
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy w meczu z Jagiellonią zobaczymy Wisłę pozytywnie zmienioną? | |||
| Tak! |
|
33 | 24,26% |
| Nie! |
|
26 | 19,12% |
| Mam nadzieję, że w jakmiś stopniu zobaczę poztywy |
|
57 | 41,91% |
| Kulawik nic z nimi nie zrobi w dwa tygodnie. Zapomnijcie! |
|
20 | 14,71% |
| Głosujących: 136. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#1
|
Szczerze powiedziawszy ustawienie Sikorskiego na szpicy było paradoksalnie słuszne. Jeśli Kulawik powtórzy ten manewr z Widzewem, to możemy doczekać się w końcu bramek. Bunoza jest lepszy od Frederiksena - to fakt. Jednakowoż jako lewy obrońca on mi się nie podoba. Lepiej ustawić go na środku razem z Czekajem lub Głowackim. Mam nadzieję, że przyjdzie jakiś sensowny dyrektor sportowy, który sprowadzi piłkarza, który będzie grał na przyzwoitym poziomie na tej lewej obronie. Niestety, obecnie takiego zawodnika nie mamy. Na prawej stronie - Jaliens - on w tym miejscu boiska jest bezproduktywny. Powinni dać szansę mimo wszystko Jovanovicowi na grę w tym ustawieniu. Tutaj również nie mamy sensownego piłkarza. A może tego dałoby się sprowadzić? http://www.transfermarkt.de/de/erik-...ler_90354.html Kolejny piłkarz, który gra fatalnie, to Cezary Wilk. Walki mu nie można odmówić, jednak spisuje się przeciętnie. Właśnie tutaj zamiast niego postawiłbym na Jaliensa. Jakkolwiek, biorąc pod uwagę fakt, że będziemy schodzić z jego pensji po sezonie, to potrzeba sprowadzenia lepszego defensywnego pomocnika niż Wilk. Garguła - sabotaż, sabotaż i jeszcze raz sabotaż. Niestety, zakup Bednarza nie sprawdził się jeszcze właściwie nigdy. Jego gra nie wnosi nic ciekawego do drużyny. Nie potrzebujemy takiego zawodnika. To z nim najchętniej rozwiązałbym kontrakt i zeszedł z jego pensji. I jeszcze dodajmy atak - Genkov gra całkiem nieźle, jest silny - pytanie jednak, czy w chwili obecnej jest on przydatny do zespołu? Niestety chyba jednak nie - nie mamy piłkarzy, którzy potrafiliby dobrze dośrodkować na jego głowę. Tutaj jest problem, bo Genkova na chwilę obecną nie da się z dobrym skutkiem wykorzystać. Mam nadzieję, że trener Kulawik poćwiczy stałe fragmenty - proponowałbym, by do stałych fragmentów wykorzystywać np. Szewczyka, który powinien już zabrać się solidnie za ich ćwiczenie. Wiele jest mankamentów w grze. Przy takim zestawieniu wszystkich formacji powinniśmy lepiej wykorzystywać boki obrony i wyprowadzać stąd szybkie kontry - my próbujemy to robić środkiem. Niestety wychodzi to z marnym skutkiem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#2
|
|
Kilka słów ode mnie:
Zacznę od pierwszego "By the way"... Wyjątkowo przybyłem dziś na R22 spóźniony, w pośpiechu, w garniaku bo prosto z zajęć ze studentami. Przyjechałem furą z uczelni i nie było gdzie zaparkować (od lat parkuję w okolicach stadionu KS Zwierzyniecki). To wbrew pozorom było miłe uczucie. Pomyśleć: grają piach, trzynaste miejsce, a wystarczyły dwa tygodnie przerwy i znów wszyscy idziemy w nadziei, że nasze gwiazdy dadzą radę, albo przynajmniej nie dadzą dupy... Druga rzecz to atmosfera. Parę razy miałem ciarki na plecach jak leciało "tak się bawią ludzie"... Genialne zaangażowanie. Trzecia to wymiar sportowy. Mam duży niedosyt po dzisiejszym meczu, bo nawet średnią, ale charakterną drużynę poznaje się po tym, że jak ma przeciwnika na widelcu to go zjada, a myśmy mieli jakąś niestrawność... Mam ponadto wrażenie, że obrona zagrała w optymalnym zestawieniem na ten sezon. Lepszych po prostu nie mamy. Najbardziej żałuję Chaveza i Jovanovicia i nigdy nie myślałem, że sam będę domagał się Jaliensa w składzie, ale takie są fakty. Jaliens, Czekaj, Głowacki, Bundoza to najlepszy wybór. Po drugie w pomocy zrobiła się konkurencja. O