
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2004
Offline |
#1
|
|
moznaby wyjsc na 0 bilansem ze wydajemy np 1mln euro (tranfery) i zarabiamy 1mln euro (wiecej kibicow, wyzsza pozycja w lidze, sponsor). Bilans ten sam pozycja w lidze z prognozami na grupe mistrzowska.
I rowniez jak inni, skoro dzis nie ma kasy, to dlaczego miałaby być w następnym okienku, albo za rok. Tnijmy koszty dalej a niepozbierany sie przez dekadę. To chyba tak nie działa. Jeszcze jeden sezon wegetacji ? No dobra. Tylko zeby nie było płaczu jak przyjedzie sąsiadka na R22 i spuści nam wciry. |
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2005
Offline |
#2
|
|
ci znowu o spadku z ligi..
![]() łatwo pisać o idiotyzmach i operować czyimś pieniędzmi w milionach złotych gdy samemu się sępi wydać 5 zł na dwa piwa tu nie chodzi o rozumowanie czy nie rozumowanie bo każdy rozumie nawet Cupiał że jeśli się wyłoży 5 mln euro to liga będzie zjedzona w przedbiegach ..tu chodzi o pieniądze, gigantyczne pieniądze , o które się wszystko rozbija. Tylko.. no właśnie.. łatwo pisać do kogoś rzuć parę baniek, gdy samemu się kupuje bilety na Wisłę na poziomie 3 ligi i zeby bylo śmieszniej myśląc że kasa z biletów pokrywa chocby 10% budzetu.
Ostatnio edytowane przez c. : 03.08.2013 o godz. 18:06.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#3
|
|
|
Teraz nam nie grozi i nikt nie pisze że teraz, ale jeśli polityka aktualna w klubie będzie kontynuowana, to w kolejnym sezonie czy następnym, takie niebezpieczeństwo stanie się całkiem realne.
Ostatnio edytowane przez milosz : 03.08.2013 o godz. 19:47.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#4
|
|
Do wszystkich teorii spiskowych nt polityki zarządzania Klubem dorzucę swoją ( a co, na urlopie siedzę, to mi wolno
). Otóż Właściciel postanowił przeprowadzić kontynuację cyklu pt. amputujemy pacjentowi kolejne organy i zobaczymy, czy będzie dalej funkcjonował. Jeśli zejdzie się z organami do poziomu pantofelka, a on w jakiś cudowny sposób będzie funkcjonował jak organizmy wyższe, to może wybiegana na boisku nadwyżka finansowa pozwoli przeprowadzić jakiś transfer. Kiedyś już to w ten sposób funkcjonowało: Najpierw sprzedać kogoś, pieniążki dzielimy wg własnego widzimisię ( bo kto nas sprawdzi ), a jak coś zostanie, to może się kogoś kupi... |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#5
|
|
Rob_Zombie - w większości się z Tobą zgadzam, ale dodałbym że Cupiał prędzej czy później dobiłby do tego stanu co jest nawet bez Basałaja. Basałaj tak jak pisałeś wziął spieniężył co się dało (sprzedaż Brozków, Głowackiego, Diaza) + wziął na krechę bardzo kosztownych stranierosów i to gwałtownie przyspieszyło nasz rozkład. (Koszmarna decyzja dla klubu długofalowo)
Stało się z nami dokładnie to co z Borusią Dortmund po zdobyciu LM. Kupowani piłkarze za ogromne pieniądze mający wielkie pensje. Oni też postawili wszystko na jedną kartę LM żeby konkurować u siebie z Bayernem. Nie udało się i popłynęli i omal nie zostali relegowani do ligi amatorskiej... (Kto pamięta Amoroso za 30 mln euro w tamtych czasach itd) Ale w Borusii wprowadzili program naprawczy i wyszli na prostą. Nie poszli drogą "cypryjską" czyli zakup starego szrotu jak my za Valxcsa ale postawili na szkolenie i przede wszystkim na skauting i wyszukiwanie w Niemczech i w Europie młodych zdolnych na dorobku (jak Błaszczykowski, Kagawa czy Lewandowski). Nie ma tam kominów