Kompletnie się z Tobą nie zgadzam. Ale po kolei.
pawelo84 napisał(a):

|
To nie jest wina Probierza, to jest wina złych transferów i braku szybkiego dynamicznego napastnika z przodu. Komu ten Melikson ma zagrywać prostopadłe piłki, sobie? Genkow może jest i dobry, ale jako napastnik który zgra, zastawi się, czy wykończy akcję. Wisła natomiast potrzebuje gracza o charakterystyce Brożka, czy nawet Paulisty. Gracza który ma szybkość i który potrafi się urwać obrońcy. Gracza na którym skupi się uwaga obrony rywali.
|
Pomocnicy wszechstronni - czy jak tam ich zwą, kompletni - to tacy, którzy mają
możliwość rozwiązania sytuacji na boisku na kilka sposobów, dzięki swoim umiejętnościom. Idąc dalej -
maskowanie, pozorowanie swoich zamiarów, sposobów rozegrania piłki, to cecha wielkich piłkarzy. I wielkich zespołów. Teraz - trener, który nie potrafi tej cechy, tego atutu należycie wykorzystać, jest słabym trenerem.
Nie masz w kadrze szybkiego napastnika? To graj z nim na ścianę, niech wyciąga obrońców jak najwyżej, niech robi pole wchodzącym z głębi skrzydłowym czy pomocnikom.
Nie masz klasycznych skrzydłowych, ale chcesz grać szeroko? Zwolnij tempo akcji i wprowadzaj bocznych obrońców. I w drugą stronę - to, że Genkov dobrze gra głową, nie znaczy, że przez 90 minut trzeba walić krosy na niego.
I teraz dochodzimy do sedna sprawy - Twoim zdaniem takie Piasty czy Polonie mają lepszych wykonawców? Moim zdanim nie. Uprzedzę Twoje zachwyty nad Wszolkiem -
Cytat:
|
Żeby Chrapek czy Szewczyk się rozwinęli w takiego Wszołka, to niestety ale potrzeba minimum sezon kwarantanny.
|
po pierwsze Wszołek to kompletnie inna pozycja i inny typ gracza niż Chrapek więc nie rozumiem porównań. Po drugie, jeśli zestawić go z Szewą, to też trzeba brać pod uwagę styl gry i warunki fizyczne. Szewa nigdy nie będzie typem harpagana, nabiegającego na każdą piłkę - ale już po kilku meczach widać, że ma niezły przegląd pola (lepszy od wychwalanego pod niebiosa Wszołka), zmysł do gry kombinacyjnej. No i gra w zespole, przeciw któremu gra się z kontry. Zobaczymy, jak pohasa sobie Wszołek za kilka kolejek, kiedy - wszystko na to wskazuje - to przeciw Polonii większość drużyn będzie stosować taką strategię.
Krótko - mamy graczy do gry zupełnie innej niż tą, którą chciał (?) wyegzekwować Probierz.Podniecali się wszycy bramką przeciw Lechii, ale - tak szczerze - czy Melikson to jest piłkarz do jeżdżenia po skrzydle i wrzucania ostrych krosów?
Również - ale nie tylko.
Cytat:
|
Kluczem do dobrej gry Wisły jest jednak szybki napastnik, którego brakuje Wiśle od bardzo dawna. Może Quioto to zmieni ... ale to są tylko marzenia.
|
Strasznie drażnią mnie te klisze myślowe typu: żeby strzelić, trzeba piłkę dostarczyć napastnikowi, żeby grać ofensywniej, trzeba grać szybko, trzeba postawić na przynajmniej parę napastników, trzeba rzucać ile wlezie prostopadłych pił [...].
Przede wszystkim trzeba wycisnąć maksimum z zawodników, których ma się w kadrze. Tak, by mieć wachlarz możliwości = możliwość pozorowania, szachowania rywala a nie jeden wyklepany schemat.
Dlaczego Probierzowi wycisnąć maxa się nie udało to już inna sprawa.