|
Boże drogi... Ajaxie - wskazano przecież, że samolot nie mógł zahaczyć o drzewo, gdyż znajdował się o wiele wyżej. Jeśli nie chcesz tego przyjąć do wiadomości to zajmijmy się brzozą. Wg komisji Millera to jedno drzewo oderwało skrzydło. Zostało udowodnione w sposób naukowy, że takie oderwanie jest niemożliwe. Z czym chcesz tu dyskutować?
Jeśli nawet samolot runąłby do tego lasu przy takiej prędkości i pod takim kątem nie rozerwałoby go na strzępy. Rozczłonkowanie samolotu jest nieprawdopodobne o czym mówił bodajże Szuladzinski (który do pewnego czasu był wiarygodny nawet dla "specjalistów" od Millera) i jeszcze jeden specjalista zatrudniony w Boeingu.
Polecam Ci pooglądanie fotografii samolotów, które podobnie jak TU "lądowały" w lesie (i zahaczały po drodze wiele drzew). Porównaj sobie potem jak wyglądały wraki w stosunku do polskiego Tupolewa.
|