płacowych. Podsumowując: Za cenę 1 MP i gry w grupie w LE o mało nie podzieliliśmy losu Polonii Warszawa czy ŁKS i nie wylądowaliśmy w IV lidze. Czy warto było? Wg mnie nie. Mam nadzieję że Cupiał nie będzie więcej "stawiał na jedną kartę" LM tylko zbuduje jakieś fundamenty. Borusia znalazła swoją drogę - bynajmniej nie konkuruje z Bayernem na wysokość transferów, ale stawia na skauting. My też mam nadzieję znajdziemy dobrą formułę w naszych realiach na Wisłę żeby była wielka. A na razie niech Bednarz oczyści co ma do końca oczyścić, zostawi klub wypłacalny i wtedy dopiero będziemy mogli pójść do przodu. BTW Hazardzistom jak Basałaj mówimy nie! ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere
Offline |
#6
|
|
Dyskusje o sprzedaży Genkova toczyły się w klubie już zimą tego roku. Żaden chcący go pozyskać w swe szeregi klub jednak się przez ten czas nie znalazł. Dla klubu w tym momencie już nie liczył się zysk z jego transferu, ale to, by wreszcie zszedł z wysokiego kontraktu. Co, by nie mówić to Bułgar był niestety jednym z tych piłkarzy, którzy przyczynili się do klęski w ostatnich dwóch sezonach. Kontrakt gwiazdorski a profesjonalizm u niego na poziomie ligi okręgowej. Jak dobrze , że już więcej tego Pana nie oglądam w koszulce z Białą Gwiazdą. Dla mnie to wielka ulga, ale nie tylko, bo i dla klubowych finansów także.
![]() ![]() W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!! ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Offline |
#7
|
|
To jest racja, że przesadzono z armią zagranicznych najemników, którzy nie chcieli "umierać za klub", a poza tym byli wypaleni i zaraz kończyli swoje kariery.
Dlatego te milionowe inwestycje były właśnie za małe - bo można było dołożyć jeszcze trochę i sprowadzić tylko graczy rokujących i perspektywicznych, jak Melikson, których można by potem z zyskiem sprzedać, zamiast tych darmowych, którzy pokończyli kariery. I tu sedno - oszczędność tak naprawdę oznacza wielokrotnie większą stratę. Nie było 500k euro na ciekawego grajka, to był darmowy Iliev. Iliev już zawiesił buty na kołku, a perspektywiczny grajek za 500k euro pewnie zostałby teraz sprzedany za 1-2 mln Euro. Żal było kilku mln na zatrzymanie w klubie Nuneza, Diaza, Palicia czy 2-3 porządne transfery, no to nie ma MP, nie ma Europejskich Pucharów, no i jest utracony przychód z tych sukcesów w wysokość jakieś 20-30 mln złotych. Ponownie okazuje się, żeoszczędność tak naprawdę oznacza wielokrotnie większą stratę (a przecież oprócz pieniędzy tracimy też wartości sportowe i renomę) Jak tak dalej pójdzie ta polityka oszczędności, to za chwilę okaże się, że będziemy osiągać przychody już nie na poziomie ekstraklasy, ale 1 ligi, czyli kilkakrotnie niższe. I znów okaże się, że oszczędności tak naprawdę oznaczają wielokrotnie większą stratę Kontynuując temat - mimo tego, że zaciąg ad. 2011 nie był idealny to: i osiągnął
Czy to był złe? Z pewnością nie, a to co zawiodło, to brak inwestycji w perspektywicznych graczy, zamiast których brano darmowych i wypalonych, oraz nie kontynuowanie obranej ścieżki wzmocnień składu. Wracamy znów do sedna Dokładnie. Poskąpiono na darmowych Ilieva, Lameya i jeszcze kilku, no to nie dali rady APOELowi. Żal było paru baniek, no to nie ma kilkudziesięciu. Trudno stało się- trzeba było iść za ciosem, dozbroić się zimą, przejść Standard, zakwalifikować się do pucharów i próbować znów. Ale jednak - w efekcie poskąpienia pieniędzy na