MaLk napisał(a):

Inaczej mogłoby też być gdyby Brożek trafił setkę przy 0:0, Boguski nie potknął się przy piłce chwilę później, Głowacki trafił piłkę przy dośrodkowaniu centymetr wyżej itp.
Ogólnie jednak nie sądzę, żeby miało to nas ratować - przed porażką, może przed rozmiarami. Mieliśmy tyle dziur na tylu pozycjach, że nawet zamiana Mójty na Cywkę, niewiele by zmieniła. Linia obrony dalej byłaby kompletnie niezgrana, tak samo jak skrzydłowych dalej byśmy nie mieli.
|
Nie chodziło mi o to co by było gdyby ktoś trafił, ktoś lepiej skoczył, itp. Po prostu PAN PIŁKARZ ADAM MÓJTA #AM15, jest na tyle fatalny że kryje na 5-15 metrów od obrońcy i jego najlepsza pozycja na boisku to 10 metrów od linii bocznej, tylko po tej drugiej stronie - na ławce rezerwowych.