ile nie ma kto na dzień dzisiejszy zastąpić Wilka, o tyle na pozostałych pozycjach jest dość tłoczno. Melikson, Szewczyk, Iliew, Boguski, Garguła, Chrapek to sześciu piłkarzy, a grać może tylko trzech. No i nie mamy napastnika, który byłby zimnokrwistym egzekutorem. W sumie w ogóle nie mamy napastnika. To jest nasza pierwsza potrzeba. Dwóch najlepszych piłkarzy w dniu dzisiejszym to bez wątpienia Melikson i Bundoza. Obaj byli najlepsi na boisku. Nie zmienia tego fakt, iż Maor zmarnował sytuację w doliczonym czasie gry. Melikson jest klasą sam dla siebie. Niemal każde zagranie ce..... jego wysokie umiejętności. Spróbowałbym Chrapka jako napastnika. Trzeba szukać rozwiązania. A Sikorskiemu trzeba dać do strzelenia karnego żeby się odblokował ![]() Myślę, że nie należy wykonywać teraz żadnych nerwowych ruchów. Jeśli poziom sportowy naszej gry można było określić jako 2/10, to w dzisiejszym meczu było jakieś 3,5/10. Trzeba dalej mocno pracować, żeby było 5/10 i więcej. Nie wolno popadać ani w zwątpienie ani w samozadowolenie z powodu kilku udanych akcji. Mieliśmy dzisiaj kilka razy długie minute takiej sportowej bezradności. Nie wiadomo jak odebrać piłkę, a jak już się uda to nie wiadomo jak ją rozegrać... Razi w oczy brak pewności siebie i pętająca nogi stawka punktowa. I na koniec "By the way": brawa dla wszystkich, którzy pożegnali brawami Tomasza Frankowskiego. Niezależnie od wszystkiego po prostu mu się należało jak rzadko komu. ![]()
Do what you mean and mean what you do.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#3
|
|
No niestety, za stawianie na Gargułę to powinna być natychmiastowa kara śmierci, najlepiej poprzez nakaz oglądania meczów tego pseudo grajka
Bez kitu - gdyby ktoś mnie wystawił do składu Wisły, to gwarantuje że przez rok, gola bym też strzelił Mecz jak za czasów Maaskanta, zacznijmy od pozytywów. Na pewno 0 z tyłu, gdzie to nie było 0 bo mieliśmy farta tylko dlatego że nie pozwoliliśmy na nic rywalom. Bunoza na boku...jest to wyjście i muszę mu oddać że zagrał nieźle. Sikorski...trochę przekornie po stronie plusów ale ten typ już chyba tak ma że nigdy w karierze nie strzeli już bramki.Dziś zmarnował 30 setkę z rzędu ale zdecydowanie wolę jego niż mr. Pada Na plus na pewno też Melikson...Z kumatymi partnerami pewnie miał by ze 2 asysty , a że takich nie ma, nie ma niczego. Mały plusik u Pareiki - zero pracy, tym bardziej plus za tą interwencję(co prawda po spalonym) - świetny refleks tym razem. No i jakiś tam plus za to co najważniejsze, czyli stosunek stworzonych sytuacji do sytuacji przeciwnika. Tak na moje to było to mniej więcej 4 do zera(w tym jedna setka). Nieźle, szczególnie że to jest klucz do sukcesu w futbolu. Lepiej mieć 4 szanse przy zerze przeciwnika niż 10 przy 10 przeciwnika. Na dziś 4 to było za mało, stąd 0-0. Co do minusów, mimo iż było ich jednak więcej niż plusów, to krótko. Ogólnie, ślamazarne te ataki, mało agresji, nie przycisnęliśmy Jagi, choć aż się prosiło o to.Ale to rzeczy znane. Trza ciułać te punkty by przynajmniej spokojnie się utrzymać, na nic więcej niestety nie jest nas stać. Zdanie o Chrapku, piszecie że się wyróżniał - przyznaje się bez bicia że nie śledziłem tego meczu bardzo uważnie i może stąd o tym że on w ogóle gra, dowiedziałem się 2 razy.Raz jak kopnął na bramkę pod koniec 1 połowy i drugi raz jak go zmieniali. ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Skąd: inąd
Offline |
#4
|
|
Gra moze ciut lepsza niz ostatnimi czasy ,ale tylko nieznacznie.WIdac ze dzis duuzo walczyli i zagrali bardzo amibitnie.Jak Melikson nie strzelil w 90 minucie.......ma dziwna tendencje do podnoszenia pilki do gory ,zamiast po ziemi w bok,i dzis zrobil to samo,wystarczylo tylko uderzyc nisko...
