
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#1
|
|
Trochę Hiszpanowi brakuje jaj i owszem testuje, ale sprawdzone schematy. Skoro w obronie dziury na skrzydłach czemu nie dać szansy Bartkowskiemu czy Pietrzakowi? Skoro Arsenic z Gonzalezem niepewni, czemu nie zagra Glowacki w parze z Sadlokiem? Skoro Brożek w ataku nieskuteczny, czemu się nie cofnie i nie rzuci od czasu do czasu piłki jak należy skoro nieraz pokazał że potrfi to zrobić?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?
Offline |
#2
|
![]() ![]()
You'll never know...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Offline |
#3
|
|
Podobnie z bramkarzem... skoro Buchalik ręcznik, Cuesta bohater hiszpańskiego Czernichowa, dlaczego nie dać szans Chorążce? Patrzyłem na grę Ślaska i poczynania Wrąbla po cudach jakie wyczyniał na mistrzostwach U21 i oczy przecieram. Jagiellonia potrafi postawić na młodego bramkarza, Loska z Górnika też doświadczeniem nie grzeszy, nawet Probierz miał jaja wsadzajac między słupki młokosa! Może Załuska nie był Buffonem, niemniej jednak póki Gonzalez nie grał mu piłek na zapalenie płuc byłem mega pewny jego interwencji.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#4
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#5
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?
Offline |
#6
|
,to wiedza o kontuzjach i wielu innych czynnikach,wiec trzeba i to wziac pod uwage. Ale przynajmniej rozpatrujemy juz pilkarzy,pozycje,ustawienia itd.,itp. a nie "czynniki boskie" czy "brak stylu"...![]()
You'll never know...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#7
|
Niezależnie od tego co myślimy o Kiko, przed nami 4 mecze, po których być może już go tu nie będzie. Mimo, że w żadnym nie będziemy faworytem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?
Offline |
#8
|
![]()
You'll never know...
|
|
|
|
Junior Member
Od: 03.2017
Offline |
#9
|
Skoro Kiko preferuje defensywny styl gry, to mając na uwadze, że defensywa wcale nie została osłabiona przed sezonem i gramy tymi samymi ludźmi od kilkunastu miesięcy, to chyba najwyższa pora na pewne automatyzmy w grze, przynajmniej defensywnej, a tego nie widać, wciąż tracimy głupie bramki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#10
|
Myślę że dobrze wiedzą jaka jest sytuacja w drużynie i nie oczekują cudów. Na zewnątrz musi być przekaz o pucharach, ale to jest projekt długofalowy. Przy czym nie jest powiedziane że wszystkie etapy będzie wykonywał Kiko, ale myślę że do końca sezonu zostanie. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu
Offline |
#11
|
Głowa jest nam cholernie potrzebny ale raz pauzwołał za "lewa" kartkę, a potem przez kontuzje. Ale to oczywiście wina Ramireza. Ponoć to forum kibiców Wisły, a czuję się jakbym tłumaczył dzieciom w przedszkolu! Głowa, poza Kielcami nie grał w Lubinie, w Kraku z Piastem i Lechią. Czyli 4 razy na 10 meczów. Jeśli dobrze pamiętam to albo kartka albo kontuzja. 90minut.pl podaje wszystkie możliwe informacje o meczach wiec weryfikujcie to przed wpisem. Np. Wisła-Termalika Głowa grał z Sadlokiem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#12
|
|
Powiem inaczej.
