hola hola, Jaga ma najbardziej nieobliczalną (w negatywnym sensie) defensywę w lidze, dlatego nie ma co się podniecać. Naprawdę uważacie, że Kulawik w 4 dni tak wpłynął na chłopaków, że ci zagrali o 200% lepiej ?
Kulawik jest trenerem marnym, niestety. Piłkarzem był świetnym, ale w trenerce mu nie idzie. Nie widzę w nim charyzmy ani twardej ręki. Wiadomo, nie trzeba takiego terroru jak u Probierza, ale Maaskant bardzo dobrze potrafił utrzymać wszystkich w pionie. Z tym że za Roberta zagraliśmy tak naprawdę kilka dobrych spotkań. Owszem, ligę wygraliśmy, ale tylko i wyłącznie dzięki systematyczności w zdobywaniu punktów, a nie dzięki wspaniałej i porywającej grze.
Wracając do tematu, jedna jaskółka wiosny nie czyni. Jaga przegrała na własne życzenie i tyle. Ciekawe jak Kulawik zmotywuje zespół na mecz z Góralami, bo oni jadą do nas z nożem na gardle i nie odpuszczą.
Lysy napisał(a):

|
Słąby mecz to się zgodzę. Ale biorąc pod uwagę "jakość" zawodników których posiadamy to był dobry mecz. Wielki plus za Kulawika, że nie boi się podejmować ryzyka szukając optymalnego zestawienia. Drugi plus za dobre zmiany.
|
To byłaby już totalna kompromitacja, żeby robić eksperymenty zaraz po 3 miesięcznym okresie przygotowawczym... On powinien być w stu procentach pewny swojej koncepcji