Powiem ze bylem bardzo ciekawy frekewncjii ,jak to kibice chodza na zespol ktory jest w ogonie tabeli.I widze ze nie jest zle. 19 000 robi wrazenie ,jak gralismy lepiej i bylo kolorowo to bylo kolo 12 ,...widac haslo WIERNOSC zobowiazuje. No i doping.Jak zobaczylem G na gniezdzie to humor od razu sie podniosl i dzis bylo naprawde porzadnie. ![]()
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#5
|
![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2006
Offline |
#6
|
|
przeciez w tym sezonie pierwszy raz byly bilety po tyle, a nigdy nie zeszlismy ponizej 15
![]() Powód: pasuje chodzic czasem na mecze..
Ostatnio edytowane przez Kamil : 20.10.2012 o godz. 23:54.
![]()
TYLKO WISŁA
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#7
|
Aha I nie martw sie. Na mecze chodze I mam sie dobrze. ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#8
|
|
To co uczyninono Wiśle, niech podsumują słowa Głowackiego " ciężko się wychodzi z dołka". Jego tu nie było. Wrócił za Bednarza i Probierza. O jakim dołku więc mówi
Wydaje się, że Kulawik jest ostatnią nadzieją dla Wisły, pod warunkiem, że tych dwóch panów decyzyjnych, stanie do rachunku sumienia i ten decydujący o " być albo nie być" usunie mecenasa zła i pójdzie po rozum do głowy na zawsze. A Głowa zawsze pierwszy mówił, że " Wisła potrzebuje wzmocnień ". Nawet Kulawik od ME i młodzieży, ustawił się frontem do logiki i ratuje Wisłe przed spadkiem, najlepszymi piłkarzami, jakich posiada, nie bacząc na absurdalną politykę potaniania i odmładzania czy spolszczania drużyny. Jeśli jednak, główny inspirator zarządzania rewolucyjnego, nie zrozumie, że czasy się zmieniają i wyłącznie systematyczny rozwój, gwarantuje sukces sportowo-finansowy klubu, to dalsze przyzwalanie na dewastacje dla takich chętnych Bednarzów, wyprowadzi Wisłę nie tylko z walki o mistrza, ale i z Ekstraklasy. Pan Cupiał powinien mocniej zadbać o nieobecną drugą połowę stadionu, a wtedy interes Wisly będzie zachowany. Wystarczy tego chcieć i robić swoje systematycznie, a nie mieszać w Wiśle, jak w marcowym garncu, bo jeden z drugim oszolom, coś głośniej krzykną lub podszepcą.
Ostatnio edytowane przez kot : 21.10.2012 o godz. 12:54.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#9
|
|
thechris
Miło wymienić zdanie z kimś, kogo stać na trafną analizę sytuacji, a za takową uważam Twoją analizę. Zarówno co do złożoności potrzeby wzmocnień, jak i wiecznego rozkroku Cupiała w Wiśle ( moje posty sprzed kilku lat). Wielu kibiców unosi się emocjami lub życzeniowością, wynikającą z wiary w klub. Postrzegam ich, jak tych dzieciaków na stadionie, dumnie patrzących na swoje gwiazdy piłkarskie, które tak naprawdę nimi nie są lub są na miarę lokalnych wyobrażeń tych dzieciaków z prowincji piłkarskiej. Życie jest jednak bardziej brutalne i miłość do klubu nie rekompensuje utraconych szans przez ten klub. Realnych szans oczywiście. A dla kibiców Wisly oraz tych krakowskich dzieciaków także, pan Cupiał jawi się tak jak przykładowa gwiazda w Wisle. Bowiem, firma TF, którą prowadzi pan Cupiał na światowym poziomie, jest dla nich tą gwarancją i realną szansą na Wisłę mistrzowską i choćby lekko europejską. Mimo światowego kryzysu, TF nadal funkcjonuje stabilnie, a Wisła fluktuuje od rewolucji do rewolucji, czy kryzys jest, czy go kiedyś nie było. Niestety, pan Cupiał mimo tak ogromnych możliwości, nie posiada wlasnego zdania, w przypadku Wisły wyłącznie, czego po tak bogatym i niezależnym czlowieku, nie powinnismy się spodziewać, zwłaszcza, że Wisła nie jest mu obojętna podobno. I tutaj nie rozumiem tego człowieka. Dlaczego kieruje się niezdrowymi emocjami wobec Wisly. Zawiodła go kolejny raz w LM i następuje sugerowana przez Ciebie