nesta napisał(a):

|
Dajże już spokój.. mało to było przypadków jak trener z nikad dostawał szanse i osiągał sukces? Albo takich kiedy trener z nazwiskiem sobie nie radził? Mamy kogo mamy, opinie są obiecujące, na innego kasy nie było. Trzeba trzymać kciuki. Nikt nie wie jak to sie skończy, a marudzeniem nikomu nie pomożemy.
|
Bardzo, bardzo, bardzo mało było takich przypadków. Np Bakero to synonim nie udacznika w polskiej lidze, a Kiko musiałby mieć pięć zajebistych sezonów, żeby zbliżyć się do niego osiągnięciami...
Już raz była taka sytuacja, że śmialiśmy się z wyboru Pawłowskiego... Przecież Pawłowski miał sukcesy jako piłkarz, a jako trener grał ze Śląskiem w pucharach... Nasz Ramirez przy nim to szara myszka...
O tym "trzymaniu kciuków" nie musisz mówić. Dałbym wiele, aby w czerwcu ktoś założył temat taki jak ja przed laty:
http://www.wislakrakow.com/forum/showthread.php?t=5890
w którym to ty razem z paroma innymi forumowiczami, będziesz się nabijał ze mnie i mojego braku wiary w naszego trenera. Oby tak było.
Sęk w tym, że nic ku temu nie przemawia. Równie dobrze możemy kupić za Brożka króla strzelców A-klasy i trzymać kciuki, żeby powtórzyła się historia z "Kiełbasą" z Korony...