Nie podobała mi się Wisła Kiko jak jej żarło. Nie podobał mi się sposób gry; jej styl. Ale - ok - tworzyliśmy sporo sytuacji z przodu to można było przymknąć oko na dzidy. Punkty też były dobre, weszliśmy do grupy mistrzowskiej z przytupem. Nie można było powiedzieć, że gramy ładnie, ale przynajmniej było skutecznie. W wielu meczach mieszaliśmy style, raz graliśmy szybko dzidą, czasem trochę bardziej poszanowaliśmy piłkę. Mimo skupienia się na kontrach i częstego oddawania piłki przeciwnikowi (niech się martwi) były przerywniki przejmowania inicjatywy (ciekaw jestem czy z przyzwyczajenia starej gwardii czy z zaleceń trenera?) i dało się to oglądać - było bardzo fajnie. Punktowo super, to się przymykało oczy na hokejowy futbol. Potem przyszła grupa mistrzowska i zaczęliśmy w każdym meczu nie tylko oddawać lekko pole i próbować kontrować, ale wręcz co mecz parkowaliśmy autobus w polu karnym. Punktów nie było, gra była beznadziejna. Chociaż częściowo zrzuciłem winę na to, że gdy zaprzepaściliśmy szansę na puchary to się towarzystwo za bardzo 'wyluzowało'. Teraz zaczął się sezon i tylko pierwszy mecz był niezły. Każdy kolejny to była słaba gra, nie można powiedzieć, że w którymkolwiek meczu zagraliśmy dobrze. Parę razy przeciętnie; w większości oczy bolały od patrzenia. Punkty są niezłe (1,6 na mecz), ale też nie powalające. Za to jakość gry to jest jakiś pieprzony kryminał. Jeżeli Kiko to sklei to w najlepszym wypadku będziemy grać jak w końcówce rundy rewanżowej. Skutecznie i chaotycznie. Brzydko. Skupiając się na obronie ale sukcesywnie zbierając punkty. Moim zdaniem gra niewarta świeczki. Jeśli w najlepszych meczach, gdy drużyna jest w gazie mamy grać jak na początku po przyjściu Kiko, a w najgorszych jak z Koroną to wolę trenera typu : Kaziu Moskal / Franciszek Smuda / dariusz w. Bo wiadomo, gorsze mecze też się zdarzały, ale raczej nikt nas nie rozpierdalał jak gnój po pustym polu (vide wczoraj Korona), a gdy przyszła lepsza forma to nieraz same się ręce składały do oklaskiwania Wisły każdego z wyżej wymienionych trenerów. Nawet Frania. Wszystko na temat z mojej strony. Nie ma to nic wspólnego z tym, że jestem zawiedziony tym, że Wisła nie walczy o czołówkę. Ja po prostu zebrałem materiał z ostatnich 8 miesięcy i już mam opinię na temat tego jak Wisła Kiko ma wg niego wyglądać. Nie podoba mi się jego wizja. Piłkarzy indywidualnie oceniać nie zamierzam; Junco moim zdaniem transfery przeprowadził bardzo dobre zważywszy na budżet jakim dysponował. Nie koniecznie są oni stworzeni do obrony i gry z kontry. Raczej bym powiedział, że wręcz przeciwnie - ale to moja opinia.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 24.09.2017 o godz. 21:58.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#13
|
|
Basha kondycyjnie nie jest jeszcze przygotowany - tak twierdzi Kosowski.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Carpathia:)
Offline |
#14
|
|
to też chciałem napisać, dziękuję za rozwinięcie
![]()
Ci kibice potrafią uczynić niesamowity kocioł rytmicznie uderzając nogami - informuje Wojciech Łobodziński, który grał na tym obiekcie z reprezentacją Polski.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#15
|
|
Wydaje mi sie ze cel kazdej druzyny procz Legii, Lecha, Jagi to jest pierwsza osemka.
Każdej. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#16
|
|
Ramirez dalej jest?Hmm jest,to wracam z powrotem do zajęć....
![]()
Bednarz=Landryna=......
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Skąd: Kraków
Offline |
#17
|
|
Puszczanie im filmików z meczów, do których poziomu nigdy nawet nie zapukają, może dać podobny efekt jak krzyki Kiko w przerwie dogrywki tłumaczone przez asystenta - fajnie, coś się dzieje, ale w sumie to o ch** chodzi. Oni po prostu nie mają jaj.