zemsta a nie rzeczowa analiza przyczyn, do tego podsycana chorymi żądzami establishmentu polskiej pilki oraz własnych kibiców pragnących samych młodych Polaków w klubie itp. medialnych bzdur, łykanych przez frustratów. Oto pełny obraz braku własnego zdania pana Cupiała, skaczącego z Wisłą, jak niecierpliwy dzieciak krakowski, a nie stabilny i określony w celu biznesmen o zasięgu światowym. Bo kryzys, kryzysem, ale własne zdanie trzeba mieć zawsze, chyba że, jedyną przyczyną tych rewolucji jest wyłącznie brak własnego zdania właściciela i wtedy zarządzanie od rewolucji do rewolucji, jest logicznym skutkiem takiej nieprofesjonalnej postawy tego własciciela, aż kiedyś taka postawa w rozkroku, zmęczy go na tyle, że odechce mu się dalej improwizować w Wiśle. Taka postawa " chciałbym, ale nie do końca" nie ma już w/g mnie więcej sensu. Albo Cupiał wreszcie pójdzie z Wisłą na rozsądną całość, albo niech da sobie wreszcie spokój.
Ostatnio edytowane przez kot : 21.10.2012 o godz. 19:20.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#10
|
|
Ale co wtedy kocie? Jeśli byłby chętny kupiec ok, ale jeśli alternatywą ma być kompletny rozpad sportowy klubu? Chyba lepiej tkwić w Cupiałowych rękach i być choćby ligowym średniakiem niż tułać się po I-ligowych klepiskach. Na dzisiaj nie widzę żadnego inwestora gotowego kupić i inwestować w Wisłę...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#11
|
|
No tak, Jaga porażała swoją siłą ognia, Franek i Smolarek to zagrożenie prawie jak ...Flip i Flap - obronę mogą co najwyżej rozśmieszać a Wiślacka była rozdygotana jak zwykle. Dawno tak beznadziejnej ekipy gości nie widziałem na R22. Bełchatów prezentował się o niebo lepiej.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: D.T./UK
Offline |
#12
|
|
Tak beznadziejnej gry jak w pierwszej połowie to chyba dawno nie widziałem... Wisła powinna walczyć o MP zwłaszcza z takim składem ... jakby to nazwiska grały to bylilbyśmy w innych nastrojach ! Pytanie dlaczego znane nazwiska się opierdala*ą
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#13
|
Gra obronna to uniemożliwienie gry ofensywnej rywalom, to że Jagiellonia długimi okresami nie istniała w meczu to efekt zawężenia pola gry, co jest elementem gry obronnej, a żółta kartka jak wielu zauważa należała się jedynie Bunozie. Gra była lepsza niż za Probierza, wynik słaby, postęp więc jest, choć niewystarczający. Coś jak z naszą drużyną narodową po meczu z Anglią, choć tam poprawa gry dużo większa, ale wynik remisowy równie niezadawalający.
Ostatnio edytowane przez milosz : 21.10.2012 o godz. 02:08.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#14
|
|
Żółte kartki należały się wszystkim z wyjątkiem Czekaja. Sikorski powinien jeszcze dostać za symulkę w polu karnym.
Prowokuj prowokuj. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów
Offline |
#15
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2011
Offline |
#16
|
|
Jak pisałem wcześniej Meliksonowi brakuje szybkości... Ewidentnie chce rozgrywać ale nie ma do kogo, wszyscy stoją.
|
|
|
|
Member
Od: 06.2009
Offline |
#17
|
|
Genkov jest dobrym napastnikiem. Problem jest taki, że nie ma mu kto dograć dokładnie ze skrzydła. Jakich mamy skrzydłowych? Iliev wymuszony, Maor jak jest to także. Boguski? Także. Jak był Kirm i Mały to to jakoś wyglądało. (nigdy nie sądziłem, że będę tęsknił za Kirmem ^^ który do obcięcia włosów był dobrym graczem
Ostatnio edytowane przez TheGameLA : 21.10.2012 o godz. 12:20.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Skąd: Wiślackie okolice Krakowa
Offline |
#18
|
|
Czy tylko mi się wydaje czy Czekaj jest jeszcze za słaby na I skład? A tak przy okazji na E22 był liczka i cały mecz coś notował.
