HEDu napisał(a):

Taka gadka. Probierz uzyskał 2 rezultat po Maaskancie jesli chodzi o punkty na mecz, mimo całej krytyki ze sobie tutaj nie poradził. Smuda mial gorsze wyniki, Kulawik, a Moskal to nawet calkiem sie chowa.
I co ciekawe bylo to tylko 0,03 pkt mniej niz ma obecnie w Jadze, ktora jest tak chwalona.
No ale wtedy myslano jeszcze ze Wisla bedzie na topie, a wlasnie zaczynal sie zjazd, do tego pilkarzyki przeciwne trenerowi i stosunkowo krotki czas pracy. W sumie jedne okres przygotowawczy.
|
1) No więc tak, wrzuciłem w 90 minut bilans Wisły równo od 1 marca do 1 października 2012 roku. Daje nam to 11 pozycję, a nie licząc spadkowiczów i beniaminków, tylko trzy kluby były gorsze. Straty dużej do powiedzmy do siódmego miejsca nie ma (bo tylko dwa punkty), ale już do lidera jest to trzynaście oczek, do Legii (trzecia) siedem.
Wynik Smudy po powrocie to szóste miejsce z dwoma punktami straty do trzeciego (na 60 spotkań), więc jak dla mnie argument, że Smuda miał gorsze wyniki troszkę tu odpada.
O Kulawiku nawet nie wspominam, bo dla mnie to była jedna wielka pomyłka, Moskal natomiast ma zbliżone wyniki punktowo do Probierza, Wisła jest na 10 miejscu, acz porażek ma tyle co lider, do którego traci 11 punktów.
2) Patrząc na to jaką kadrą dysponował Probierz, można z łatwością stwierdzić, że to dużo gorszy wynik niż Moskala. Pamiętam też całą otoczkę, od patrzenia na grę bolały zęby. Cały motyw miał polegać na tym, że właśnie Probierz miał dostać cały okres przygotowawczy i miało się wszystko ładnie zazębić. A generalnie zrobił rozp... z piłkarzami i uciekł.
Tak naprawdę Wisłę uratował Smuda i co by o nim nie mówić, to szacunek mu się za to należy i porównywać z Probierzem po prostu nie wypada (cały czas mowa o wynikach w Wiśle).
3) Dlatego, że Moskal ma taką ogromną kadrę jak ma i bez dobrze działającego Brożka mimo wszystko gramy ładną dla oka piłkę, należy mu się trochę więcej kredytu niż Probierzowi.