|
Zwalniać, nie zwalniać. To już decyzja Cupiała. Ale Kulawik dołożył swoją cegiełkę, a może nawet pustaka do tego frajerskiego remisu.
IMHO w ogóle nie czytał wczoraj gry. Widać było jak na dłoni, że Korona nie ma sił, chęci i koncepcji na nawiązanie jakiejkolwiek walki. Kielczanie snuli się jak muchy po boisku i każdy z Wiślaków miał sporo miejsca. Ale Kulawik postanowił uspokoić grę bo jeszcze przypadkiem strzelilibyśmy 2 bramkę. Efektem tego i Chrapek i Boguski zamiast zapierdzielać do kontr (gdy wybiegali 3 na 3, lub 4 na 3) zwalniali i robili kółeczka. Dalej - Sikorski był do zmiany po I połowie, psuł wszystko prawie, a jak dostawał piłkę to tracił kontakt z resztą świata. A jednak dodreptał do 70-tejktórejśtam minuty i zmienił go Sobolewski (sic!!!). W sytuacji gdy Korona NIE ISTNIAŁA w środku pola. Mam wrażenie że w przerwie meczu Kulawik postawił na granie piłką, tylko nie dodał że "Do przodu!".
|