dobrze rokujący i przynoszący zyski projekt zepsuto to co wypracowano i utracono znaczne możliwe do uzyskania dochody. Kolejny raz okazuje się, że oszczędności tak naprawdę oznaczały wielokrotnie większą stratę. Czy wy, obrońcy polityki oszczędności, nigdy tego nie zrozumiecie? A wracając do początku mojego postu, i stwierdzenia, że zagranicznych piłkarzy było za dużo. Było, bo od 2005 roku Wisła kierując się głupią i nie prowadzącą do niczego dobrego polityką oszczędności przestała skupować najlepszych polskich piłkarzy. Chyba nie muszę dodawać, gdzie ta polityka oszczędności nas zaprowadziła (dla mniej kumatych - do Leviadi, Karabachu i tym podobnych). Pierwszy przykład z brzegu - w 2005 roku odchodzącego Żurawskiego powinien zastąpić nie darmowy i stary Penksa, ale za 1 mln Euro młody i perspektywiczny Jeleń. Rok później był to najlepszy piłkarz naszej reprezentacji na MŚ, i można by go sprzedać, jak Żurawia, za 3 mln Euro. No ale żal było na Jelenia, to zarobił po MŚ na nim Płock, a my na Peksie... nic. I znów wracamy do sedna, że oszczędność tak naprawdę oznaczała wielokrotnie większą stratę, i sportową i finansową. Przykładów można mnożyć na pęczki, np. Grosicki. Oszczędzamy nie sprowadzając piłkarzy których warto byłoby sprowadzić - no to nie ma wyniku sportowego, nie ma przychodów za nim płynących, no i nie ma wpływów z późniejszych transferów. Nie inwestujemy miliona, tracimy kilka milionów. Błędne koło, które właśnie widzimy. Kiedy wy, obrońcy polityki oszczędności, to w końcu zrozumiecie? EDIT: Zresztą co ja tu się będę rozpisywał. Tak samo jak w piłce jest w życiu - oszczędzisz na części do samochodu, którą musisz wymienić, to za chwile masz do wymiany już nie jedną, a wiele więcej. Oszczędzisz na przeciekającej rurze w mieszkaniu, to Ci je zaleje i koszt będzie wielokrotnie wyższy. Oszczędzisz na kwiatach dla dziewczyny, to zaraz jej nie masz. Oszczędności nie dają nic, tylko same wielokrotnie wyższe straty. Tal jest, było i będzie, czy to w życiu czy w piłce. I zrozum to Panie Cupiał - miałbyś swoją Ligę Mistrzów już w 2003 roku, jakbyś tylko nie poskąpił na utrzymanie składu z rewelacyjnego sezonu 2002/2003 + transfer jakiegoś dobrego obrońcy do pary z Głowackim, w miejsce słabego Jopa. Ale stało się inaczej, więc "Biednyś, boś głupi" (bez obrazy oczywiście). EDIT2: I jeszcze - mój post jest ogólnie generalizacją i uogólnieniem, bo opisuje najbardziej prawidłowe i najczęstsze następstwa pewnych sytuacji, od czego życie czasem czyni odstępstwa. I mam nadzieje że dla moich rozmówców jest to oczywiste. Dlatego właśnie tak ważna jest stabilizacja i powtarzalność prób, kontynuowanie obranej ścieżki. Zainwestowaliśmy dużo w skład, nie udało się w pełni za 1 razem, no to nie chowamy od razu głowy w piasek i nie kończymy obranej drogi w jej połowie, tylko próbujemy 2, ewentualnie 3 raz. A w tym przypadku, nie udało się awansować do LM, to zamiast drugiej próby która mogłaby być z dużym prawdopodobieństwem skuteczna,a w najgorszym przypadku dałaby znów LE, zdecydowano się przedwcześnie odciąć dopływ tlenu do organizmu, skazując go na porażkę i duże straty. Tak było w 2003, tak było w 2005, tak było w 2012
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 03.08.2013 o godz. 23:02.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2012
Offline |
#8
|
Widać źe masz łeb na karku. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#9
|
|
Świetny post.
