
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy Franciszek Smuda wyciągnie Białą Gwiazdę z marazmu? | |||
| Tak |
|
398 | 51,42% |
| Nie |
|
376 | 48,58% |
| Głosujących: 774. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#11
|
|
Ciekawe co powiecie, jak Smuda sam poda się do dymisji, bo mam nadzieje, że tak zrobi, jeśli ma jeszcze choć odrobinę wstydu i honoru. Kogo wtedy znajdziecie do bicia, aby tylko nie Jacka ? Smudy cudów starczyło na 1 rundę i więcej już ich nie będzie ( historia jego trenerskiej pracy o tym dowodzi). Definitywnie jednak cuda te uratowały Wisłę przed spadkiem, bo wystarczy sobie wyobrazić brak tych cudów jesienią i ewentualną walkę o spadek teraz. Cudem było to, że potrafił paru parapiłkarzy wznieść na swoje wyżyny i ściągnął Stilica, czyli kilka punktów ligowych z jego krótkiej gry. Wiadomo, że trenerem jest żadnym, jak większość polskiej myśli piłki amatorskiej, jednak potrafię docenić jego cud nad umierającą Wisłą, choć dalej już nie chcę go w Wiśle oglądać. Pamiętam, jak łudził się wzmocnieniami, ostatecznie oszukany przez Bednarza i Cupiała, ale jeśli odpowiada mu obecna prowizorka sportowa, to niech spada jak najszybciej, by lepiej nie kaleczyć dalej i Wisly i siebie i odejść, zanim zostanie się wyrzuconym przez winnych tego wszystkiego potaniaczy, chętnie zrzucających winę na innych..
A może najwyższy czas rozliczyć Bednarza z jego pseudo pracy a właściwie samych kłamstw. Od 3 lat zwala winę na mitycznych Holendrów, a teraz wydłuża sobie pensje Cupiała, jego osobistym wyłącznie, sztucznym konfliktem z kibicami, być może uzgodnionym z RN ?. No bo po tylu już latach, trzeba wreszcie kimś zastąpić tych mitycznych Holendrów, czyli tak naprawdę swoją indolencję i partactwo oraz redukcję budżetu, prawie o 1906 %. Od niedawna za mitycznych Holendrów robią mityczni "kibole", choć 99,8 % z nich, nawet o tym nie wiedzą. Co rok kłamał o wyjściu na prostą finansową, a obecnie Wisła miała mieć już tylko kłopot bogactwa. Jak widzę ten jego słynny szyderczy uśmiech, to dochodzę do wniosku po jego ostatnim czarnym PR wobec Wisły w sprawie ciągu dalszego biedy i długów Wisły, że słowa o kłopocie bogactwa, to nawet nie kabaret czy słynna już "szopka", lecz najgorsza z najgorszych szydera w jego wydaniu - z Wisły i jej "infantylnych" kibiców. Wystarczy skonfrontować publiczne i dostępne słowa prezesa Bednarza z jego kolejnymi słowami w tych samych sprawach oraz z rzeczywistością, aby nie tylko kibice, ale każda normalna RN klubu czy właściciel, zadali takiemu bajkopisarzowi, przysłowiowego "kopa" w tylną część ciała. A tu proszę, nic z tego. Bednarz jest pupilkiem RN i ma ich przyzwolenie na tą szyderę. Pierdoły, że na silę "wyreżyserowany" konflikt z kibicami przyspawał Bednarza czy Smudę do stołków są dobre dla frajerów najwyżej. Oni wszyscy razem konfabulują, ale po co, to trzeba się zastanowić ? A co robi SKWK i kumaci. Nic. Dali przyzwolenie Bednarzowi na ciąg dalszy dewastacji klubu i tyle. Poza atutami do jego rąk w postaci rac, nie są w stanie wyrazić swojego zdania w żaden inny cywilizowany sposób, oczywiście czynny i nie koniecznie ze stadionu, a nie bierny ( oświadczenia i list proszalny do Cupiała). Zresztą im 1 czy 4 liga nigdy nie przeszkadzała. Zawsze też dotąd byli ręka w rękę z RN, Zarządem i kolejnymi prezesami Cupiała, a potaniacz Bednarz ( i jego "darmowa" filozofia zarządzania) to nawet do niedawna był ich idolem. Pikiniki natomiast, podpuszczone przez Bednarza na znienawidzonych "smyków" z SKWK , nawet gdyby teraz Bednarz Wisłę przerabiał na Skisłę, będą mu klaskać, choćby mieli sobie odmrozić uszy, niby na złość tym "smykom", a tak naprawdę - na złość Wiśle. Ot cwany Bednarz. Wisła jest samotna i opuszczona przez kibiców oraz właściciela ( nieaktualne już dzięki Bednarzowi, są słowa - CAŁA WISŁA ZAWSZE RAZEM) - pozostawiona w rękach faceta demolki, którego jedyną domeną jest stwierdzenie, że za darmo jest taniej, a RN która go zatrudniła, jest z jego filozofii zadowolona. Uważają oni razem, że klienci będą teraz płacić drożej i tłumami przychodzić na Wisłę klejoną za darmo ze słynnych już Jacka - "testów" studentów, a nie piłkarzy. Filozofia działań a`la Jacek prowadzi donikąd. Dalsze potanianie skończy się niewydolnością całkowitą Wisły i jej degradacją. Wstyd mi za centusiów z Krakowa i tyle ( przepraszam, ale słowo to najlepiej oddaje moje odczucia). Wszystkich - od Cupiała po kibiców. Wisła piłkarska, jako klub, nie tylko ta "Wielka Cupiała" - umiera na naszych oczach i za naszą zgodą. Jedno wiem na pewno - wolę by przy umierającej był jakiś Wiślak albo nawet murzyn, ale nie "krwawy" Jacek. Gdyby Cupiał postawił Wiśle warunek " być z Jackiem albo nie być wcale", to wybieram to drugie, gdyż dalej być z Jackiem, to to samo, jakby nie być wcale lub być całe życie umierającym.
Ostatnio edytowane przez kot : 28.04.2014 o godz. 01:06.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|