
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#1
|
|
Ma już kilka lat ta szmata a jak jest w Olkuszu wie każdy, kto się choć trochę obraca w klimatach. Ogólnie śmiech i słowiki ;-)
--- Zacznę od minusów. Trzeba od siebie wymagać. Nalepa, Małecki - tempo za późno. Na Sosnowiec wystarczy, na amikę nie. Patryk niestety dalej chce sam wygrywać mecze i - zamiast unikać zagęszczenia, stykowych sytuacji (przestrzeń mu służy, kiedy gra szeroko i do przodu może sobie nawet dziesięć razy tę piłkę dziubać zanim postawi kropkę) - Mały sam komplikuje sobie sytuację. Szuka takich rozwiązań, z których wyjść moze albo jako Zidane albo wcale. Czuje głod bohaterstwa. Nalepa odwrotnie - boi się odpowiedzialności. Coś z niego być może, bo widzi, myśli i kopie w normie, ale mentalnie czeka go szlifierka. Pewności siebie nabiera się z meczami, wiem, ze nowa pozycja i presja większa niż w polu kukurydzy, biorę to wszystko pod uwagę. Ale z Lodziarą nie będzie czasu na dojrzewanie. Sarki zero kontaktu ze światem. Był tam pod koniec moment, kiedy wbiegł na "9", on tyłem do bramki rywala, za plecami cisza spokój, zawiesina w jego stronę i krzyczą mu chłopaki "czas" (...) Sarki zgrywa głową za siebie, do nikogo. Tylko przykład, ale wiele mówiący o jego skomunikowaniu z zespołem. Arek, Bunoza, Chrapski, świetnie, Brożek, Garguła dobrze, Stolarskiego za bardzo lubię, żeby oceniać obiektywnie ;-) Wreszcie Jova. Facet jest osobną kategorią. Gra obok Głowy, tyle pozytywnego mozna o nim napisać. Nie pomaga, rzadko przeszkadza ale wg mnie tyka jak bomba - jak już jebnie to zdrowo i po całosci. Oby nie z Lodziarą. Są momenty, w których wyłazi z niego straszna niepewność. Wydziarany jak wiking ale miętki jak emo. Proponuję pod....ić go mentalnie przed amiką, jakiś transparent o srebrenicy może albo kosowarach |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#2
|
Na jakąkolwiek drużynę ekstraklasy to już nie wystarczy |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy
Offline |
#3
|
Był taki moment we Wrocławiu ( mniej więcej od 55. minuty), gdzie - nie wiem, jak to wyglądało z kamer - ale na żywca ręce składały się same do oklasków: Głowa tuż za środkowym kółkiem, pomocnicy idą na piłkę a Śląsk nie może wyjść z połowy. Straty były, są i będą, ważne, żeby miał kto te piłki zbierać - nie osoba, a formacja. Kluczem jest pomoc, która myśli na boisku i ustawia sobie rywala natychmiast po stracie. Pomoc, która wie, co zrobić z piłka i bez niej. Tutaj nie ukrywam, że bardzo się cieszę na grę Chrapka i Garguły. Szczególnie Chrapka. Obydwaj asystują strzelają, nie przeszkadzają sobie na boisku, a do tego Chrapek daje coś ekstra - odbiór i utrzymanie piłki = czas (do zorganizowania ataku i obrony). Jeżeli dojdzie do tego Brożyna, która nie tylko poluje na bramki ale też biega po stracie to zacznie trybić w tej drużynie organizacja bez piłki. A to już na ligę wystarcza spokojnie. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|