
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#11
|
|
Absolutnie nie uważam że był to zły mecz w naszym wykonaniu. Można narzekać na brak podjęcia większego ryzyka pod koniec meczu czy też na grę poszczególnych piłkarzy ale ja jestem od tego daleki.
Myślę że zagrali na tyle na ile ich, na chwilę obecną, stać. Nie można tego meczu rozpatrywać przez pryzmat meczów Legii z Ruchem i Termaliką. W obydwu tych przypadkach przeciwnicy zostali zwyczajnie przez L zlekceważeni ( Ruchowi do tego wyszły dwa strzały życia ). Takie lekceważenie pamiętamy z meczów Wisły z dawnych lat kiedy to lepiej graliśmy przeciwko czołówce niż ogonom. Dlatego nie zgadzam się ze stwierdzeniami że Legia zagrała słabo, była do ogrania itp. Zagrała na tyle na ile im Wisła pozwoliła, a jak wiemy pod wodzą Kiko Wisła nie pozwala swoim przeciwnikom na wiele. Zabawne że jeżeli w poprzednich meczach Wisły przeciwnicy nie potrafili nam poważnej zagrozić to były "zachwyty" nad taktycznym ułożeniem zespołu itp. A gdy w takim samym stopniu nie była nam w stanie zagrozić Legia to pojawiają się wpisy że wygrali najmniejszym nakładem sił że kontrolowali mecz itp. Zastanówcie się L zawiodła w dwóch poprzednich meczach u siebie zdobywając w nich zaledwie punkt. Teraz przychodzi mecz z Wisłą, który zawsze był rozpatrywany jako prestiżowy. I co mamy uwierzyć że gra minimalistycznie zadowalając się jedną bramką przewagi? Ryzykować stratę bramki w jakiejś desperackiej akcji w końcówce meczu? Czy raczej wyjść na pełnym gazie żeby pokazać kibicom kawał dobrego futbolu i zrehabilitować się za poprzednie dwie wtopy? Legia zagrała jak zagrała bo na więcej jej nie pozwoliliśmy i czuła wyraźny respekt, przez co bała się zaatakować odważniej. Takie jest moje zdanie. Wisła uważam że zagrała mądrze i konsekwentnie. Dokładnie tak jak w poprzednich meczach. Też czuła respekt przed legią i bała się poważniej zaatakować. Ciężko ich za to winić mając w pamięci radosny futbol w Szczecinie. Lepiej byście się czuli gdyby po pięknym dynamicznym i otwartym meczu wracalibyśmy z wynikiem 6:2? Pamiętajmy też, że Wisła zagrała pierwszy mecz z logo nowego sponsora na koszulkach. Otwarta gra z lepszym od nas zespołem i wysoka przegrana wcale by dobrze wizerunkowo dla LVbet nie wyglądała... Wisła potwierdziła na tle kolejnego zespołu z czołówki że filozofia gry wprowadzona przez Kiko się sprawdza. Tracimy bardzo mało bramek. Nie pozwalamy przeciwnikom na wiele. Problemy z ofensywą wynikają raczej z braku odpowiedniej jakości wśród zawodników ofensywnych niż taktyki. Zachara nie nadaje się do naszej obecnej gry i to było widać. Potrzebujemy napastnika, który jest w stanie wygrywać pojedynki główkowe z obrońcami i zgrywać piłki ( jak Zdenek ) albo takiego, który potrafi wziąć przeciwnika na plecy i odegrać piłkę ( jak Paweł ). Tymczasem byliśmy zmuszeni wyjść na Legię z trzecim napastnikiem, który w dodatku zupełnie nie pasuje do koncepcji gry. Cieszy bardzo dobra dyspozycja Załuski, bo początkowo wcale lepszy od Miskiewicza się nie wydawał. Słabo dzisiaj Małecki. Patrykowi mam wrażenie słabo wychodzą prestiżowe mecze. Nie wiem, jest "przemotywowany"? Dzisiaj niestety hamulcowy, a na jego "zwody", mam wrażenie, nabierają się tylko obrońcy prezentujący pewien, niezbyt wysoki, poziomu umiejętności. Głowa do góry. Porażka była wkalkulowana i widać to nawet po reakcjach na forum ( nikt nie zwalnia Kiko w temacie o trenerze ).Takie czasy że są mecze ważne i ważniejsze. A te najważniejsze dopiero przed nami. |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|