Oglądam kolejny raz skróty z ostatnich meczów, patrzę na te bramki i o ile jestem pewien, że z Ramireza taki trener jak z Boguskiego napastnik, to już nie będę na niego narzekał. Oprócz tego, że sam jest słaby, w ogromnej większości ma do dyspozycji bardzo słabych zawodników. Od poziomu Brleka czy nawet Judasza dzielą ich co najmniej kilometry. Możliwe, że lepszy trener potrafiłby skleić z takiego badziewia zespół, który wiedziałby przynajmniej co na tym boisku robić i za co jest odpowiedzialny. Niestety na ten moment zawodnicy nie wiedzą co grać, trener myśli, że przeciwnik ma lepsze morale bo 5000 osób coś krzyczy a my tu mamy ból dupy bo tak naprawdę gówno możemy. Amen. ![]()
Wisła ponad wszystko
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#18
|
|
Weź pod uwagę, że trener często nie może publicznie powiedzieć co myśli.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
#19
|
|
Dokładnie. Kiko by powiedział na konfie że prosi o pół ofensywnego pomocnika, to by go dopiero zjechali w internetach. (styl Dariusz W)
W sobotę zagramy u siebie, może doping trochę ich rozrusza. Wysoka porażka z Jagą może spowodować że w przerwie reprezentacyjnej będzie gorąco. Mam nadzieję że Kiko to jakoś ogarnie i za 3 tygodnie będziemy widzieli jakąkolwiek poprawę w grze i formie zawodników. |
|
|
|
Junior Member
Od: 03.2017
Offline |
#20
|
|
Dobrze by było wygrać teraz z Jagą nawet po karnym w ostatniej minucie i grze gorszej od tej z Koroną, stylu i tak szybko nie poprawimy. Jaga podbudowana zwycięstwem z elką może popaść w samozachwyt i nas nieco zlekceważyć. W obecnej sytuacji ważne, żeby jak najwięcej punktować i trzeba wierzyć, że z czasem (po przerwie na repre) gra będzie wyglądać nieco lepiej. Ale na Boga grajmy po ziemi i do przodu!
|
|
|
|
Blood Brothers
Od: 11.2002
Skąd: The Land Of Hope And Dreams
Offline |
#21
|
|
i tu moim zdaniem tkwi cały problem...tyle i aż tyle....od nogi do nogi a nie kopnij biegnij...
![]()
BRUCE SPRINGSTEEN & THE E-STREET BAND
"This music is forever for me. It's the stage thing, that rush moment that you live for. It never lasts, but that's what you live for." --Bruce Springsteen |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#22
|
Sporo tak gramy, tylko, że większość to podania niecelne. A to już efekt albo braku formy, czucia piłki, albo braku umiejętności. Oczywiście słabego zrozumienia z partnerami też.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 25.09.2017 o godz. 13:07.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#23
|
|
Czyli plan jest taki, zwalniamy Kiko (bo w końcu jest głównym hamulcowym do sukcesu w tym sezonie)
Po zwolnieniu, z automatu (bo tak to działa) wydarzy się to, że: 1. Piłkarze, którym brakuje rytmu meczowego, od razu będą go mieć 2. Piłkarze, którzy nie są jeszcze zgrani z drużyną, od razu będą w 100% zgrani 3. Piłkarze, którzy mają rozegrane 1-4 mecze, od razu będą mieć ich ze 20 4. Wojtkowski, który póki co ma momenty, będzie wymiatał (Kiko go blokuje, bo jest hamulcowym i lubi dzidę na Carlitosa) 5. Kostal, który nie ma nawet momentów, będzie wymiatał (W końcu jest Słowackim Messim i każdy to wie, tylko nie Kiko) 6. Halilović zacznie wymiatać, bo jest największym talentem Chorwackiej piłki (Tylko Kiko tego nie wie, bo... bla bla bla) |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2011
