|
Z tą debatą 5 maja to szału nie będzie. Jeśli dobrze pamiętam to ma trwać ona 90 minut. Powiedzmy, że stawią się wszyscy oprócz Bula. 90 minut podzielić na 10 kandydatów = 9 minut dla każdego. Do tego trzeba odjąć czas na rozpoczęcie, zakończenie, zadawanie pytań itd. Za dużo ludzi żeby było pole do popisu. Padnie pytanie, zanim się ktokolwiek rozkręci i powie coś co by miało wykroczyć poza kilka banalnych zdań odnoszących się do pytania to już będzie koniec czasu.
Nie ma to jak wywiady takie jak ten czy prowadzone w TV Republika lub TV Trwam, gdzie ludziom się daje wypowiedzieć (w TOK FM się co prawda nie dawali Braunowi wypowiedzieć ale on gdzie nie pójdzie to sam sobie wybiera ile czasu i na jakie pytanie będzie odpowiadał). Debaty to są fajne jak jest dwóch dyskutantów i też takie obszerniejsze czasowo i w których można porozmawiać a nie słuchać jęczenia dziennikarzoli.
Ale dobra chociaż ta debata 5 maja. Jedna z niewielu chwil gdzie antysystemowi kandydaci mają szansę zaistnieć w mainstreamie.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|