Do tych przykładów "oszczędności" dodałbym jeszcze brak podgrzewanej murawy i straty spowodowane brakiem awansu z Lazio (jestem pewien, że jeżeli mecz odbyłby się normalnie to awansowalibyśmy), brak infrastruktury czy szkolenia czy obecne wyjście ze stadionu za które w przyszłości zapłacimy dwakroć. Wisła z takim stadionem, kibicami i tradycją nie ma innej drogi jak ustawiczny rozwój i ucieczka do przodu, albo... Zdaje sobie sprawę, że aktualnie BC może mieć kłopoty i ważniejsze sprawy niż klub (i dlatego obecny stan przyjmuje z należną pokorą), ale nie zawsze tak było. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#10
|
W innym poście w innym temacie napisałem że pomysł Basałaja mógłby się powieść gdyby facet startował od zera a nie już z wielkim balastem długów w klubie, dodatkowo gdyby miał gwarancje zastrzyków kapitałowych nawet po nieudanym jednym awansie do LM w następnych sezonach. Nic takiego nie było. Spieniężyliśmy wszystkie środki trwałe które miały wartość (Brożek, Głowacki itd), Wisła ile mogła to wzięła na kredyt (drodzy weterani).... i poszliśmy pograć w ruletkę. Niestety trafiliśmy nie to co chcieliśmy. W innym miejscu, w innym czasie pomysł Basałaja na zwiększone inwestycje na poczet możliwych ale nigdy nie pewnych zysków z LM miałyby uzasadnienie. Ale nie w Wiśle gdzie wiedział że Cupiał już nic nie dorzuci... bo sam nie ma z czego. (Tele-Fonika). Nie mając gwarancji kolejnych zastrzyków kapitału w razie niepowodzenia (brak awansu do LM) zabawił się w zwykłego hazardzistę. Cupiał od lat ma problemy ze swoim biznesem, i za czasów Skorzy i potem prawie nic nie dokładał do klubu. Tele-Fonica będąc bardzo zadłużona niemal otarła się o upadek. Na jej szczęście uratowały ją jej wielkie długi Banki nie chciały stracić swoich pieniędzy i nie wypowiedziały kredytów. Ale tym bardziej już banki (głównie wierzyciele Tele-Foniki) nie pozwolą aby Spółka cokolwiek dała Wiśle! Cupiał może i by chciał, ale nie miał z czego dokładać. Więc skończmy śpiewkę że ma ale nie chce dać. Te czasy minęły.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 04.08.2013 o godz. 07:58.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2010
Offline |
#11
|
|
Zawiniła także trochę długość kontraktów piłkarzy wiekowych. Stracili mobilizację i ciągnęli do emerytury na koszt klubu. Gracz po 30 roku życia powinien mieć max. kontrakt na rok, bo się najzwyczajniej w świecie szybciej wypala/jest bardziej kontuzjogenny etc.
Natomiast zastanawiam się, co by było, gdyby za tym 2. i 3. razem też nie wyszło? To w końcu piłka nożna, casusu Panatinaikosu i APOELu nie trzeba przypominać. Mogłoby być wtedy bardzo krucho nie przez 2-3 sezony, ale z 10 co najmniej. Po za tym nie zapominajmy o ogólnoświatowym kryzysie, który wymógł na wielu klubach oszczędności, ale nie na polskich, dlatego mogliśmy wyrwać np. takiego Jaliensa. Teraz dzieje się źle na cyprze, i widać zastępy piłkarzy z tej ligi właśnie na naszych boiskach, co nie zmienia faktu, że my również oszczędzamy Jeżeli za oszczędnościami ma stać budowa porządnego zaplecza treningowego i akademii, jestem na tak. Jeżeli zaś znów ma być w jej wyniku przeprowadzony atak na LM najkrótszą z możliwych dróg, czyli przez hurtowe kupowanie, to już chyba lepiej gryźć trawę i walczyć o pudło w lidze, niż w jednym sezonie ją rozwalać, by w drugim bać się o utrzymanie. Przecież dobrze wiemy, że włodarze klubu nie posłuchają się Dzimiego. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#12
|
|
Łatwo jest wydawać czyjeś pieniądze. A tu nie chodzi, że pożałowano kasy.
Dobrano po prostu złych, nieperspektywicznych piłkarzy. I to jest sedno sprawy. Można było lepszych za mniej, jak i gorszych za więcej. Polityka oszczędności jeśli mądrze przeprowadzona nie musi być wcale zła. I tyle w temacie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#13
|
|
Otóż pożałowano kasy, a pisząc może nazbyt brutalnie "chytry traci dwa razy", choć nie wiem czy była tu na pewno jakaś alternatywa..
Pytanie czy to były przemyślane w ramach swobodnego wyboru, decyzje B.C., ja podejrzewam że niekoniecznie , że była to smutna konieczność, boss po prostu dziś myśli tylko o Telefonice, a na klub piłkarski go nie bardzo stać, a przynajmniej nie na taki europejskiego formatu. A polityka oszczędnościowa jest zawsze zła jeśli nie niesie ze sobą jakiegoś planu pozytywnego, samymi cięciami kosztów nie zwiększymy budżetu Wisły. Jedynie powrót do ludzi pokroju Valckxa, do pomysłu budowy Akademii Piłkarskiej, do rozbudowy skautingu daje szansę na rozwój klubu, ale to nie dziś..bo po pierwsze boss musiałby się przyznać do błędów a tego żaden człowiek sukcesu „oficjalnie” nie robi, a po drugie to kosztuje konkretną kasę której aktualnie, na takie wydatki, Cupiał najwyraźniej nie ma.