Offline |
#24
|
ad 1. Dlaczego w takim razie grają piłkarze, którym brakuje rytmu meczowego? Przecież kadra jest liczna a rolą trenera między innymi jest to, żeby grali ci, którzy w danym momencie się najlepiej do tego nadają. Jak dla mnie młody chłopak, który jest w drużynie > "doświadczony" nowy transfer. ad 2. Trochę jak wyżej. Może ci, którzy nie są zgrani nie będą grali? Przecież nikt nie każe Kiko wystawiać Imaza i Pereza, którzy dołączyli najpóźniej. Balaniuka też nie MUSI wystawiać (mowa o pierwszej jedenastce). Może warto też zwrócić uwage na rolę treningów? Przecież drużyna zgrywa się nie tylko na meczach, ale i w trakcie wspólnych treningów, prawda? Co oni tam robią? ad 3. Piłkarze, którzy mają rozegrane 1-4 mecze będą wchodzić na zmianę, pojedynczo i powoli będą wkomponowywani do drużyny. ad 4. Nikt rozsądny od 19latka po ciężkiej kontuzji nie oczekuje niczego więcej niż "momentów" własnie. ad 5. Może będzie przynajmniej na ławce, skoro jest w drużyną dłużej niż niektórzy piłkarze pierwszego składu? ad 6. To samo. Dodatkowo Halilović z derbów i ten obecny, to dwóch różnych piłkarzy. Chłopak jest zahukany, boi się, a w derbach wszedł i niemal z miejsca uderzył tak, że powinna być brama stadiony świata. Teraz potyka się o własne nogi. Może wypada mu okazać trochę wsparcia? Lekcja z Brlekiem nikogo niczego nie nauczyła? Sam nie wiem, co zrobić z Kiko, bo wiem, że zmiana to radykalny krok, ale ten gość z każdym meczem pokazuje, że niczego się nie uczy, nie wyciąga żadnych wniosków i swoimi głupimi decyzjami kadrowymi zniszczył wolę walki i ambicję drużyny (forsowanie swoich - najpierw Ze Manuel, potem Perez z Imazem). Patrząc na nasz terminarz wydaje mi się jednak, że nic nie jest już w stanie uratować Ramireza. Oby tylko jego następca umiał zapanować nad tą wieżą Babel.
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 25.09.2017 o godz. 14:39.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: czy z kąd? mam dylemat
Offline |
#25
|
|
Zastanawia mnie jedno, czemu trener tak szybko zrezygnował z naszego krakowskiego DNA czyli z tzw krakowskiej piłki? Gra z piłką przy nodze, szybkie podania z pierwszej piłki, prostopadłe piłki w pole karne, utrzymywanie się przy piłce, agresywny pressing (jedynym pomysłem jest laga do przodu na afere). Czyżby nie miał wykonawców ? Przecież naściągał całą garść piłkarzy, którzy są wychowywani właśnie w takiej kulturze gry w piłkę. Nie wierze, że nie można tych nowych nauczyć takiego grania... Nie mówię tu o idealnym wzorze krakowskiej piłki, ale chociaż małym zalążku. Po co hołdować idei, która nie ma w naszych warunkach racji bytu i jest skazana na niepowodzenie ? Nie można przecież konia nauczyć bycia kozicą... Na razie trenera bronią wyniki, które są nadspodziewanie dobre, ale biorąc pod uwagę jaką gramy padlinę to strata do tzw pierwszej 8 będzie rosła z każdym tygodniem. Co było widać, choćby podczas tych 2 meczów z przeciętną, żeby nie powiedzieć słabą Koroną, która w ostatnim meczu nas delikatnie mówiąc zdominowała. Jeżeli nie dojdzie do poprawy gry, to ja nie widzę szans na obronę pozycji dla Kiko, zwłaszcza że Dukat już teraz wypisuje mało dyplomatyczne rzeczy pod adresem drużyny (czyt. trenera)
![]()
"Ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite!" - M.M.
