|
Dobry mecz. Pierwszy w którym cały graliśmy w ataku pozycyjnym. To my prowadziliśmy grę a korona, chociaż miała ochotę zaatakować to szybko zrozumiała, że nie da rady. Tym bardziej śmieszą opowieści panów od koronek o jakiejś straconej szansie. Gdyby zagrali bardziej otwarcie dostali by bęcki mocniej i szybciej .
Pierwszy mecz w którym zabiegaliśmy rywala gdzieś tak na przełomie 70/80 min, cieszy zwłaszcza, że bieganie i agresja to 2 z 2 atutów koronkarzy. W drugim elemencie też nokaut. Burliga może głupio, ale poszła za nim drużyna( nie był to pierwszy raz w tym sezonie), co nie miało miejsca choćby w czasach polowań na Meliksona.
Problemem jest brak 2 skrzydłowego. Boguś na dziś, raczej jutro i pojutrze to środkowy pomocnik. I to całkiem niezły jak na ligę, problem w tym, że są lepsi. Guła 2 klasy lepiej, a Chrapek to przyszłość. Szkoda chłopaka bo w innym klubie grałby i byłby doceniany. U nas w meczach gdzie mamy atakować zajmuje miejsce inna sprawa, że nie wiadomo komu. Bo ani Sarki ani Mały nie dają nawet polowy tego co on.
Ogólnie cieszy postępujący proces "budowy" drużyny.
|