JrQ- napisał(a):

Co do długu, to źle to pojmujecie. On jest czysto wirtualny, raczej nigdy nie będzie egzekwowany, bo i tak Wisła nie ma szans go spłacić (chyba, że pojawi się jakiś inwestor i go wykupi - nierealne). Gdyby było to zadłużenie względem jakiegoś podmiotu zewnętrznego, a nie TF, to wtedy szybko by nam nawet prąd obcieli. Dzięki temu, że Cupiał dokłada ten klub jakoś funkcjonuje.
Wiem, że nie jest idealnie, ale znów nie przesadzajcie. Gdyby nie on, to byłaby taka chujnia, a o takim stanie rzeczy jak dziś to byśmy marzyli.
|
Ano własnie.
Co się jednak stanie, jak (odpukać) Cupiała zabraknie? Kto przejmie jego udziały w Telefonice i czy będzie zainteresowany utrzymywanem niedochodowego klubu?
Chyba, że o tym tez już Cupiał pomyśłał.
ps.
Przepraszam za wprowadzenie takiego wątku, ale w obliczu chorób Cupiała wszystko jest możliwe