazali charakter, patrz. Głowacki. Na konferencji była widać złość, rozżalenie. Zobaczymy czy przyniesie to jakieś zmiany w taktyce na następny mecz? Czy zagramy wyżej? Dobrze by było.. |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|