
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2011
Offline |
#1
|
A na tego idiotę Meresińskiego nawet patrzeć nie mogę. To jest typowa cecha idiotów, że myślą, że cały świat jest tak samo głupi jak oni. Chciałbym jeszcze zwrócić się do tych, którzy tak domagali się odejścia Cupiała. Jesteście zadowoleni?! Bo przecież gorzej niż za BC być nie mogło, nie? Save Save Save |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#2
|
![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2011
Offline |
#3
|
Save Save
Ostatnio edytowane przez wściekłe pięści węża : 19.08.2016 o godz. 10:51.
|
|
|
|
Member
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#4
|
||
Nie znalazłem na forum tej informacji i głupio byłoby być pierwszym kto się sypnie ale Pan Cupiał podupadł trochę na zdrowiu i jest chyba zajęty czymś innym niż biznesem a tym bardziej swoją - do niedawna- zabawką piłkarską. Jak ktoś nie słyszał plotek i teraz się zastanawia to nie, nie zwariował, nie jest alkoholikiem, nie ma rogów ani kochanki. Ale, że tak ujmę, w Rio w biegu na 100m raczej by nie wystartował. :} Cytat:
Ten chłop bardzo mi przypomina mojego kolegę. Nie skończył technikum, potem zakochał się w MLMach. Garniturki za 500zł i marzenia o bmw w leasingu za "dochód pasywny". Płatne szkolenia w stylu "jesteś zwycięzcą!!!". Pustka w głowie i kombinowanie na poziomie 2-latka który udaje że nie ma kupy w pielusze bo dalej chce się bawić zamiast przebierać. JM to taki sam typ tylko w ciut większej skali. Cytat:
Owszem zauważyłem kilkanaście miesięcy temu, że podobno w zakładach TF wśród robotników i niższej rangi kierowników to panuje raczej grypsera niż normalne stosunki zawodowe. I dalej podtrzymuje, że jeśli ktoś dopuszcza w swojej firmie do takich patologii to jest raczej prostakiem, któremu życie założyło zbyt duży kapelusz niż przedsiębiorcą biznes-wizjonerem. Potwierdził to kilka postów temu PanJotka. No to u nas powszechny archetyp "właściciela" firmy. W niejednej takiej miałem nieprzyjemność pracować. Buractwo na zasadzie "dziś zarobiliśmy 200% prognozy- świętujemy, rozpierdalamy kasę, śpiewamy, krzyczymy" a kolejnych kilka miesięcy na minusie no to mamy doła, jest agresja i pretensje. Przedsiębiorca kalkuluje na chłodno, inwestuje kosztem np. siebie, planuje na kilka miesięcy czy lat do przodu, zapewnia solidne fundamenty biznesu. Tego u nas nie było, tylko to zasrane "tu i teraz!!" A co do obecnej sytuacji: kurde ale to męczenie buły z TF też nie było lepsze. Ja już od ok. 2012 roku miałem ten niesmak, to wrażenie że jeśli jakiś piłkarz się tylko delikatnie wychyli to nie będzie nas na niego stać. No i tak było. Melikson, w pewnym sensie Biton, Stilić, Wolski... Wymagano płynności i autonomii finansowej od klubu bez zaplecza i fundamentów. To było sztuczne podtrzymywanie życia i nie mogło trwać w nieskończoność. Chyba jedyną szansą, oprócz zmiany właściciela, było liczenie na jakiś kolejny spontan BC i rzucenie kolejnej szalonej sumy. Szanse na taki rozwój wydarzeń ok 0,1%... Teraz mamy szanse na jakieś katharsis. Idiota bez skarpetek sam się w końcu zapędzi w kozi róg i ktoś go usunie (organy państwowe z powodu łamania przepisów dt. spółek lub PZPN) albo przyłapie na gorącym uczynku podczas wyprowadzania/prania kasy. Nawet jeśli trzeba będzie zacząć od niższych lig to z perspektywy kibica będzie ciekawiej. Każdy sezon do przodu, każda złotówka z każdego biletu będzie ważna, każda bramka będzie cieszyć. Mówię za siebie: wolę katharsis i znów walkę o jakąkolwiek stawkę niż to dogorywanie, podczas którego nawet po 5:0 z Legią pomyślałbym "no i fajnie no i gówno z tego, za tydzień znów w dupę z jakąś Łęczną i 5-10 miejsce na koniec sezonu" bo progresu żadnego nie było tylko agonalne miotanie kończynami. ![]()
It's nothing four sticks of dynamite and a match can't fix
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 10.2008
Skąd: UK
Offline |
#5
|
Nasz klub nie miał żadnych solidnych podstaw bytu przez wiele lat i również dlatego to wszystko tak wygląda i sypie się jak domek z kart. Ogromnie współczuję tym, dla których mistrzostwa, puchary i extraklasa są najważniejsze. .. ja też chcę dla mojego klubu wszelkiej glorii i chwały, szacunku i poważania...ale dla mnie Wisła w IV lidze czy klasie okręgowej, czy tak jak teraz, poniżona - gdzie pozwolono/pozwoliliśmy aby ktoś perfidnie się Nią zabawił, to ciągle ta sama Wisełka: Najlepsza, Najwspanialsza, Jedyna. Nie wiem ile czasu przyjdzie nam spędzić w piekle obecnej sytuacji i jak długa będzie droga z powrotem do nieba, ale wiem, ze miłość przetrwa wszystko. ![]()
May the road rise up to meet you. May the wind be always at your back. May the sun shine warm upon your face. May the rain fall soft upon your fields,
and until we meet again, may God hold you in the palm of his hand (Gaelic blessing) |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|