J***Ć pis!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Toruń - zapraszam;)
Offline |
#26
|
100% to co chciałem napisać! ![]() Też zastanawia mnie jaki jest sens grania dzidy w momencie kiedy mamy 80% składu piłkarzy wychowanych w krajach gdzie hołduje się technice (Hiszpania/Chorwacja). Przecież to mogłaby być nasza siła, 60-80% posiadania piłki, mogą sobie nawet klepać w okolicach środka pola i co jakiś czas grać na skrzydła + prostopadłe piłki do szybkiego Carlitosa/Małeckiego/Wojtkowiaka. Tylko takie grania wymaga mega mobilności i ćwieczenia schematów na treningach. Niestety mam wrażenie że i jedno i drugie "lezy" w tej drużynia. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2011
Skąd: ze wsi
Offline |
#27
|
|
No właśnie. Wiceprezes dał straszną plamę. Powinien po takiej porażce trzymać się z dala od tweetera. Długi spacer, aż emocje opadną i dopiero wtedy ewentualnie można coś wrzucić. Mam nadzieję, że już mu to szefowa powiedziała.
Piłkarze muszą wiedzieć, że władze klubu stoją za trenerem murem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: czy z kąd? mam dylemat
Offline |
#28
|
|
Jeżeli przegramy te czekające nas trudne mecze, ale będzie widać choć zalążek jakiegoś sensownego pomysłu taktycznego to ja bym z Kiko nie rezygnował, natomiast jeżeli przegramy te zbliżające się mecze w takim stylu jak oba z Koroną to nie widzę sensu trzymać dalej Hiszpana...
![]()
"Ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite!" - M.M.
J***Ć pis!!! |
|
|
|
Junior Member
Od: 03.2017
Offline |
#29
|
|
Jeszcze jeden mały argument przeciw tezie, ze mamy hiszpańską drużynę i hiszpańskiego trenera i jak go zwolnimy, to będziemy mieli problem bo "sami Hiszpanie" w składzie bla bla bla.. otóż nie! Poza Carlitosem i Gonzalezem reszta gra ogony. I tutaj, wydaje mi się, Junco zapunktował nie skupiając się tylko na ściągnięciu samych Hiszpanów. Ściągając kilku piłkarzy z innych krajów dał sobie furtkę, gdyby Ramirezowi nagle nie poszło.
Mamy "tylko" 7 Hiszpanów, z czego tak naprawdę brak Carlitosa byłby widocznym osłabieniem drużyny, Llonch czy Velez jeśli będą zdrowi i w formie. Co do Gonzaleza, to poza długą lagą do przodu(czego wielu w tym i ja już nie może zdzierżyć!) nie widzę w nim nic specjalnego, a ostatnio dość często łapie się do kadru przy powtórkach straconych goli... Fakt, mamy mało środkowych obrońców, ale Arsenić gra coraz solidniej i z Głową daliby radę do zimy. Dlatego każdy inny trener byłby w stanie spokojnie rozpocząć układanie składu od zera bez zaciągu Hiszpanów, żadnych obaw o zachwianie równowagi w drużynie etc A ci Hiszpanie, którzy by się zbuntowali po ewentualnym zwolnieniu Kiko niech marzną na trybunach. Tak czy siak, ktoś tam zawsze musi usiąść, bo poki co nie mamy rezerw. Myślę jednak, że Kiko popracuje do zimy i wtedy się go oceni, a co do Dukata, to faktycznie mógłby się pohamować z komentarzami, bo to wcale drużynie ani trenerowi nie pomaga. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#30
|
|
|
Pozwolę zacytować siebie z dnia 15.06.2017
Buchalik - Sadlok Gonzalez Arsenic Cywka - Wojtkowski Basha Llonch Małecki - Carlitos Bałaniuk Skład z pierwszego meczu w sezonie z Pogonią: Cuesta - Sadlok Gonzalez Głowacki Cywka - Velez Brlek - Małecki Carlitos Boguski - Ondrasek Powiedzmy sobie szczerze, nasza 11 z meczu z Pogonią, mimo że nie powala na kolana, jest po prostu lepsza niż ta z ostatniego spotkania. Do czego zmierzam? Generalnie w zeszłym sezonie mieliśmy podobna obronę jak teraz, lepszą pomoc (top jeśli chodzi o jej środek w lidze), Boguskiego w życiowej formie i fatalny atak (a właściwie brak napastnika). Naszą taktyką za Ramireza było szczelne bronienie się i gra z kontrataków. Wychodziło nam to, jak na nasze warunki, naprawdę nieźle. Obecnie na warunki ligowe mamy dobrą obronę, ale trapioną kontuzjami (Głowacki co chwile uraz, Gonzalez gdyby miał kto za niego grać leczyłby kontuzje, nawet Velez ma uraz...), przeciętną pomoc, plus dodatkowo zawodnika, który jest w gazie i sam ratuje nam mecze. Nasza gra w tym tygodniu to był dramat. Zgodzę się, że aż tak słabi to chyba nie jesteśmy. Ale czy naprawdę sporo lepsi? Przykro to wyglądało, ale jednak w meczu z Koroną w Kielcach to nie my byliśmy faworytem. Co więcej, nie będzie faworytami żadnego z najbliższych 5 meczów. Przytoczę mój post napisany przed meczem z Piastem.