Ostatnio edytowane przez milosz : 04.08.2013 o godz. 00:26.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: era vulgaris
Offline |
#14
|
|
Ogryzku, wszystko racja, ale nie zapominajmy (choć rozumiem, że w Twoim przypadku to raczej skrót myślowy) o tych paru dużych bańkach rocznie które Tele-Fonika sezon w sezon płaci Wiśle za reklamę na koszulkach i stadionie, a która to reklama nie jest jej (Tele-Fonice) realnie do niczego potrzebna. Z tego co pamiętam wśród obecnych kontraktów reklamowych w Ekstraklasie nie są to już żadne gigantyczne pieniądze, ale lepszy rydz, niż nic. Wiele klubów w TME nie może liczyć nawet na takie przychody.
Wcale nie jest powiedziane, że gdyby Cupiała nie było, to od razu znalazł by się inny sponsor, skłonny wyłożyć za taką reklamę większe, czy choćby porównywalne pieniądze. Więc to nie jest tak, że Cupiał grosza nie daje. ![]() Co to k***a jest "rów widokowy"?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów
Offline |
#15
|
|
"Większe inwestycje, jeszcze tylko 500 tysięcy, no może milion i zamiast Ilieva mamy kilku Meliksonów." No genialne myślenie, tylko że życie to nie football manager, nikt gwarancji zwrotu nie daje, Genkov kosztował 500tys ojro i co? I nic. Już nie mówiąc o tym że tamta drużyna JUŻ BYŁA przeinwestowana, skąd do cholery mieli wyjąć jeszcze te 500 tysi? "cham się uprze i mu daj, no skąd wezme jak nie mam?". Cupiał tyle kasy już wsadził i dobrze wie że to studnia bez dna i nic sukcesów nie gwarantuje. Zawsze, ale to zawsze będzie brakowało 'jeszcze tylko 500 tysięcy' a jak w końcu wyjdzie to i tak się okaże że włożone pieniądze były znacznie większe niż profity. Ale sprzed klawiatury to się wydaje takie proste "no przecież wydaję miliony które biorę z kosmosu a potem liczę zyski".
![]()
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)" |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Kraków Wróblowice
Offline |
#16
|
Wisła dostawała stadion na który w meczu z Apoelem pojawiło się prawie 25 tys ludzi. Zarabianie polega na inwestowaniu w każdym biznesie tak to działa, pisanie o studni bez dna jest żenujące. Klub powinien mieć silny marketing, muzeum klubowe na stadionie i osoby które odpowiadają za to żeby klub przez obsługe stadionu, dni meczowe generował jak najwyższe przychody. Z niecierpliwością czekam na taki czas w Wisle. Na kibiców oddanych którzy przyjdą zawsze na stadion nie tylko wtedy jak klub gra fajną piłke. Na koniec co do dodatkowych 500 tys. może wystarczyło rozglądać się dobrze po rynku piłkarskim i zakontraktować takiego Ailtona, albo piłkarza podobnego o podobnych parametrach szybkościowych. Dwa razy nam brakło sekund do awansu trochę szcześcia ale szczęści umożna było pomóc... A w LM sa pieniądze i możliwości wyciągnięcia kasy od Uefa, sponsorów kibiców... ![]() POLSKIE KORZENIE - POLSKI KLUB
...Z tysięcy klubów, ja wybrałem ten, Ten boski Krakowski nasz TS I w każdej chwili czy dobrej czy złej, Będę kochał Wisełkę, na pewno to wiem!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#17
|
|
Powiedzmy sobie jasno jeśli był hazard to Cupiała, a w dużo mniejszym stopniu Basałąja który jedynie wykonywał zlecenie z góry.. Jeśli jest za coś winien sam Basałaj to za przeszacowanie wpływów z biletów, a obciążanie już holendrów za MP i najlepszy nasz wynik od 9 lat w pucharach to już manipulacja pachnąca zwyczajną hipokryzją. Poza tym sam Cupiał wyraźnie mówił, że żadnych kłopotów finansowych on nie ma , widać minął się z prawdą.