Ostatnio edytowane przez Natkan : 21.10.2012 o godz. 12:46.
![]()
Second Place is for Losers
Jazda Jazda Jazda Biała Gwiazda |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#19
|
|
Odnośnie obecności Liczki, to taki ma zawód. Jeżeli już łączyć jego obecność z jakimś klubem, to NA SIŁĘ można go podciągnąć pod Jagiellonię.
Powód: błędny cytat
Ostatnio edytowane przez Galonek : 21.10.2012 o godz. 13:18.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye
Offline |
#20
|
|
Kocie, pełna zgoda.
Co do pierwszego akapitu to nic się w klubie nie zmieniło od roku in plus. Od odejścia Masskanta jest coraz gorzej. Z perspektywy czasu trzeba uznać zwolnienie Maaskanta za błąd. Wielki błąd. Porażka z Cracovią za którą poleciał była cholernie bolesna ale mimo wszystko należało ją przełknąć i zostawić Holendra na stanowisku skoro nie było żadnego planu B nie mówiąc o planie C i D. Za Moskala graliśmy beznadziejnie i Wisła skompromitowała się odpadając z beznadziejnie słabymi Belgami grającymi w rezerwowym składzie. Za Probierza przegraliśmy wszystko co było do przegrania z wyjątkiem derbów. Probierz miał uratować sezon wygrywając jednak nie z Carcovią ale Puchar Polski czego nie uczynił... Ba, nawet nie dał rady awansować do finału a sam awans mógł dawać nadzieje na grę w LE. Z tego względu należało pozbyć się Probierza po zakończeniu ostatniego sezonu skoro tak lekko pozbyto się Maaskanta. Co do pozycji i samego zatrudnienia Bednarza we Wiśle to dla mnie jest jednoznaczny sygnał. Cupiał swoimi ruchami daje do zrozumienia, że jedną nogą wychodzi z interesu o nawie Wisła. Pytanie dlaczego się tak znęca? Czasem męskie postawienie sprawy jest lepsze niż takie przeciągnie toksycznego związku. Natomiast co do wzmocnień to takowych Wisła potrzebowała kiedy było co wzmacniać. Można wzmocnić jeśli konstrukcja uległa naruszeniu. Konstrukcja we Wiśle została rozwalona w pył i wzmocnienia nic tu nie dadzą. Niestety ale jestem przekonany, że nawet czterech czy pięciu zawodników na poziomie może tu nie wystarczyć, żeby walczyć o coś więcej niż środek tabeli. Trzeba wymienić z dziesięciu (na początek) a to będzie znacznie trudniejszy i dłuższy proces. Jeśli ktoś twierdzi, że to niemożliwe to niech się przyzwyczai do 12. lokaty w tabeli i niżej bo z tymi kopaczami nic więcej się nie ugra. Czas na wzmocnienia minął zimą zeszłego roku. Teraz same wzmocnienia nie wystarczą bo obecny skład nie ma mocnego ani jednego elementu.
Ostatnio edytowane przez thechris : 21.10.2012 o godz. 12:59.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#21
|
|
thechris, moim zdaniem zatrudnienie Bednarza, a dokładniej podejmowane przez niego ruchy (na które rzecz jasna musi mieć zgodę BC) jeszcze (podkreślam - JESZCZE) nie świadczą o tym, że BC wychodzi z interesu. Pokazuje natomiast, że nie zamierza na razie (może już w ogóle) w Wisłę inwestować na dotychczasowym poziomie. Czym innym jest bowiem finansowanie ligowego potentata, a czym innym posiadanie drużyny z dolnych rejonów tabeli.
