zmięty napisał(a):

Juz masz częsciową odpowiedź. Pytanie generalnie nie jest glupie, ale praktyka juz nie jest taka prosta. Po 1, wcale nie musza rozmawiac w TF. Mogą się spotkać przy Wielickiej (kiedyś były tam jakieś negocjacje), albo w mieście - przy Rynku albo na Szpitalnej. Albo nawet w Katowicach. Jeżdżenie za Cupiałem ściąga człowiekowi na głowę jego ochronę - już kiedyś zajeżdżali nam drogę Dodatkowy problem to nieznajomość drugiej strony.
|
no dobra, ale na logikę - negocjacje nie zaczną się o 6 rano. Stoisz nieopodal chałupy Cupiała, widzisz gdzie wyjeżdza. Przecież nie pojedzie , szczególnie na negocjacje Renówką czy innym VW, tylko Mercedesem, Bentleyem, Maybachem czy co innego teraz ma. Jedziesz spokojnie za nim , nawet w dużej odległości, takiej fury nie zgubisz, i dojeżdzasz na miejsce spotkania. I potem czekasz - na spotkaniu na pewno on przyjedzie pierwszy, chwilę po nim kontrahent - furę na pewno poznasz, po pierwsze nie przyjedzie na małopolskich blachach, po drugie na negocjacje nie przyjeżdza się ... czytaj wyżej . Bierzesz fotografa, robi z daleka fotę i jak gościa nie znasz wypuszczasz wici - co to za chłop?
No wiem trochę to już mi się wyobraźnia włączyła, może powinienem zmienić branżę na dziennikarstwo śledcze

jak wykorzystasz pomysł, to nie musisz dziękować - 20 zł na Akademię przelej