Pytanie też czy wszystkie środki pozyskane zostały wydane, cóż raczej wątpię, za Marcelo było trochę, a i z pucharów też, kilka milionów razy dwa, to jednak więcej niż pensje piłkarzy, (kwoty z transfery też nie porażają) wnioskuje że opłacanie zadłużenia zrobiło swoje.., nie było takich dochodów po poprzednich klęskach w pucharach, nie sprzedawaliśmy też tylu piłkarzy na raz, więc Basałaj zapłacił za poprzedników, a będąc bardziej precyzyjnym, za całą politykę właściciela, a ściślej za brak polityki długofalowej. Podzielam też pogląd Kazia Moskala, że brakło planu B. W razie braku awansu do LM i żeby była jasność odpowiedzialność ponoszą też ludzie za to odpowiedzialni, najpierw właściciel, później zleceniodawcy. Plan B to mógłby być awans do LE w kolejnym sezonie, ale do tego potrzeba było przed rundą wiosenną ze dwóch nowych piłkarzy, nawet z kartą w ręku. A dalej, ..a dalej wszystko co było już tu setki razy pisane, odnośnie marketingu, infrastruktury, skautingu, skupowania młodych i utalentowanych polaków, akademii piłkarskiej, pewnie i lepszego trenera z zagranicy niż Maaskant, tyle że na to wszystko potrzeba woli i ..kasy, kasy i jeszcze raz kasy, a wygląda na to że Cupiał na takie wydatki jej nie ma , czyli planu B nie było, bo być nie mogło.. Tyle że nie zawsze tak było, stąd polityka krótkowzroczna musi w końcu dać takie efekty,.. w sumie gdyby nie fuks z przyjściem Marcelo to już kłopoty byłby wcześniej, konkluzja prosta, zawdzięczamy Cupiałowi wszystko co dobre, ale co złe , choćby i teraz również.
________ I nieco z innej beczki .. Ano, warto przytaczać fakty bo pamięć bywa zawodna, zwłaszcza jak programują ją jedynie słuszne poglądy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#18
|
|
Jeśli używamy argumentu że zabrakło sekund do raju to tym gorzej dla takiego biznesu opartego na sekundach czy minutach. Kiedyś tak planowała Borussia, po zapaści i niemal bankructwie po zdobyciu LM opierają swój biznes plan na bardziej zdrowych podstawach niż na brakujących minutach do wejścia do raju.
Zadam pytanie, a gdzie plan B pana Basałaja? A jak się nie uda awansować to co dalej? Gdzie źródła finansowania? (My już wiemy co.... zapaść finansowa) Pan Basałaj (Cupiał wszak Basałaj bez wiedzy i zgody pewnie nic nie robił.. )Osobną kwestią są zaniedbania których bynajmniej Basałaj nie rozwiązał z kosztownym użytkowanie stadionu (najdroższym w lidze) pożerającym zyski z dnia meczowego nadmiernie. BTW Genkov był przepłacony bo w relacji wynagrodzenie/ilość bramek generował najdroższe bramki w historii Wisły jeśli porównamy do takich piłkarzy jak Żurawski, Frankowski, Brożek. Każdy z nich miał sporo niższą pensje od Bułgara a strzelał sporo więcej bramek. Oczywiście jakiś poziom prezentował, ale chyba za dużo to kosztowało. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Kraków
Offline |
#19
|
Kazdy z nas zapewne w zyciu zawodowym to poznal, ja na codzien mam czesto zadania, cele bardzo trudne do zdobycia i przy najmniejszym bledzie niema szans na nadrobienie ale nikt mnie nie pyta o plan B tu jest tylko plan A ktory wszyscy pomimo trudu i problemow zakladaja odgornie ze musi sie udac. Tak samo bylo za czasow Basalaja on niedostal szansy aby nawet opracowac plan B tam nikt niechcial tego sluchac ani dopuszczac do mysli musimy to wszyscy zrozumiec ze tak bylo i juz. Wiec wina za niepowodzenie jest podzielona na wszystkich rownomiernie no bo jak ktos sie godzil i wszedl w taki uklad niestety ale zdawal sobie sprawe ze musi sie udac a jak nie to bedzie zapasc. Wiesz mozna to porownac do wilu polskich rodzin gdzie finansowanie jest od pierwszego do pierwszego miesiaca za marna lub marne pensje i tam niema planu B ze co bedzie jak braknie bo zwykle rodziny sa zadluzone w bankach brak mozliwosci kredytowej i marna pensja niepewna praca. Powiedz mi czy tam ludzie maja plan B |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#20
|
|