Na marginesie, nie wiem dlaczego w ogóle na tym forum nikt na poważnie nie bierze pod uwagę światowego kryzysu finansowego, jako jedną (nie jedyną) przyczynę obecnej postawy właściciela (nie, nie piszę tak dlatego, że JB zamydlił mi oczy, widzę po prostu jak wygląda sytuacja w wielu branżach). Wystarczy spojrzeć jaki wpływ miał ów kryzys na zasobność portfela naszego właściciela na przestrzeni ostatnich 3-4 lat. Jak uda mi się gdzieś odgrzebać te zestawienia, to wrzucę. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#22
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#23
|
|
od Jagi byliśmy lepsi, lecz bez napastnika goli sie nie
strzela. Fajnie czasem poklepaliśmy ale grać krakowska piłka z Czarekiem Wilkiem ....niemożliwe. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2010
Offline |
#24
|
PS: Chrapek wczoraj doznał jakiegoś urazu, czy jego zejście było jedynie zamierzeniem taktycznym? Bo z Meliksonem radził sobie w środku bardzo dobrze. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#25
|
|
Tylko niech ktoś Wilkowi na litość Boską przekaże, że on nie potrafi strzelać (może być w formie anonimu) . Normalnie szlag człowieka trafia, jak raz po raz strzela panu Bogu w okno. Ileż można? Czy on sobie sprawy nie zdaje, że jest kiepski w tym elemencie? Zamiast strzelać na silę, powinien przymierzyć i strzelić słabiej, ale w światło bramki, zawsze to szansa na to że bramkarz wypuści piłkę.
|
|
|
|
Member
Od: 02.2012
Offline |
#26
|
|
Potrzebujemy napastnika takiego jak Brożek (przed odejściem) czy Biton. Genkov jest dobry jak są wrzutki i dobitki, przypomnijcie mi ostatniego gola którego nie strzelił po wrzutce czy dobitce. Potrzebny jest szybki, zwrotny napastnik. Coś jak Sikorski, tylko żeby strzelał.
Zespół ogólnie coś tam gra, jakaś tam chemia się pojawia, tylko nie ma kto kończyć tego.
Ostatnio edytowane przez Zohan : 21.10.2012 o godz. 13:45.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Offline |
#27
|
|
Przy całym szacunku do walecznej postawy Wilka, to ja chciałbym, żeby ktoś mu przekazał, że nie bardzo w ogóle umie grać w piłkę.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#28
|
|
Liczka chyba jest skautem i mieszka w Krakowie, bo na kazdym meczu ostatnio bywa.
![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#29
|
|
Grantar nie są skreśleni.
Chodzi o pewien paradoks w myśleniu. Na 100 przeciętnych jest 10 dobrych a 1 robiący różnice. Według Ciebie wszyscy robiący różnicę akurat są w Wiśle. Jesteśmy kopalnią młodych talentów? Wybacz, na boisku z Jagą tego nie było widać. Różnicę robili: Melikson, Iliev, Bunoza. Mecz z Jagą, Iliev. Zdycha po 70 minutach. Idealny kandydat na to aby w jego miejsce wprowadzić kogoś młodego. I kto za niego wszedł? Dlaczego? Dlatego że kogoś skreśliłem? Twierdzisz że przepaści nie ma więc co jest? Jakość można znaleźć wśród polskich młodych piłkarzy, ale równie dobrze można znaleźć według innego klucza - wśród nastolatków, wśród oldbojów, wśród chłopców o wzroście 180-185 cm, wśród brunetów, wśród mieszkańców Małopolski, wśród krakusów czy chłopców z osiedla. Dopóki nie zrozumie się ze stawianie na 'Polaków' jest tak samo korzystne jak stawianie na kogokolwiek innego z innego klucza, dopóty normalnie nie będzie. Co nam dają ograniczenia z których korzyści nie ma? Lukasz. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#30
|
|
Widzę, że bohaterem tematu meczowego jest pan Cupiał, ale mimo wszystko skomentuję ostatni mecz... Od paru ładnych tygodni godzę się z tą nietypową sytuacją, która jest. W obecnym sezonie jesteśmy ligowym średniakiem, klubem, który powiinien znajdować się raczej w drugiej części tabeli i potwierdzamy to każdym kolejnym meczem. Ewidentnie czegoś brakuje, nawet jeśli zdominowaliśmy Jagę, która nie oddała żadnego strzału, to my też nie zdołaliśmy strzelić bramki. Z racji tego, że jesteśmy obecnie PRZECIĘTNĄ drużyną, która może dostać baty od każdego (łącznie z takimi tuzami jak Podbeskidzie, czy GKS Bełchatów), bardzo doceniam ten punkt. Po ośmiu kolejkach mamy ich 8 - jak będziemy szli w takim tempie, to na koniec sezonu będziemy ich mieć 30. W zeszłym sezonie Bełchatów zdobył o jedno oczko więcej i uplasował się tuż nad strefą spadkową, a więc może i nam uda się za rok zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej. A jeśli nie, to Grudziądz, Stróże, Tychy i Ząbki już zacierają ręce. Takie życie.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|