Tekst nie mój, ale wklejam, żeby rozruszać coś temat bo sennie tu
Cytat:
Stać nas na więcej!
Przed nami Wielkie Derby Krakowa. Dla wielu z nas to najważniejszy mecz w sezonie. Już wiadomo, szykuje się rekord frekwencji tego sezonu! Spotkanie z Cracovią będzie pierwszym meczem rundy rewanżowej, jaki rozegramy na własnym stadionie. Zanim jednak popadniemy w zachwyt i samouwielbienie jacy to jesteśmy wielcy i wspaniali, popatrzmy jak wyglądała frekwencja na dotychczasowych meczach tego sezonu rozgrywanych przy Reymonta 22. Do tej pory rozegraliśmy 7 spotkań w roli gospodarzy. Były to kolejno spotkania:
1. Wisła Kraków - Górnik Zabrze, 17 VII 2015; frekwencja: 10303
2. Wisła Kraków - Lech Poznań, 1 VIII 2015; frekwencja: 13 623
3. Wisła Kraków - Lechia Gdańsk, 16 VIII 2015; frekwencja: 11 115
4. Wisła Kraków - Śląsk Wrocław, 28 VIII 2015; frekwencja: 11 503
5. Wisła Kraków - Korona Kielce, 25 IX 2015; frekwencja: 10 357
6. Wisła Kraków - Termalica Nieciecza, 18 X 2015; frekwencja: 10 494
7. Wisła Kraków - Ruch Chorzów, 30 X 2015; frekwencja: 13 850
Średnia: 11 606
O takiej średniej marzą w wielu klubach. Dla wielu w Polsce to średnia nieosiągalna. Ale będąc kibicem Białej Gwiazdy trudno cieszyć się z takiego wyniku. Zaczęliśmy zupełnie nieźle. W pierwszym meczu rozgrywanym w lipcu „dycha pękła”. Można było liczyć, że na kolejnych spotkaniach kibiców będzie więcej. W meczu z Lechem odnotowano znaczny wzrost. Z dzisiejszej perspektywy trzeba przyznać, że frekwencja na meczu z „Kolejorzem” nie była zła. Wprawdzie było nas niecałe 14 tys., ale biorąc pod uwagę środek wakacji – nie było źle. Zaskoczeniem in minus była za to liczba widzów na tzw. „meczach przyjaźni”. Przyjacielska atmosfera na trybunach nie przełożyła się na liczbę widzów. A gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że w tych meczach byliśmy wsparci kibicami z Gdańska i Wrocławia nie wystawia nam to najlepszego świadectwa. Mecz z Koroną, to pierwsze spotkanie, które odbyło się w czasie roku szkolnego. Sezon wakacyjno-urlopowy był za nami. Dzieci i młodzież wróciły z wakacji. Niestety, na trybunach wcale nie pojawiło się więcej kibiców. Co istotne, ten mecz był rozgrywany bezpośrednio po „rozstrzelaniu” Podbeskidzia. Jak widać nie wpłynęło to mobilizująco na kibiców Białej Gwiazdy. Podobnie na meczu z Termaliką, który pokazał, że początek roku akademickiego i powrót studentów do Krakowa wcale nie przekłada się na wzrost liczby kibiców na trybunach. W meczu z Ruchem ustanowiliśmy rekord obecnego sezonu gromadząc się w liczbie 13 850. Ale marny to rekord!
Podsumowując: ani razu nie przekroczyliśmy magicznej liczby 15 tysięcy. Mam nadzieję, że osoby odpowiedzialne za frekwencję na stadionie analizują zaistniałą sytuację i podejmą aktywne działania, które wpłyną na radykalny wzrost liczby kibiców na meczach rozgrywanych przy Reymonta 22. Wierzę, że najwięcej zależy od samych kibiców. Od ich aktywności i samoorganizacji. Zaproszenie ma mecz ojca, kolegi, przyjaciela, sąsiada to nie jest trudne zadanie i każdy może to zrobić. I jeszcze jedno zdanie. Szczególnie do tych kibiców, którzy jak mantrę powtarzają, że na stadion wrócą gdy klub i piłkarze zagwarantują produkt wysokiej jakości. Rozumiem taką postawę ale w obecnej kryzysowej sytuacji można było dać od siebie coś więcej. Właśnie po to by przyszłość rysowała się w lepszych barwach.
PS. Na meczu Gwiazdy dla Białej Gwiazdy było nas 15 068. Pytanie: aż czy tylko 15 tys.? Każdy z nas musi sobie na to odpowiedzieć sam. Wierzę, że stać nas na więcej. Na znacznie więcej.
Pozdrowienia z wiślackich Bronowic, woytek1974
http://www.wislaportal.pl/30008,Stac_nas_na_wiecej.html
|
Do meczu zostały jeszcze dwa dni, także każdy niech w swoim gronie mobilizuje znajomych do przyjścia na Derby a potem na Legię !
Panowie- stać Nas na więcej !
63.5 Kg napisał(a):

|
Czy może liczysz jako 28 z wylaczeniem C?
|
Z wyłączeniem sektoru C na Derby, klub zgłosił do Ekstraklasy stadion o pojemności 26 tysięcy.