W drużynie w której grali Żurawski, czy Frankowski , Genkow też strzelałby więcej bramek, takie porównania są nic nie warte. Jeśli piłkarze dali sukces sportowy i pochodną tego były korzyści materialne to nie byli przepłaceni, teraz jak nie dają już są.. nawet zarabiający drobniaki piłkarz drużyny przegrywającej jest przepłacony, nie można tak tego analizować, to mechanizm naczyń połączonych. Problem polega na tym, że dziś dochód topnieje i nie widać jak właściciel zamierza odwrócić tą tendencję.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#21
|
|
milosz
W większości się zgadzamy, zwłaszcza z brakiem alternatywy. To jest to co pisałem używjąc słowa hazard, czy też brak planu B. Bo jak się nie uda to co? No właśnie jest to co mamy teraz jak się nie uda. Nikt z nas nie wie co Cupiał planuje. Ja jako optymista liczę że jak się odgrzebiemy z dawnych i bieżących zaległości i długów i osiągniemy punkt samofinansowania się (poziom przykładowego Piasta) wtedy Cupiał pozwoli na nową budowę Wisły. Jak wiadomo wszystko co się działo i dzieje w Wiśle jest za wiedzą i zgodą Cupiała, zatem nie ma co jechać po Bednarzu, Valxcsie, Basałau.... wszystko i tak zależy od Cupiała. Arbuz Ja nie obwiniam Basłaja - pisząc Basałaj to czy tamto używam skrótu myślowego - "Cupiał jako naczelny nadprezes wyraził zgodę/zarządził żeby było to a to. A nie znaczy to że Basałaj był wolnym strzelcem... nie u Cupiała. Dlatego za wszystko odpowiada tak naprawdę Cupiał.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 04.08.2013 o godz. 12:36.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#22
|
|
Widzę że grupa doradców od wydawania nie swoich milionów trzyma się dobrze.
100 milionów to za mało ! - gdyby nie pożałowano jeszcze 20 byłaby Liga Mistrzów i by się zwróciło Nie do sprawdzenia ale ładnie brzmi zwłaszcza jak te bańki miałby wydać kto inny. Zgadzam się że gdy nie było planu B na okoliczność nie wejścia do LM. LE omówmy się nie daje za wiele kasy a kontrakty pozostały. Polecam artykuł w Przeglądzie Sportowym z piątku w wersji gazetowej ... http://ekstraklasa.przegladsportowy....412,1,381.html niestety w wersji internetowej brak np porównania płac w klubach ekstraklasy. Reasumując jeszcze w poprzednim sezonie wydawaliśmy dużo ponad 10 mln na płace, co w porównaniu z ekipami które na systematycznie lały w lidze było kwotą horrendalną ... Uważam że wracamy do normalności ... Też bym pewnie, jako sponsor, po odpadnięciu z LM zraził się i nie inwestował kolejnych milionów w tamtą politykę.
Ostatnio edytowane przez Grantar : 04.08.2013 o godz. 13:31.
![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Offline |
#23
|
Później te pieniądze które należało wyłożyć latem 2003 roku, wyłożono ale pół roku za późno - dopiero zimą 2004, i trafił się Real. Trudno. Rok później, w 2005 roku znów powtórzono błąd z 2003 roku wyprzedając skład po jednym niepowodzeniu, no i brakło niewiele. I tak dalej i tak dalej. Cały czas potwierdzało się, ze oszczędności oznaczały wielokrotnie wyższe straty. Dlatego właśnie mamy dług - nie dlatego, że wydawano za dużo, tylko dlatego, że w kluczowych momentach oszczędzano, pozbawiając się możliwości wielokrotnie wyższego zarobku.
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 04.08.2013 o godz. 16:28.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: Tarnów
Offline |
#24
|
Rozwinę tę myśl ale jestem po glilu ... i 2 piwach ![]() maybe jutro ![]()
"W życiu trzeba mieć pasję.... u mnie trafiło na piłkę " - Grantar kibic piknikowy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Chrzanów
Offline |
#25
|
|
O proszę, nagle nawet Genkov był udanym zakupem. Gość kupiony za 500tys euro i przejadający jeden z największych kontraktów w lidze wbił raptem 17 goli w 55 meczach, ja wiem że to polska i tu standardy są niskie, ale na Boga, to nawet nie jest minimum przyzwoitości, a już w szczególności gdy mówimy o gościu z tak wysokim kontraktem...
