Smok napisał(a):

Ja to widze inaczej. Od 2 lat WSZYSCY W LIDZE wiedzą, jak sie gra z Wisłą. Wystarczy rzucic sie do ataku i w 15 minut walnąc bramke, a potem przy naszej organizacji gry,to nawet nie autobus, a zwykły mikrobusik w plu karnym i średnioszybkie kontry na naszych ślimaków wystarczą.
Dlatego tak często tracimy bramki na początku meczu, bo przeciwnik nie mysli o rozlożeniu sił na mecz, a rzuca wszystko na szale, by strzelić w pierwszym kwadransie. I pozamiatane.
Już dawno na Reymonta nawet pipidówki przyjeżdżająz nadzieją na 3 punkty, że im się uda pierwszym strzelić.
|
Niby racja, ale przecież w ubiegłym sezonie gole traciliśmy też poźniej - np. z Koroną w 59 minucie, z Lechią w 55, a z Górnikiem nawet w 87 (tak orientacyjnie, bez sprawdzania).
Swoją drogą taka ciekawostka - wiecie kiedy ostatnio wygraliśmy ligowy mecz przegrywając do przerwy? 4-2 z Lechią w maju 2009
