Bronex napisał(a):

A mi się wydaje ,że mylisz cechy osobowościowe z kompetencjami zawodowymi. Nie wiem czy kluczowym wyznacznikiem opisującym "DOBREGO TRENERA" jest to ,że jest S....YSYNEM. Bezsens totalny. Ja bym chciał ,żeby trener Wisły miał autorytet dzięki swojej fachowości i doświadczeniu , a nie ,że co minutę piłuje mordę używając najwymyślniejszych przekleństw i katuje na treningach.
Dla mnie podstawowym problemem jest to ,że Wisła o wielu miesięcy stale koroduje pod każdym względem. Mało tego osoby ,które nią zarządzają w imieniu Bo.Cu. , są przeraźliwie się miotają. Może I liga na jesień kogoś wreszcie otrzeźwi.
PS. Gdzieś czytałem ,że Borek twierdzi ,że nowym trenerem Wisły ma być Nawałka. No ciekawe czy Nawałce się uśmiech pracować w I lidze.
|
a to Wisła gra w I lidze ze tak piszesz?
Charyzma, z pewnością jest jedną z cech wypadkowych dobrego trenera, ale gigantowi chodziło chyba o to po prostu , ze jak widzisz trenera który jest popychadłem, to choćby był Messim to aprobaty u piłkarzy z jajami nie uzyska. A takim trenerem niewątpliwie wydaje sie być Kulawik. Jest już u nas troche czasu i co można o nim powiezdiec, jak można go scharakteryzowac? O Maaskancie powiem ze gierki medialne były jego rajem, presje meczową on przyjmował na klatkę, Henri Kasperczak miał bardzo dobry warsztat, Engel był doskonałym motywatorem, Skorża również motywacja , A Kulawik ? taka ciekła klucha która ze strachu przed utratą posady zrobi wszystko. I dlatego własnie piłkarze nie będa u niego grali na 100% bo będą po prostu mieli wyjebane na to co mówi na treningach odprawach czy indywidualnych sesjach.Taki SMuda, ma prawie wszystko by byc dobrym trenerem ale a) nie potarfi sie wysłowić b) jest zawistny i się mści na piłkarzach i wlasnie dlatego ma prasę taką jaką ma, ale warsztat ma jeden z lepszych ... Maaskant dzien przed meczem, wieczorem, dawał piłkarzom karteczki z indywidualnymi poleceniami, nie wiem czy Tomek tak robi, ale jakoś nie jestem w stanie sobie tego wyobrazic. Bardziej wyobrażam sobie sytuacje w której to Głowacki wypierdala piłke po za boisko a Kulawik idzie mu ją przynieśc. Oczywiście, moge sie mylic, pisze tylko sobie go wyobrazam jako trenera.