![]()
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)" |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#26
|
Już o tym pisałem , to mechanizm naczyń połączonych, jak było MP i 7 bramek Genkowa w 14 meczach to nie był przepłacony, jak klub zaczął się "zwijać", a drużyna przegrywać, to przepłaceni byli wszyscy, Genkow też. PS. Piłkarz jest często tyle wart ile drużyna w której gra.
Ostatnio edytowane przez milosz : 04.08.2013 o godz. 13:55.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#27
|
|
Ano, dokładnie.
Taki Saganowski grał w ŁKS i nic nie pokazał, przeszedł do Legii i błyszczy. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#28
|
Genkow w dobrym klubie był, tym z Moskwy. nie był wart tyle ile druzyna... ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere
Offline |
#29
|
|
Saganowski w ŁKS miał lepsze statystyki niż Genkov. Poza tym warto wspomnieć, że Sagan nigdy nie był jakimś rasowym snajperem. Owszem, strzelał w karierze dużo bramek, ale nie był nigdy napastnikiem tego kalibru co Frankowski, Brożek czy Lewandowski. Nie ma co tłumaczyć Genkova tym, że trafił na czasy, w których Wisła była personalnie słabsza niż w poprzednich latach, bo tak to mógł mówić Brożek, który nie mając dobrego rozgrywającego (w przypadku Genkova taki zawodnik w drużynie był - Melikson) w trzy latach zdobył więcej bramek niż on dokładając koronę króla strzelców i bramki w europejskich pucharach.
![]() ![]() W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!! ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#30
|
|
Ano. I ta sama przepłacona Legia ma bilans w lidze 12:1, gra w el. LM, ma budżet 60 mln i nikt na płace nie narzeka..
Spadliśmy tylko finansowo półkę niżej - teraz leją nas Ci którzy płacą tak samo jak my. Sportowo naciągając - bez zmian lub realnie - niżej. Dziś czytałem wypowiedz dyrektora BVB. Powiedział iż Borussia musiała zmienić i zmieniła swoją politykę sportową ponieważ 'klub chcący walczyć o najwyższe cele nie może stawiać jedynie na młodych, choćby najlepszych'. Zwyczajnie nie da się osiągnąć dobrego wyniku młodymi chłopakami. Doskonałym przykładem jest choćby Arsenal. Konsekwencją upadku finansowego Wisły jest konieczność odmłodzenia kadry - biedne kluby tak mają i trzeba się z tym pogodzić. Stąd: Owszem. Tyle że idąc w druga stronę - rozrzutność nie oznacza zysku. Rozdzieliłbym od siebie dwie kwestie. Pierwsza to stosunek jakość/cena o której mówi Grantar, druga rzecz to pewien nakład finansowy potrzebny do podtrzymania określonej jakości o której Dzimi mówisz. Cupiał dając 10 mln rocznie może utrzymywać zarówno klub w 1 lidze jak i klub walczący o puchary. W czym więc problem? Ano my poprzez autorytatywny sposób zrządzania czy też jakość kadry zarządzającej nie potrafimy optymalizować stosunku jakość/cena ani też utrzymać go na jednakowym poziomie. Tracimy finansowo jak zdobywamy MP, tracimy jak jesteśmy w pucharach, tracimy jak jesteśmy ligowym średniakiem. Latamy sportowo pomiędzy ligami: mistrzów i pierwszą i wszędzie kasy nam brakuje, nie bez powodu. I IMHO tym powodem nie jest kasa od Cupiała.
Ostatnio edytowane przez Lukasz : 04.08.2013 o godz. 15:04.
![]()
JM:"Życie jest jak rower - nie kręcisz nie jedziesz" TF: "Dziś Wisła Kraków ma zapewnione optymalne warunki prowadzenia działalności sportowej."
"... jakieś dziwne wizje zagłady (..) Nie wiem czym to jest spowodowane, nie wnikam w to, ale trochę mnie to niepokoi" TS: Zajmujemy się sportem, nie sprawiedliwością, ani praworządnością.(..) Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków informuje, iż od godziny 16.00 nie jest już właścicielem piłkarskiej spółki Wisła Kraków SA |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|