
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Mecz pomiędzy Koroną a Wisłą zakończy się | |||
| Zwycięstwem gospodarzy |
|
18 | 16,36% |
| Remisem,ciężki teren, ciężki mecz. |
|
22 | 20,00% |
| Zwycięstwem Wisły! |
|
70 | 63,64% |
| Głosujących: 110. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#1
|
|
Jakich znowu stoperów? To Stjepanovic zostawił kolesia wbiegającego w pole karne...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#2
|
Indywidualnie najbardziej zawalił Wilk. Potem Stjepanović. Potem Głowacki. Potem Bunoza. Najbardziej Wilk, bo się do dupy ustawił. On poszedł zaasekurować skrzydło, bo było 2 na 2. Tylko, że zrobił to tak fatalnie, że koledzy myśleli, że on wchodzi w lukę po stoperze i przysnęli - stąd wzięły się kolejne błędy. Na dodatek skrzydło wcale nie wymagało asekuracji, więc Wilk był właściwie wykluczony z akcji, bo ustawił się plecami do tego, co działo się w polu karnym, a z tego, że kontrolował wzrokiem piłkę nic mu nie przychodziło, bo był od niej zbyt daleko. Stjepanović mógł zażegnać zagrożenie, gdyby przechwycił Sobolewskiego. Ale nie zrobił tego, bo w pole karne poszedł już Wilk. Nie dość, że Stjepanović musiałby zbiec w to samo miejsce, to jeszcze odsłoniłby drugie tempo akcji. Gdyby Stjepanović pobiegł za Sobolewskim, naraziłby drużynę na strzał zawodnika wbiegającego w drugie tempo albo na to, że Korona przechwyci piłkę zaraz przed szesnastką i w taki czy inny sposób zakończy akcję korzystając z tego, że defensywa Wisły będzie już zupełnie zdezorganizowana. Głowacki mógł zażegnać zagrożenie, gdyby uprzedził Sobolewskiego, ale był przekonany, że albo Wilk zajmie strefę stopera, albo Stjepanović pójdzie za zawodnikiem i wtedy ewentualnie Głowacki próbowałby blokować uderzenie z drugiego tempa, albo ze zbiórki, poprzez wyskoczenie z linii obrony. Głowacki miał najlepszy przegląd pola w tej sytuacji i jako szef defensywy powinien był podjąć decyzję, ale wiedział też, że ma kogoś za plecami - kogoś prawdopodobnie wyższego i silniejszego od Stolarskiego, czyli jeżeli Głowacki wyjdzie do Sobolewskiego, dostanie wrzutkę za plecy, która prawdopodobnie skończy się bramką. Bunoza też mógł zażegnać zagrożenie, gdyby wiedział, że Wilk go asekuruje. Z asekuracją miał obowiązek zachować się agresywniej i kiedy Nalepa bardziej wyblokowywał akcję, to Bunoza powinien zaatakować piłkę i spróbować ją odebrać/wybić. Ale mógł to zrobić TYLKO przy założeniu, że ma asekurację, bo bez tego było 2 na 2. Wnosząc z jego ustawienia, nie miał pojęcia, że Wilk go asekuruje albo był zbyt zmęczony żeby skojarzyć fakty. ![]()
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#3
|
Jednak ja bym Ostoji dał runde na aklimatyzacje
Ostatnio edytowane przez AYALA : 30.07.2013 o godz. 15:57.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#4
|
To nie był w stu procentach jego zawodnik i jego strefa. Stjepanović popełnił błąd nie dlatego, że odpuścił tylko dlatego, że źle ocenił sytuację. uwierzył, że koledzy zajmą się rywalem, bo dwoch teoretycznie miało taką możliwość i obowiązek. Uznał też, że jego większym obowiązkiem jest pilnowanie przedpola. Jak się okazało to było bronienie przed zagrożeniem hipotetetycznym, podczas gdy przechwyt Sobolewskiego zażegnałby zagrożenie bardzo bezpośrednie. Tak, wejście Stjepanovicia za Sobolewskim byłoby najprostszym i chyba najpewniejszym środkiem na zażegnanie tego niebezpieczeństwa. Ale jego błąd wynikał z sumy braku zgrania, złej oceny priorytetów i przede wszystkim błędu w ustawieniu całej formacji wynikającym z błędu Wilka. Tak to jest, że w obronie czasem może źle się ustawić zawodnik, który w akcji do piłki nawet się nie zbliża, ale przez jego złe ustawienie koledzy muszą błyskawicznie podejmować niewygodne i nietypowe decyzje. Jego błąd wymusza serię błędów partnerów. W tej sytuacji wszystko posypało się od Wilka. gdyby zachował się inaczej, partnerom o wiele trudniej byłoby popełnić błąd. Gdyby Wilk ustawił się prawidłowo, trzech partnerów w tej akcji byłoby dobrze ustawionych. przez złe ustawienie Wilka trzech partnerów było źle ustawionych i każdy z nich musiał podejmować jakieś ryzyko dla drużyny, jeżeli chciał bezpośrednio zatrzymać bieg tej akcji. No i jednocześnie musiał mieć przekonanie, że kolega z formacji nie podejmie równie odważnej decyzji w tym samym czasie, bo wtedy bylibyśmy już kompletnie udupieni- tzn. jakby i Głowacki i Stjepanović poszli do Sobolewskiego. ![]()
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#5
|
|
Za dużo w Twoich postach odnośnie drugiej bramki dla Korony filozofii i gdybania. Piłka to prosta gra - w tej konkretnej sytuacji zawodnika przykryć miał Ostoja a zostawioną strefę ktoś powinien zaasekurować. Stoperzy byli tu bezradni - nie jesteś w stanie wyprzedzić gościa w takiej sytuacji. A Wilk jak to Wilk - szwendał się nie wiadomo gdzie...
ps. Mimo to radzę wszystkim - dajcie Macedończykowi troszkę czasu. Wygląda na piłkarza myślącego na boisku a błędy, które popełnia wynikają z braku zgrania i wyraźnego braku świeżości.
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 31.07.2013 o godz. 07:46.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#6
|
Bylo takie zamieszanie w naszym polu karnym, ze chcialem zeby ktos z naszych w koncu te pilke dopadl i wykopal w ....u zeby uratowac remis, a tu prosze ![]() ![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|