Sprowadzanie zawodników z zagranicy wygląda dla mnie jak loteria. Zawodnik może mieć super umiejętności, być poukładanym człowiekiem, ciężko pracować, a i tak może grać słabo, podczas gdy przeciwieństwo takiego piłkarza może zjeść naszą ligę na śniadanie. Carlitos na papierze wyglądał jak jeden z gorszych z naszych nowych nabytków. Nawet Ramirez był zaskoczony, że Lopez gra tak dobrze. Z kolei np. w Legii przewija się grupa graczy o bardzo wysokich umiejętnościach na naszą Ekstraklasę, którzy w Polsce grają padakę, a potem odchodzą do innych klubów, w których często prezentują się przynajmniej dobrze. Sprowadzanie Perezów, Lopezów, Gonzalezów, Halilovicow to jak stanięcie na środku murawy, powiedzenie "komora maszyny jest pusta... następuje zwolnienie blokady..." i przyglądanie się, który z zawodników akurat się dobrze zaaklimatyzuje w naszym kraju. Na końcu z maszyny wyciąga się Carlitosa, Angulo, Brleka, Ofoe, czy Quintanę albo Riosa, Chukwu, Barrientosa, Jaliensa, czy Ubiparipa. Do tego, powiedzmy sobie szczerze, wydawało się, że wszyscy zaakceptowali iż będziemy uczestniczyć w hiszpańskim eksperymencie. Junco, Ramirez, może nawet niektórzy z Was, mówili o "projekcie" Wisła. Fajny "projekt", jeśli dwa miesiące po jego rozpoczęciu (a ostatnie transfery były przecież nawet pod koniec sierpnia), we wrześniu, kiedy w sumie trudno jeszcze powiedzieć, żeby zakończył się porażką (mamy 7. miejsce), już by ktoś go zamykał. I co teraz? Moskal? I "oczyszczanie" Wisły z zagranicznego szrotu? Przebudowa? Ja zauważyłem, że my cały czas jesteśmy w "budowie". Tak naprawdę w ostatnich latach tylko Smuda miał szanse się przy niej wykazać (choć też nie do końca, przecież brakowało mu środków). Przyszli Holendrzy, bo trzeba było "wyczyścić" Wisłę z polskich piłkarzy amatorów pozorantów, potem było "czyszczenie" z obcokrajowców, którzy byli "zwykłymi najemnikami". Teraz znów sytuacja jest podobna. Przegramy z dwa mecze (co będzie naturalna koleją rzeczy, gramy z lepszymi drużynami od siebie) i znów będzie coś w stylu "Perez nie angażuje się w 100%, bo nigdy nie marzył o grze w Wiśle", "Jesus zsyła nas do piekieł, bo ma Wisłę w poważaniu. Myślami wciąż jest na hiszpańskich plażach". Wygramy z Jagą i ze Śląskiem po przypadkowych bramkach Carlitosa to znów wrócimy do wersji o lordzie Junco i taktyku Ramirezie. A prawda jest taka, że my ani przez chwilę przez ostatnie lata, nawet nie zaczęliśmy solidnej budowy klubu. Wierzycie, że za 5 lat Wisła nadal będzie hiszpańska? Ja powątpiewam w to, że za 2 lata tak jeszcze będzie... Kiko nie jest zapewne trenerskim geniuszem, ale również przypuszczalnie nie jest też jakimś leszczem. O, po prostu taki zwykły trener, tylko tani. Ale co z tego jak bycie trenerem piłkarskim to chyba najdziwniejszy zawód świata. Niedawno było jaki Kazio Moskal jest "beee", teraz jest "Kazek wróć" (32 mecze w Wiśle 