serek.c2 napisał(a):

Jak profesor? 
Chłop bije kombinacje ślamazarnie, beznadziejne pracuje na nogach, siła ciosu chyba też mizerna. Trzymał dystans? No jeśli walczy się z zawodnikiem o 10 cm niższym nie jest o to trudno... Malujda kilka razy trafił go zwykłym cepem - jeśli da się tak trafić choć raz Szpilce to podziękował. Gdyby Szpila walczył tak jak Zimnoch z Malujdą zabilibyście go śmiechem.
|
Jeżeli chodzi o wytrzymałość Zimnocha na ciosy, to przetestował go go już McCall, który choć stary, to moim zdaniem bije na pewno
NIE SŁABIEJ od Szpilki. I Zimnoch test zdał. Cepy Malujdy, jak sam piszesz nie zrobiły na nim wrażenia, więc tyle na ten temat. Po ostatnich walkach na pewno nie można powiedzieć, by Zimnoch miał szklankę.
Nie odniosę się do słabej pracy nóg i ślamazarnych kombinacji bo to bez sensu - Zimnoch wygrał ten pojedynek bardzo mądrze - niemal najmniejszym możliwym nakładem sił, więc to zdeterminowało również te aspekty.
Cytat:
|
Szpilka na razie nic wielkiego nie pokazuje, ale błagam Was - czym Zimnoch go zaskoczy? Szybkością, siłą ciosu? Przecież On tego nie posiada...
|
A ja zapytam tak: czym zaskoczy Zimnocha Szpilka? Artur już 2 lata temu odgrażał się Adamkowi, że "zna myczki", ale ja tych myczków do tej pory nie widziałem, to co widziałem do tej pory, to nieoszlifowany warsztat bokserski i notoryczne niesłuchanie się trenera co skutkuje dużymi błędami w obronie. Takie błędy w obronie momentalnie wykorzystałby np. inny prospekt wagi ciężkiej, Deontay Wilder, który ułożyłby Artura najpóźniej w 3 rundzie do snu. Tak wygląda rzeczywistość. Szpilka nie jest znacznie lepszy od Zimnocha, Zimnoch nie jest znacznie lepszy do Szpilki, obaj są na podobnym poziomie i dlatego w ich walce różne rzeczy mogłyby się wydarzyć.