1,25 punktów na mecz przy 27 meczach Ramireza i 1,56 punktów na mecz). Gdy Moskal trenował Wisłę mówiono tutaj no forum, o tym że co z tego jak ładnie gramy, jeśli nie wygrywamy albo że nie ma szacunku wśród piłkarzy, bo traktują go jak kolegę. Teraz mówimy o tym, że co z tego, że są wyniki, jak naszych meczów nie da się oglądać i może Kazek przemówiłby do polskich piłkarzy i wykrzesał z nich ukryte pokłady siły. W Śląsku Urban stał się słabym trenerem, który w przeszłości trofea zdobywał tylko, dlatego że nic nie zepsuł. Teraz dostał paru piłkarzy, wygrał 3 mecze i znów jest czołowym trenejro. Magiera był wielkim objawieniem polskiej myśli szkoleniowej, przegrał z cztery mecze, i już jest zwykłym cieniasem. Czy trenerzy zmieniają swoje umiejętności w przeciągu paru miesięcy? Śmiem wątpić. 32, 3, 29, 27. Mówią Wam coś te liczby? Moskal, Pawłowski, Wdowczyk, Ramirez. Tyle meczów trwały ich przygody z Wisłą. My od 2014/2015, póki co, nie daliśmy rozegrać trenerowi całego sezonu od dechy do dechy. Ba, nawet żaden nie miał za sobą 37 meczów! Doliczając wcześniej jeszcze Smudę, Kulawika, Probierza, Maaskanta, Kasperczaka, Skorżę (pamiętne dzidy na Brożka, jak teraz na Carlitosa) każdy (może oprócz Wdowczyka) odchodził jako słaby trener, krytykowany przez kibiców za swoje umiejętności. Życzę powodzenia w poszukiwaniu trenerskiego Edenu. Może Jesus Imaz nam wskaże drogę. Zwolnimy Ramireza to, tak jest - tym razem na pewno się uda zatrudnić wybitnego fachowca, który da nam mistrza i puchary. Jak juz zwalniacie Ramireza, to zróbcie to przed meczem z Sandecją. Akurat wtedy będzie najlepszy moment na użycie magicznego triku, na którym jedziemy ostatnie lata, czyli "efekt nowej miotły" Czy podoba mi się to co się dzieje w klubie? Niekoniecznie. Sam krytykowałem tak nagłą rewolucję w kadrze zespołu (a to jeszcze nie koniec). Nawet byłem przeciwko pozbywania się zawodników jak Uryga, który był kozłem ofiarnym forum, ale wątpiłem, że znajdziemy kogoś lepszego na ławkę rezerwowych. Do tego ze sztabu szkoleniowego i pracowników dochodzą bardzo niepokojące wieści nie tylko z tematów sportowych... Ale jakieś zwolnienia, czy rewolucje w tym momencie są zupełnie bez sensu. Podsumowując: zmiana trenera? Można, tylko po co. Chyba, że macie jakiegoś asa w zanadrzu, ale tak naprawdę nie wolno by mu było dawać jedynie 20, czy 30 meczów jak na razie się to robi, tylko z 90 spotkań. Załatwicie, że Petrescu, który prowadzi w tabeli z CFR Cluj po 2 miesiącach pracy, zrezygnuje i przyjdzie do nas, a na dodatek będzie otrzymywał jakąś śmieszną pensję, to dla mnie będzie całkowicie w porządku Jeśli to ma być Moskal, Kocian, czy zagraniczny szkoleniowiec w stylu Kiko, to moim zdaniem tylko w odpowiednim momencie na "efekt nowej miotły" i kolejna zmiana po ok. 30 meczach (jak zwykle) ![]() |
||
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|